Służby nie drużby

Istotą każdej władzy, od pradziejów po czasy najnowsze, jest kontrola nad informacją. Ani demokratyczne procedury, ani armia, ani siły porządkowe nie są w stanie zapewnić centrum decyzyjnemu takiej przewagi nad swymi poddanymi, jaką daje sieć informatorów, agentów czy tajnych współpracowników.

Wojny, zanim jeszcze wybuchną, są dużo wcześniej poprzedzane mniej lub bardziej subtelną grą wywiadów, a zaskakujący wybuch rewolty dowodzi, że albo służby zaspały, albo przedobrzyły.
Skądinąd słuszne protesty lub gniew ludu są często inspirowane przez tych, przeciwko którym są kierowane, już to dla spuszczenia pary, już wymiany ekipy na inną, choć praktycznie taką...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: