Retrospekcje

Pamiętają Państwo, jak Wojciech Jaruzelski pojawił się w delegacji marszałka sejmu Bronisława Komorowskiego, która po 10 kwietnia 2010 r. odwiedziła Smoleńsk? Z punktu widzenia kampanii wyborczej Komorowskiego było to ryzykowne, a jednak decyzję taką z jakichś powodów podjęto. W 2005 r. Putin przyznał Jaruzelskiemu wysokie odznaczenie, a w 2013 r. przysłał depeszę gratulacyjną z okazji 90. urodzin. „W trudnych sytuacjach zawsze przejawialiście męstwo i odpowiedzialność” – napisał Putin, dziękując Jaruzelskiemu za umacnianie stosunków polsko-rosyjskich. Po co ta ostentacja? Przedrukowujemy dziś fragmenty artykułu dr Doroty Dukwicz z Instytutu Historii PAN zatytułowanego „Sekretne wydatki rosyjskiej ambasady w Warszawie w latach 1772–1790”. Był on efektem studiów w moskiewskich archiwach i ukazał się w 2010 r. w książce „Gospodarka, społeczeństwo, kultura w dziejach nowożytnych. Studia ofiarowane Pani Profesor Marii Boguckiej”. Z artykułu tego dowiadujemy się, jak ważna w strategii Rosji była jej wiarygodność w oczach swoich najważniejszych agentów. Oto wdowy po polskich zdrajcach, o ile nie miały innych środków utrzymania, mogły liczyć na pieniądze z tajnych rosyjskich funduszy. Skąd ta szlachetność? „Rosja, dbając po śmierci najwierniejszych współpracowników o interesy ich rodzin, starała się przekonywać żyjących, że współpraca z nią niezależnie od zmieniającej się koniunktury politycznej jest dobrą inwestycją” – pisze dr Dorota Dukwicz. Opisuje ona, jak
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze