Narodziny nowego narodu

Historia Ukrainy obfituje w paradoksy, do których skłania sama nazwa. „Ukraina” sugerująca coś położonego na rubieżach, u krańca, w istocie była kiedyś ośrodkiem – centrum świętej Rusi, do której zawsze miała większe prawa niż mordwińsko-mongolska hybryda znad rzeki Moskwy. Powstała jako etniczny zlepek wschodnich Słowian (notabene zwanych też Polanami) i różnych stepowych ludów, Scytów, Sarmatów, Pieczyngów, Połowców czy wyznających judaizm Chazarów, którzy przychodzili i odchodzili, pozostawiając sporo swego materiału genetycznego. Państwo stworzyli im Waregowie, religię przyjęli od Greków z Konstantynopola – z pobratymcami z Zachodu dzielili dwa wieki wspólnej historii, bogatej w kontakty, konflikty, matrymonialne związki, a także doświadczenia rozbicia dzielnicowego. Kres tej epoce położył wielki najazd Mongołów i klęska pod Kałką w 1223 r. Ukraina wyludnia się, Zachód wchodzi w skład Korony Polskiej, reszta pozostaje w rozbiciu, biernie uczestnicząc w zbieraniu ziem ruskich przez litewskich Gedyminowiczów i Moskwę.

To powoduje, że gdy dochodzi do związku Polski z Litwą przypieczętowanego Unią Lubelską, Ukraina jest jedynie aportem bez suwerennej roli. Szansa Rzeczypospolitej Trojga Narodów zostaje zaprzepaszczona w ciągu nieszczęsnego XVII stulecia, mimo że doskonałym wsypem mogła być religijna Unia Brzeska, zawarta (mało kto o tym wie) z inicjatywy hierarchii Kościoła prawosławnego, a nie polskich katolików czy tym bardziej Rzymu.
Krótkowzrocznością zgrzeszyli zarówno panowie polscy, z których wielu było neofitami i katolikami w pierwszym pokoleniu, jak i przywódcy kozaccy (często polskiego pochodzenia). Zbyt późno Chmielnicki zorientował się, że próba lawirowania między Polską, Wielką Portą a Moskwą musi skończyć się pełnym uzależnieniem od Rosji. Wolni Kozacy, z których wielu wywodziło się ze zbiegłych polskich chłopów, mieli posmakować pańszczyzny i jarzma, o którym nie mieli pojęcia. Ostatnie pogrzebane szanse wiązane z ...
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: