Piękno, które jest kształtem Miłości

Jestem synem Narodu, który przetrzymał najstraszliwsze doświadczenia dziejów, który wielokrotnie sąsiedzi skazywali na śmierć – a on pozostał przy życiu, i pozostał sobą. Zachował własną tożsamość i zachował pośród rozbiorów i okupacji własną suwerenność jako Naród – nie w oparciu o jakiekolwiek inne środki fizycznej potęgi, ale tylko w oparciu o własną kulturę, która okazała się w tym wypadku potęgą większą od tamtych potęg. Drodzy Państwo! Czcigodni Bracia i Siostry! 1. Pozwólcie, że nawiążę do fragmentu z Dziejów Apostolskich, do słów: „Trwali […] w nauce Apostołów i [...] w łamaniu chleba i w modlitwie” (Act 2, 42). „Trwali…”. Dzieje Apostolskie mówią o pierwszej wspólnocie chrześcijańskiej, jaka ukształtowała się w Jerozolimie po dniu Pięćdziesiątnicy wokół Apostołów, którzy w tym właśnie dniu otrzymali Ducha Świętego: Ducha Prawdy – Parakleta, Pocieszyciela. Pragnę to jedno słowo „trwali”, słowo świadczące o historycznych początkach Kościoła, odnieść do nas tutaj zgromadzonych. Do wszystkich, którzy trwają w tej samej, co tamta, „wspólnocie”, a o wspólnocie tej stanowi „nauka Apostołów […] łamanie chleba […] modlitwa” (Ivi). Równocześnie jednak to Wasze „trwanie we wspólnocie” Kościoła – ludzie kultury, przedstawiciele środowisk twórczych, artyści – posiada znaczenie szczególne. Myślę o Was, tutaj zgromadzonych – ale myślę także o wszystkich, którzy do tej samej wspólnoty należą, zarówno na ziemi polskiej, jak i poza jej granicami: wielka wspólnota
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze