HENRYK POBOŻNY – książę niezłomny

Zakonnik w służbie beatyfikacji Jest to odpis relacji, jaką zostawił, po podróży do Wielkiego Chana, polski franciszkanin Benedykt Polak. Wraz z Włochem Giovannim da Pian del Carpine dotarł on w 1246 r. do stolicy mongolskiej Kara-Korum, pokonując tysiące mil konno i na saniach. Pojechał z listem papieża Innocentego IV na dwór chana Gujuka. I jeszcze przed Marco Polo opisał szczegółowo tatarskie imperium. Niektóre elementy tej opowieści mogą wspomóc ideę wyniesienia na ołtarze księcia Henryka Pobożnego. Do synodu legnickiego trafił niedawno wniosek o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego śląskiego władcy oraz jego małżonki księżnej Anny. W sprawę zaangażowane jest środowisko Duszpasterstwa Ludzi Pracy’90 z Legnicy, z mec. Andrzejem Potyczem i senator PiS Dorotą Czudowską, jako jej gorącymi orędownikami. W jaki sposób relacja XIII-wiecznego zakonnika może przyczynić się do  beatyfikacji? O bitwie legnickiej historycy czerpali wiedzę od Długosza. Nasz najwspanialszy annalista zostawił jej dość szczegółowy opis, budzący jednak wiele kontrowersji. Najbardziej medialna z nich dotyczy możliwości użycia przez Mongołów, w trakcie walki, gazów bojowych. Jednak podstawowe informacje zapisane przez Długosza były właściwie niepodważane. Wiadomo było, że bitwa miała miejsce 9 kwietnia 1241 r. na Dobrym Polu pod Legnicą. Że starły się w niej wojska chrześcijańskie, dowodzone przez księcia śląskiego Henryka Pobożnego, z przeważającymi siłami tatarskimi. Oraz że książę
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze