Archaiczna koncepcja państwa i „smoleński” krzyż

Spojrzenie na rzeczywistość Dyskusja o fundamentalnej relacji między suwerennością polityczną a niepodległością narodową w procesie integracji europejskiej jest otwartym problemem, oczekującym na pilne rozwiązanie. W Europie ścierają się dwa poglądy. Upraszczając, pierwszy polega na tym, aby dalsze rozszerzanie kompetencji prawa europejskiego kosztem suwerenności prawa krajowego mogło odbywać się wyłącznie na zasadach, które obowiązują przy zmianie konstytucji. Tą drogą poszły takie kraje europejskie, jak Niemcy, Francja, Włochy. Polska zapewniła sobie taką pozycję już przy podpisywaniu Traktatu Lizbońskiego, podobnie jak Wielka Brytania. W pierwszych godzinach nowej kadencji Prezydenta RP, cichutko i prawie bez żadnej wzmianki w mediach, w czwartek, 5 sierpnia, Sejm uchwalił ustawę kompetencyjną, która dotyczy współpracy rządu i parlamentu w sprawach UE, stawiającą Polskę w sytuacji diametralnie odmiennej od dotychczasowej. To strategia drugiego typu. Teraz polski rząd nie musi już informować Sejmu i Senatu o wielu uzgodnieniach na linii Warszawa-Bruksela. Rząd sam z siebie, z własnej inicjatywy, przez nikogo nienaciskany zainicjował i przeprowadził samoograniczenie się polskiego parlamentu - rezygnację z pełnego prawa Polaków do decydowania o polskich sprawach i polskiej suwerenności. Rząd dokonał tego, nikomu niczego nie wyjaśniając, bez słowa publicznej dyskusji. Ot, tak, bo tak.Pogarda dla krzyża, pogarda dla obywateli Jarosław
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze