Wielki kryzys kompetencji

Obecna władza wiele nie rozumie […] Obama? Amerykanie sami zdecydują, co o nim sądzą. Ale wydaje mi się, że jest lepszy w prowadzeniu kampanii wyborczej niż w wykonywaniu obowiązków prezydenckich, lepszy jako celebrity niż szef władzy wykonawczej, lepiej mówi, niż sprawdza się jako Wódz Naczelny. […] Czasem wydaje mi się, że tam, w Białym Domu, mamy do czynienia z wielkim kryzysem kompetencji […] Rozbieżność między tym, co mówi, a czego dokonuje Obama, jest wręcz dramatyczna […] Prezydent powinien podzielać podstawowe dla społeczeństwa wartości, wizję, jak i dokąd winien zmierzać kraj, choć częściowo zgodną z pragnieniami społeczeństwa. I potrafić wcielać ją w życie. Reagan odnosił tu wielkie sukcesy, naprawdę zrealizował, co zapowiedział. [...] Obecna władza, jak się zdaje, bardzo wiele po prostu nie rozumie. Gdy prezydent wprowadzał, po katastrofie ekologicznej, 6-miesięczne moratorium na wiercenia, wydawało mu się, iż platformy wiertnicze są na stałe zamocowane w Zatoce Meksykańskiej. Jedna z nich, za cenę tysięcy miejsc pracy i milionów wpływów, przeniosła się do Egiptu. A druga tłumaczyła swe działania frazą wręcz niesłychaną: „z uwagi na brak stabilności politycznej w Ameryce przenosimy się do Kongo, by wiercić w wodach Afryki”. [...] Waszyngton jest dysfunkcjonalny? Nie musi być. L. Johnson upadł przez jednoczesną wojnę w Wietnamie, rewoltę kontrkulturową, inflację. Okres Nixona, Forda, Cartera wydawał się potwierdzać, że prezydent nie może działać
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze