Przełom na Śląsku

Poprzednie miesięczniki

Tymczasowy kompromis Kompromisowe rozwiązanie kryzysu miało miejsce następnego dnia. Strajkujący zawiesili protest na tydzień, aby, jak mówili, „niepotrzebnie nie powodować dalszych strat, które w końcu uderzą w nas samych”. Do tego czasu władze miały zrealizować postulaty. Gdyby tak się nie stało, od 1 września załoga postanowiła wznowić strajk. Ustalenia te, jak również poparcie dla robotników Wybrzeża i ich dezyderatów – w tym najważniejszego, powołania niezależnych od władz związków zawodowych – znalazły się w rezolucji sporządzonej przez strajkujących. Władze pod naciskiem załogi zgodziły się na ogłoszenie tego dokumentu w radiu i telewizji, ale ostatecznie do tego nie dopuściły. Zgodnie z zawartą umową za udział w strajku nie groziły konsekwencje dyscyplinarne, robotnicy zobowiązali się do odpracowania strat spowodowanych przerwą. 22 sierpnia przed godziną 11 „Fazos” przystąpił do pracy. Tego samego dnia wysłano do Gdańska dwóch delegatów, każdego inną drogą, którzy mieli pozyskać informacje o tym, co się tam faktycznie dzieje i dostarczyć do Stoczni uchwałę „Fazosu”. Tylko jednemu z nich udało się spotkać z przedstawicielami trójmiejskiego MKS. Powrócił 25 sierpnia i podczas spotkania z załogą, na które zaproszono również dyrektora fabryki, przedstawił 21 gdańskich postulatów oraz odezwę MKS na temat niezależnych związków zawodowych. Władze nie wypełniły wszystkich warunków umowy zawartej z załogą „Fazosu”. Do końca sierpnia wyjaśniono wprawdzie
     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze