Numer 2 (132)/2017

Tomasz Sakiewicz
Rynek mediów to jedno z największych źródeł patologii biznesowych i etycznych. Jest na nie podatny, bo przeplatają się tu trzy sfery władzy: państwowej, ekonomicznej i rządu dusz. Kto ma media, kontroluje nie tylko przepływ informacji, lecz także ogromne pieniądze i często wprost wpływa na decyzje władzy. Jak do tej pory wszelkie sposoby podwyższania standardów mediów za pomocą decyzji politycznych czy administracyjnych albo zaostrzania kar za nieetyczne zachowania – kończyły się kompromitacją. Źródłem afery Rywina była właśnie jedna z legislacyjnych prób unormowania rynku mediów. Pomysły rozdzielania poszczególnych nośników informacji, na przykład telewizji z gazetami, wtedy trudne do zaakceptowania dla głównych graczy, co zrodziło właśnie...
Marcin Wolski
Gdyby to, co zdarzyło się w połowie grudnia w Warszawie, uznać za pucz, byłby to najśmieszniejszy pucz w historii (nie bez powodu lud nazwał go „ciamajdanem”). Tyle że to raczej nie był pucz. Wszystkie bowiem, również te nieudane, opierają się od starożytności na sile militarnej. Najlepszym przykładem Ameryka Łacińska, gdzie wojsko zmiatało kolejne reżimy, przejmowało władzę, z czasem zakładało cywilne garnitury i było obalane przez kolejną juntę. Ale u nas armia trzyma się z dala od polityki, a pułkownik Mazguła, z ubekami-emerytami, może się najwyżej pobawić ołowianymi żołnierzykami. Wewnętrzno-zewnętrzna zadyma na Wiejskiej nie była też ludową rewoltą. Ludu przyszła garstka, a marzenia o poderwaniu milionów roiły się co...
Antoni Rybczyński
Amnesty International opublikowała w grudniu ubiegłego roku raport o sytuacji na okupowanym Krymie. Organizacja oskarża Rosję o systematyczne prześladowanie społeczności krymskich Tatarów od momentu aneksji w 2014 r. Wprowadzone na półwyspie rosyjskie prawa uderzyły w rdzennych mieszkańców Krymu, zresztą ogólnie ograniczyły swobodę zgromadzeń i wolność słowa. AI pisze o zakazie działalności Medżlisu, o presji na szefów tej organizacji, o zaginięciach Tatarów, wszczynanych przeciw nim sprawach karnych i próbach robienia z nich islamskich terrorystów z Hizb ut-Tahrir. Publikujemy fragmenty raportu, który powstał na podstawie ponad 50 wywiadów z mieszkańcami Krymu. Medżlis Narodu Krymskich Tatarów jest organem...
Hanna Shen
Co działo się w minionym miesiącu na kontynencie azjatyckim? Poniżej prezentujemy omówienie wydarzeń, które niekoniecznie trafiają na pierwsze strony gazet, ale są ważne. Hongkong–Tajwan–Chiny Wydarzenia z początku stycznia na Tajwanie pokazują, jak Komunistyczna Partia Chin Ludowych wykorzystuje mafię do destabilizacji sytuacji i walki ze swoimi przeciwnikami politycznymi na wyspie i w Hongkongu. 7 stycznia z wizytą na Tajwan przybyła grupa młodych hongkońskich polityków: Nathan Law, najmłodszy deputowany w byłej kolonii brytyjskiej, i Joshua Wong. Obaj byli organizatorami „rewolucji parasoli” w 2014 r., czyli 80-dniowego protestu polegającego na okupacji ulic Hongkongu. Wówczas domagano się wolnych wyborów i protestowano przeciwko...
Olga Doleśniak-Harczuk
Berlińczycy powoli otrząsają się po zamachu pod Gedächtniskirche, ale trauma pozostanie na długo. Studenci strajkują w obronie funkcjonariusza STASI, w katakumbach Katedry Berlińskiej odnaleziono szczątki żony starego Fryca, a mieszkańcy niemieckiej stolicy nieformalnie podzielili się na klub pro- i antyMerkelowy. I tylko towarzysz Lenin stoi jak stał w holu Muzeum Historycznego Niemiec i lustruje każdy krok odwiedzających. 16 stycznia na Breitscheidplatz, tam, gdzie 19 grudnia ubiegłego roku terrorysta zabrał życie Polakowi Łukaszowi Urbanowi i jedenastu innym osobom, leżą przyprószone śniegiem kwiaty. Znicze tlą się słabo, wiatr robi swoje. Co chwila ktoś przystaje, czyta napisy na ścianie oddzielającej znicze i wiązanki od ruchliwej ulicy. Po polsku: „Dla Polaka...
Stefan Czerniecki
Przepychając się między wydzierającym się na cały głos rosyjskim przewodnikiem, pozującymi do zdjęć Japończykami a cwanie wpychającym się przed szereg kolejki Żydem, docieram wreszcie do celu. Jestem tuż przed. Pode mnę utkwiona w posadzce gwiazda. Wielkości ludzkiej dłoni. To miejsce narodzin. Tutaj Jezus przyszedł na świat. Od pewnego czasu ulica jest zupełnie pusta. Uliczny tłok już za nami. Droga szybkiego ruchu wokół Jerozolimy to już tylko wspomnienie. Jedziemy coraz wolniej, uważnie obserwując to, co za oknem. A widoki wcale nie są budujące. Wszędzie tylko śmieci. Piach i żwir. Gdzieś po prawej stoi opuszczone auto. Już bez koła. Po naszej lewej stronie natomiast ciągnie się wysoki na jakieś cztery metry mur. Szarosina konstrukcja. Nikogo wokół. A...
Antoni Rybczyński
Czy w wyniku zapowiadanego jakiś czas temu w rosyjskiej prasie zjednoczenia największych służb specjalnych Rosji w jeden superresort – Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego (MGB) – faktycznie nastąpi powrót do czasów KGB? Kto i jakie będzie miał uprawnienia? Pytanie też, czy nie będzie to powrót w nieco bardziej zamierzchłe czasy? Historycy dobrze pamiętają MGB ZSRS, powołane zaraz po zakończeniu wielkiej wojny ojczyźnianej w celu przeprowadzenia gruntownej czystki. Siepacze byłego dowódcy Smierszu Wiktora Abakumowa tropili „piątą kolumnę zachodnich imperialistów”, tych, którzy w czasie wojny kolaborowali z Niemcami, wreszcie skorumpowanych funkcjonariuszy partii i państwa, co wzbogacili się na łupach wojennych. Ciągłość instytucjonalną,...
Ryszard Czarnecki
Większości turystów Goa kojarzą się z pustawymi plażami nad Oceanem Spokojnym. Mnie z jakże specyficznym, bo chrześcijańskim, regionem Indii. Tuż po Bożym Narodzeniu w zasadzie przed wszystkimi domami na tej wyspie widzę elektryczne, wielokolorowe dekoracje świąteczne, często po prostu iskrzące się kolorami podświetlane choinki, krzyże, gwiazdy czy nawet figurki Matki Boskiej w aureoli lampek. Czuć chrześcijański charakter tej wyspy, choć przecież nasi bracia w wierze stanowią tam „dopiero” drugą grupę wyznaniową (co czwarty mieszkaniec Goa to chrześcijanin). Poza Goa drugim również w jakiejś mierze chrześcijańskim regionem Indii jest prowincja Kerala. Tam niemal co piąty mieszkaniec (dane z 2016 r.) to wyznawca Chrystusa. To, że chrześcijanie...
Olga Doleśniak-Harczuk
Angela Merkel zostanie na czwartą kadencję i będzie rządzić równie długo jak prezydenci na kontynencie afrykańskim, czyli dożywotnio. W demokracji nie powinno być miejsca na takie sytuacje – z prof. Bassamem Tibim, islamologiem i ekspertem do spraw Bliskiego Wschodu, rozmawia Olga Doleśniak-Harczuk. Jest Pan islamologiem – to pojęcie stworzone przez Pana – a nie znawcą islamistyki, dlaczego to rozgraniczenie jest tak istotne? Począwszy od 1980 roku udało mi się opublikować szereg książek poświęconych zagadnieniu islamologii rozumianej jako historyczno-socjologiczna dyscyplina naukowa, nazwałbym to – zdekolonizowana, która występuje niezależnie od promowanej w Niemczech islamistyki. Islamologia nie jest filologią islamskich źródeł, nie uprawia się jej w...
Hanna Shen
Trzy lata temu chińskie władze ogłosiły walkę ze smogiem. Jednak pomimo podejmowanych kroków, by zmniejszyć zanieczyszczenie środowiska, Państwo Środka ponownie pokrył gęsty smog. Na początku roku w wielu chińskich miastach wprowadzono tak zwany czerwony alert, czyli najwyższy stopień zagrożenia zanieczyszczeniem powietrza. Znany chiński psycholog i publicysta Tang Yinghong mówi o powietrznej apokalipsie w ChRL. Komunistyczne władze Chin zapowiedziały walkę ze smogiem w 2013 r. po tym, jak otrzymały od naukowców raport na temat zanieczyszczenia środowiska. Był on sporządzony bardzo skrupulatnie, a dane zbierano przez sześć lat. Wyniki były tak szokujące, że ich nie opublikowano. Obawiano się masowych demonstracji. Z nieoficjalnych informacji...
Zanim doczekamy się rodzimych superprodukcji, wpisujących się w dobrze realizowaną politykę historyczną, warto zobaczyć, jak z przeszłością rozprawia się kino południowokoreańskie. Zainteresowanie tym, co było, jest tam bowiem naprawdę duże, zarówno ze strony twórców, jak i widzów. Od dawna trwa w Polsce dyskusja nad potrzebą wykorzystywania kina do prowadzenia polityki historycznej. O ile wcześniej służyło ono raczej pedagogice wstydu („Pokłosie”, „Ida”, mniej znana „Joanna” Feliksa Falka), dziś pomóc ma w kreowaniu wspólnej, narodowej tożsamości i przypominaniu własnej historii Polakom, w najśmielszych zaś planach – pokazywać ją w sposób atrakcyjny światu. Najchętniej używa się w takich rozmowach odniesienia do Hollywood i dzieł...
Sylwia Krasnodębska
Japonia, XVII wiek, ciężkie czasy dla chrześcijan. Samurajowie używają bardzo przebiegłych metod, by zmuszać prześladowanych do wyrzekania się wiary w Jezusa Chrystusa. A Martin Scorsese w filmie „Milczenie” używa równie przebiegłych metod, by zrelatywizować zło i oddać hołd nie, jak sam określił, chrześcijanom, a raczej powiedzeniu „Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek”. Portugalscy księża jezuiccy, Sebastiao Rodrigues (Andrew Garfield) i Francis Garupe (Adam Driver), dowiadują się, że ich mistrz, ojciec Cristovao Ferreira (Liam Neeson), który udał się w niebezpieczną podróż do Japonii, by wspierać tamtejszych chrześcijan, wyrzekł się Boga. Jego uczniowie, nie dając wiary tym doniesieniom, postanawiają odnaleźć duchownego i zdementować te...
Piotr Lisiewicz
Był marzec 1933 r., urząd kanclerza Niemiec sprawował już Adolf Hitler. Czym zajmował się w tym czasie Emile Vandervelde, przywódca belgijskich socjalistów i II Międzynarodówki? Walką z cenzurą, ograniczeniami wolności słowa w Polsce. O tym opowiada korespondencja z Belgii, zamieszczona wówczas w „Ilustrowanym Kurierze Codziennym”, którą dzisiaj przedrukowujemy. Walka z antypolską propagandą na świecie, sterowaną przez nieżyczliwe nam mocarstwa, była zawsze dla niepodległościowych elit czymś oczywistym. To tylko w III RP po 1989 r. było inaczej. Ignacy Matuszewski pisał o jej korzeniach zrodzonych „w buduarach” carycy Katarzyny tak:  „Przecież propaganda antypolska trwa nieprzerwanie od lat niemal dwustu. Przecież zaczyna się...
„Największym odkryciem Piotra Curie była Maria Skłodowska. Jej największym odkryciem była promieniotwórczość”. Frederick Soddy Pewnego dnia, gdy Maria była jeszcze dzieckiem, stanęła oczarowana przed gablotą pełną przedziwnych przedmiotów: leciutkich wag, szklanych tubek, próbek minerałów… Wśród tych wszystkich osobliwości najbardziej zachwycił ją elektroskop. Ojciec wytłumaczył jej, że są to „przyrządy fizyczne”, a nazwę tę zapamiętała na zawsze. Był to jakby moment dziecięcej inicjacji w świat nauki, mający pochłonąć Marię bez reszty. Przyszła bowiem na świat w rodzinie, w której obok miłości do ojczyzny naukę ceniono szczególnie. Już jej dziadek Józef Skłodowski – nauczyciel z powołania, pasjonat nauk przyrodniczych i zapalony bibliofil – podczas...
Dariusz Jarosiński
Pamiętam dziennikarkę, która przyjechała zbierać materiały do książki o „Ince” – wspomina Bogusław Łabędzki. – Byliśmy z nią u przyjaciółki szkolnej Danki, pani Aniuty, Białorusinki, która mieszka w Olchówce. Mogliśmy spokojnie z nią rozmawiać, z jej mężem. Rok później, kiedy przyjechała Telewizja Polska Białystok, żeby nakręcić materiał z okazji rocznicy śmierci „Inki”, rodzina przyjaciółki Danusi wypędziła nas z domu. W krótkim czasie pojawiły się wyraźne zmiany w postawach ludzi. Dzisiaj ludzie z Głuszczewiny zapytani o rodzinę Siedzików, najczęściej mówią: „My się nie mieszamy do polityki” i milkną. Widać, że ktoś nimi manipuluje, ktoś ich nastawia. Mniejszość białoruska w Polsce ma duży problem z ...

Pages