O tempora, o mores!

fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska
Dzisiejsza opozycja nie widzi w sobie zła. Zdaje się nie dostrzegać tego, jak sama niszczy Polskę i to, co dla Polski najważniejsze. Powiedzieć, że działa w sposób nieprzyzwoity, to rzec mało.

Istnieją w polszczyźnie słowa, które powoli znikają z użycia. I nie tylko one, lecz także fenomeny przez nie nazywane. Jednym z takim słów zdaje się być „przyzwoitość”. Pojęcie, które ostatnimi czasy straciło na swej wartości i sile, stało się deficytowe w szczególności w szeroko pojętym „życiu politycznym”. A przecież „przyzwoitość” to cecha, która w życiu społecznym właśnie winna się objawiać. Tymczasem zachowania pewnych polityków i niektórych „społeczników” stają się...
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: