Tomasz Sakiewicz

Tomasz Sakiewicz
Podstawową cechą postawy obywatelskiej jest zaangażowanie na rzecz swojej społeczności. Bardzo dużo ostatnio pisze się i mówi o społeczeństwie obywatelskim. Ogólnie rzecz biorąc, chodzi o to, żeby obywatele samodzielnie zrzeszali się w organizacje, które realizują ważne cele, niezależnie od polityki państwa czy różnych instytucji partyjnych. Im większy stopień zaangażowania w takie organizacje, tym bardziej możemy mówić o społeczeństwie obywatelskim. Przejawy działalności społeczeństwa obywatelskiego widoczne w czasie manifestacji czy na publicznych spotkaniach są ważnym świadectwem czy też może efektem tworzenia się nowoczesnego narodu. Jednak podstawową cechą dojrzałości społeczeństwa jest obywatelska postawa. Mówiono kiedyś o takich ludziach...
Tomasz Sakiewicz
Nie zmienimy w jeden dzień myślenia ekonomistów ani sposobu finansowania gospodarek. Można jednak przestawić akcenty, pokazać długoterminowe zyski z inwestowania w ludzi. Czy ktoś wie, ile na świecie krąży walorów finansowych? Biliony, może nawet tryliony dolarów. Nie da się tego łatwo policzyć, bo większość „papierów” jest tylko zapisem elektronicznym, który zmienia się w ułamku sekundy. Banki nie dysponują pieniędzmi wpłaconymi przez ich klientów. Gdyby były one ulokowane na przykład w nieruchomościach czy przedsiębiorstwach, pewnie łatwo można by je odzyskać. Jednak w bankach na kontach są też tylko zapisy elektroniczne. Zapisy lewarowane zmieniającym się prawem i śrubowane kaskaderskimi operacjami, przy których tradycyjny hazard to bezpieczna...
Tomasz Sakiewicz
Rynek mediów to jedno z największych źródeł patologii biznesowych i etycznych. Jest na nie podatny, bo przeplatają się tu trzy sfery władzy: państwowej, ekonomicznej i rządu dusz. Kto ma media, kontroluje nie tylko przepływ informacji, lecz także ogromne pieniądze i często wprost wpływa na decyzje władzy. Jak do tej pory wszelkie sposoby podwyższania standardów mediów za pomocą decyzji politycznych czy administracyjnych albo zaostrzania kar za nieetyczne zachowania – kończyły się kompromitacją. Źródłem afery Rywina była właśnie jedna z legislacyjnych prób unormowania rynku mediów. Pomysły rozdzielania poszczególnych nośników informacji, na przykład telewizji z gazetami, wtedy trudne do zaakceptowania dla głównych graczy, co zrodziło właśnie...
Tomasz Sakiewicz
O sile dwóch organizacji, gdzie po jednej stronie samodzielnie musiał pojawić się KOD, a po drugiej kluby „GP”, świadczyły ostatnie wydarzenia. Przygotowywany przez wiele dni kryzys wokół parlamentu po stronie KOD-u zgromadził maksymalnie półtora tysiąca osób. Kluby „GP” w ciągu jednej doby przyprowadziły od kilku do kilkunastu tysięcy ludzi. Wiara polityków w to, że do realnego wpływu na kraj wystarczy posiadać silne struktury partyjne i znaczne środki finansowe, została w ciągu ostatnich dwóch lat mocno zachwiana. Zaczęło się właściwie dużo wcześniej, po tragedii smoleńskiej. Istniejący już wtedy ruch klubów „Gazety Polskiej” zorganizował setki tysięcy ludzi na mszach świętych, manifestacjach i koncertach upamiętniających każdą miesięcznicę...
Tomasz Sakiewicz
Ogromną zdobyczą amerykańskich wyborów jest przesunięcie oceny Polonii z elektoratu pasywnego na języczek u wagi. Wygląda na to, że Polacy mogą się ustawić w tej roli na wiele lat, o ile sami nie zmarnują tego potencjału. Kiedy w czasie mojej ostatniej wizyty w USA mieszkający tam Polacy pytali, na kogo głosować, tłumaczyłem, że kogokolwiek by wybrali, niech nie oddają swoich głosów za darmo. Trzeba najpierw jak najwięcej uzyskać od kandydatów i doprowadzić do licytacji między nimi na sprawy istotne dla Polaków. O głosy polskie słabo się do tej pory starano. Polacy, podobnie jak reszta społeczeństwa amerykańskiego, połowicznie brali udział w wyborach. Były to najwyżej 4 mln oddanych w nich głosów. Liczbę Polaków w USA ocenia...
Tomasz Sakiewicz
W zasadzie jest to podstawowe zadanie wszystkich służb specjalnych. Wysyłanie czołgów, a nawet skrytobójców to ostateczność, dowód na to, że działania inteligentne zupełnie się nie udały. Użycie wojsk jest zawsze bardzo kosztowne i rodzi możliwość odwetu. Wykończenie przeciwnika od środka czy realizacja konkretnego zadania bez strzału są o wiele bardziej efektywne. Taka gra bez wątpienia jest prowadzona wobec Polaków z Moskwy. Kreml wykorzystuje środki masowego przekazu, media społecznościowe, wspólnoty religijne, ruchy społeczne, polityków i biznes do osiągania swoich celów, które w innym przypadku musiałaby osiągać zbrojnie. Oczywiście robią to nie tylko Rosjanie, ale akurat ich skala działania i ostateczne cele są skrajnie niebezpieczne. Wyobraźmy...
Tomasz Sakiewicz
Jedną z najważniejszych cech dokonującej się w Polsce rewolucji jest zmiana gospodarczego suwerena. Suweren to nie tylko ten, kto realnie podejmuje decyzje, lecz także ten, który jest ich podstawowym beneficjentem. Kim byli beneficjenci III RP? Przede wszystkim to środowiska postkomunistyczne, które znalazły partnerów w części solidarnościowej opozycji i zachodniego kapitału. Przyłączyło się do nich sporo ludzi, którym zapewnili społeczny i ekonomiczny awans w zamian za uznanie warunków gry. Dostęp do kredytów, państwowych koncesji, zwolnień podatkowych powodował, że w sumie te liczące kilka milionów osób grupy społeczne zyskały ekonomiczną przewagę nad resztą społeczeństwa. Rozbieżności w poziomie dochodów łagodził fakt, że od kilkunastu lat...
Tomasz Sakiewicz
Zawsze cieszyły mnie dobre informacje o rosnącym eksporcie polskich produktów. Problem polega na tym, że rosnący eksport nie może być dzisiaj celem, a jedynie skutkiem zdrowej gospodarki. Jej źródła rozwoju wcale nie znajdują się w portfelach cudzoziemców, a głównie polskich obywateli.  Jaki jest najbardziej naturalny sposób rozwoju przedsiębiorstw? Małe, rodzinne firmy zaczynają zaspokajać potrzeby swojego bliskiego otoczenia, potem produkują dla całego miasta i regionu. W trakcie swojego rozwoju, widząc ograniczenia własnego rynku, zaczynają penetrować rynki innych krajów. Oczywiście jest od tej reguły wiele wyjątków, ale nie stanowią one zapewne więcej niż dziesięć do dwudziestu procent całości przedsiębiorstw. Bardzo trudno jest małej firmie startować od eksportu, gdyż wymaga...
Tomasz Sakiewicz
Zwykłym zjadaczom chleba Polska zaczyna się jawić jako oaza spokoju. Nie przełoży się to natychmiast na wielkie inwestycje ekonomiczne – na to trzeba lat. Efekty będą widoczne w małych, rodzinnych firmach. Ekonomiści przywiązują bardzo dużą wagę do danych za pierwsze półrocze tego roku. Wynika z nich, że zamiast wzrostu o 3,6 PKB będziemy mieli wzrost 3,4 PKB, czyli gorszy niż przewidywano. Jednocześnie bardzo wzrosła konsumpcja. To są informacje świadczące o zupełnie innych zjawiskach. Albo więcej konsumujemy i więcej wytwarzamy, albo produkcja spada. Nie widać też masowego wzrostu importu. Czyli na co poszły nasze pieniądze? Dla mnie jest to oczywiste. Polacy wyjechali na wakacje. Zaczęły się one już w czerwcu i potrwają pewnie do końca sierpnia. W...
Tomasz Sakiewicz
Integracja tego regionu jest na pewno dla wszystkich opłacalna. Żeby wytłumaczyć ideę Międzymorza, najpierw trzeba ustalić, o jakie akweny w tej koncepcji chodzi. Nawet dla słabego znawcy historii jest oczywiste, że mówimy o Bałtyku i Morzu Czarnym. Tymczasem zarówno w perspektywie historycznej, jak i dzisiaj, widać, że obszar ten jest większy. Idea Międzymorza dotyczy również krajów leżących nad Morzem Adriatyckim, chodzi oczywiście o Bałkany. Kraje te znalazły się w kręgu oddziaływania naszej polityki w drugiej połowie XIV w. wraz z sojuszem z Węgrami (Królowa Jadwiga była z matki Bośniaczką). Co dzisiaj łączy tak zwane kraje ABC Wspólnota doświadczeń tych krajów jest dosyć oczywista. Wszystkie znalazły się pod reżimem...
Tomasz Sakiewicz
Czeka nas fala wstrząsów politycznych i ekonomicznych, które wymuszą zasadnicze reformy Unii albo doprowadzą do jej rozpadu. Kolejne społeczeństwa Unii Europejskiej dopuszczają do głosu polityków, którzy są coraz bardziej eurosceptyczni. Polski PiS jawi się przy nich jako umiarkowana partia chętna do współpracy z UE. Siła buntu jest tak ogromna, że za kilka lat z obecnej struktury prawdopodobnie niewiele zostanie. Skąd ten bunt Elity unijne były absolutnie przekonane o zadowoleniu mieszkańców UE z istniejącego stanu rzeczy. Stabilny poziom życia, wolność przemieszczania się i pracy dawały poczucie, że obywatele Unii powinni być najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Tymczasem w milionach mieszkańców krajów Europy narastało przekonanie wyobcowania i...
Tomasz Sakiewicz
Po 10 latach naszej obecności w UE przydałby się solidny bilans, który podsumowałby nasze zyski i straty wynikające z członkostwa w tej organizacji. Unia zachowuje się jak urażony rodzic, który uważa, że spotyka się z czarną niewdzięcznością rozkapryszonego dziecka. Z kolei Polacy popadają ze skrajności w skrajność. Wszelką krytykę naszych relacji z UE albo samej UE część naszych rodaków jest w stanie uznać za zdradę podstawowych wartości (nie wiem jakich, chyba unijnych, ale to nie brzmi jak komplement dla UE). Inni każdy błąd Unii uznają za potwierdzenie tezy, że nie warto było na UE głosować. Pytanie tylko, czy Polska poza tą organizacją byłaby taka jak dzisiejsze Norwegia lub Szwajcaria, czy też bardziej jak Ukraina. Norwegowie mają gigantyczne zyski z handlu ropą, a Szwajcarzy...
Tomasz Sakiewicz
Kiedyś o byciu rozpoznawalnym decydowały: udział w balach, widoczne miejsce w operze czy nawet w kościele. Dzisiaj – liczba kontaktów na Twitterze i Facebooku. Kilka lat temu w „Nowym Państwie” opublikowałem tekst o rozwoju mediów na świecie. Porównałem sytuację tego rynku do walki ssaków z dinozaurami. Niewielkie, ale połączone ze sobą grupy medialne wyspecjalizowane w działaniu w danej społeczności doprowadzą (tak przewidywałem) do: najpierw ograniczenia siły gigantów, a potem ich wyginięcia. Apokalipsa gigantów będzie odbywała się na dwa sposoby: duże media zmaleją i będą łączyć się z innymi, czyli upodobnią się do małych stad ssaków, albo będą bronić swojej pozycji do końca i wreszcie zbankrutują. Proces jest...
Tomasz Sakiewicz
Zdaje się, że istnienie takiego świata jest ciągle nie do wyobrażenia nie tylko dla Rosjan, lecz także dla wielu mieszkańców Europy, a nawet Ameryki. Tymczasem w radykalny sposób kończą się żywotne siły tego narodu i następne pokolenie będzie musiało przyzwyczaić się do życia w świecie, w którym w państwie wielkości dużego kontynentu nastąpi potężna katastrofa gospodarcza, demograficzna, a także polityczna. Czy to znaczy, że Rosjanie zupełnie znikną? Oczywiście, że nie. Około 100 mln etnicznych Rosjan może jednak zostać podzielonych na różne państwa i poddanych ich wpływom kulturowym. Prawdę mówiąc, wszystkie imperia tak kończyły, a moskiewskie wydaje się chylić właśnie ku schyłkowi. Co przemawia za upadkiem Rosji? Przede wszystkim...
Tomasz Sakiewicz
Czy historia Polski wyglądałaby inaczej, gdyby Lech Wałęsa nie zgodził się na współpracę z SB? Fakt tej działalności w grudniu 1970 r. choć bezsporny, prawdopodobnie nie miał wielkiego wpływu na rozwój sytuacji w Polsce. Tego typu agentów bezpieka miała naprawdę wielu i donosy „Bolka” nie przesądzały o decyzjach komunistycznej władzy.  Współpraca Wałęsy do 1976 r. miała podobny charakter. Ułatwiała bezpiece wyłapywanie drobnych opozycjonistów, ale wyraźnie samej bezpieki nie satysfakcjonowała. „Bolek” żądał korzyści materialnych, a bezpieka uważała jego meldunki za mało wartościowe. Sytuacja zmienia się dopiero po powstaniu Wolnych Związków Zawodowych. Wałęsa zaczął mieć kontakt z czołówką ówczesnej opozycji. Problem w tym, że akta esbeckie na ten temat milczą. Krzysztof Wyszkowski i...
Tomasz Sakiewicz
Jeżeli Niemcy chcą dalej przewodzić Europie, muszą pogodzić się z aspiracjami narodów i raczej wspierać procesy integracyjne, które często przebiegają zupełnie inaczej, niż chcieliby brukselscy urzędnicy. Debata w Parlamencie Europejskim na temat sytuacji w Polsce miała kilka istotnych oblicz i każda narracja w tej sprawie tylko częściowo tłumaczy to niesłychane wydarzenie. Zapewne był to popis niemieckiego imperializmu, który nie chce, by w Polsce ktoś bez zgody Berlina dokonywał tak zasadniczych zmian. Podobną motywacją kierują się też eurokraci, których rządy są wypadkową różnych sił, a faktycznie zmierzają do ograniczenia działania demokratycznych władz w ich państwach. Widać było też elementy starcia ideologicznego, bo najbardziej...
Tomasz Sakiewicz
Można przyjąć, że organizm składa się z dosyć podobnych komórek o wyspecjalizowanych funkcjach. Działa to w przyrodzie i sprawdza się w ekonomii. Gdzie jeszcze? W aktywności społecznej. Wyobraźmy sobie firmę, która zatrudnia 100 osób i ma wykonać 100 zadań. Jeżeli znajomość tych zadań rozkłada się na zasadzie krzywej Gaussa, to znacznej części z nich nikt nie wykona. Za to kilku podołają niemal wszyscy. Można oczywiście przeszkolić część pracowników do różnych zadań, ale zawsze będzie to wymagało trudnych wyborów i żmudnych negocjacji. Co więc ma zrobić zamawiający? Jeżeli zadania są rozdzielne, powinien oczywiście zamówić je w 100 firmach. Problem w tym, że łatwiej przeżyć, gdy dodaje się zyski i dzieli koszty. Otóż, by...
Tomasz Sakiewicz
Ludzie niewierzący w swoją gospodarkę, uciekają nie tylko od rodzimej waluty, lecz nawet od własnych banków. Pieniądze nie zasilają ani rynku produktów i usług, ani systemu inwestycyjnego. Pesymizm obywateli zaczyna być zaraźliwy dla dużych funduszów, które zauważają pogorszenie klimatu. To zmniejsza ich zaangażowanie. Tworzy się reakcja łańcuchowa, która ściąga w dół wzrost gospodarczy. Ten tekst trzeba rozumieć dosłownie. Nie zajmuję się tutaj terapeutycznymi ani duchowymi skutkami działania cnót boskich, lecz ich wpływem na gospodarkę. Wyobraźmy sobie dwa społeczeństwa o zbliżonym potencjale ekonomicznym i cywilizacyjnym. Różni je to, że w jednym kraju ludzie są mocno przekonani, że sprawy idą w dobrym kierunku, w drugim, że w fatalnym....
Tomasz Sakiewicz
Polska gospodarka ma szansę na o wiele szybszy rozwój, jeżeli zmieni się kilka paradygmatów jej działania. Podstawowym musi być przywrócenie troski władzy o publiczne pieniądze oraz zaprzestanie traktowania naszego kraju jak państwa drugiej kategorii w UE. Podstawowym celem gospodarczym nowej ekipy będzie zwiększenie potencjału gospodarczego wraz z szybszym wzrostem zamożności Polaków. W tej chwili średni wzrost PKB na poziomie około 3 proc. nie daje szansy na realne dogonienie choćby krajów ze środka peletonu w UE. W przypadku braku zmian nie zatrzymamy emigracji młodych ludzi, a już na pewno nie zachęcimy ich do powrotu. Czy możliwy jest szybszy wzrost gospodarczy? Jak go osiągnąć? Zatkać dziury Nie trzeba nikogo przekonywać, że możliwość...
Tomasz Sakiewicz
Wzorem nowoczesnego patriotyzmu musi być umiejętność konkurowania z zagranicznymi firmami, budowania polskiej marki i polskiego potencjału. Polska zaczyna wpadać w niebezpieczną spiralę, w której dekadę temu znalazły się UE i Stany Zjednoczone. Za pożyczone pieniądze dokonuje się niewielki wzrost gospodarczy, w dodatku niedający trwałych podstaw do dalszego rozwoju. Jednocześnie część pieniędzy wpompowanych w gospodarkę jest wyprowadzana za granicę w sposób zupełnie bezsensowny. Nierzadkim zjawiskiem jest to, że pośrednikiem przy realizacji dużych zleceń rządowych zostaje firma zagraniczna, a ostatecznym wykonawcą i tak musi być polska. Pośrednik bez istotnego wkładu pracy zgarnia ogromną część środków. Nie zawsze za to rozlicza się z...
Tomasz Sakiewicz
Szykuje się nam ogromna wędrówka ludów i trudno znaleźć nawet pomysł, jak ją zatrzymać. W jaki sposób świat zachodni miałby pomóc setkom milionów ludzi w ubożejących krajach, tak by zechcieli zostać w swoich domach? Ogromny marsz imigrantów z Afryki i Azji do Europy tłumaczony jest przede wszystkim wojną (raczej kilkoma wojnami) i politycznymi błędami Zachodu. Można te tezy potwierdzić wieloma faktami, jednak problem jest dużo głębszy i wynika ze strukturalnego kryzysu ekonomicznego sporej części świata. Uciekinierzy nie przemieszczają się na przykład do bezpieczniejszych krajów ościennych, a wędrują tysiące kilometrów, porzucając cywilizację, w której się wychowali. Jest to mniej lub bardziej świadomy wyraz braku wiary w lepszą przyszłość zarówno w...
Tomasz Sakiewicz
Nie jest to pomysł zupełnie nowy. Wspominał o tym Jarosław Kaczyński w 2011 r., ale były wtedy zupełnie inne realia zarówno gospodarcze, jak i geopolityczne. Dzisiaj jesteśmy bliscy sytuacji, kiedy złoty przekroczy granice Polski i stanie się regionalną walutą rezerwową. Co to jest waluta rezerwowa? To pieniądz, który używany jest w obrocie międzynarodowym zamiast walut krajowych. Taką walutą jest bez wątpienia dolar. Ponad dwie trzecie rezerw walutowych na świecie przechowywane są w amerykańskiej walucie. Reszta to euro, jen i funt. Złotówka raczej nigdy nie będzie interesującą lokatą w Ameryce Południowej i w Afryce. Może jednak stać się taką lokatą w Europie Środkowej. Już dziś widać, że oprócz euro i dolarów...
Tomasz Sakiewicz
Metodologia działania zarówno wobec kraju frontowego, jak i zaplecza frontu jest znana od setek lat w różnych sytuacjach. Kraj frontowy traci, kraj na zapleczu zyskuje. Nieszczęściem Polski od XVIII wieku było to, że stała się krajem frontowym. Na wschodzie wyrosło agresywne rosyjskie imperium, które w kolejnych wojnach pożerało nasze terytorium. Mieliśmy faktycznie tylko dwie możliwości: walczyć albo utracić niepodległość. Kiedy na początku XX wieku odzyskaliśmy państwowość, Polska ponosiła ogromny wysiłek, by powstrzymać agresywną politykę Moskwy. W momencie agresji z dwóch stron nie byliśmy w stanie się obronić. Ale nawet w krótkich chwilach pokoju sytuacja nie była prosta. Konieczność utrzymywania dużych sił zbrojnych, walka z rozbudowaną aktywnością...
Tomasz Sakiewicz
Dla Berlina nagle skurczył się rynek rosyjski i zmniejszyły się możliwości penetracji w innych krajach naszego regionu. To wcześniej czy później odbierze przynajmniej częściowo główny instrument wzrostu gospodarczego tego kraju, jakim jest eksport. Politykę polską od 1989 r. charakteryzują mitologizowanie roli Niemiec, przesadny strach albo służalczość. Tymczasem Niemcy po okresie 25 lat ekspansji będą musiały godzić się z utratą hegemonii w Europie na rzecz państw  ściśle współpracujących z USA. Czeka też ich spowolnienie rozwoju gospodarczego wynikające z ograniczonych możliwości dalszej ekspansji, kłopotów demograficznych i błędów polityki wschodniej. Jeżeli kiedykolwiek można było mówić o złotej erze Niemiec, to właśnie w ostatnim...
Tomasz Sakiewicz
Sprawą Wołynia zajmować się trzeba, odpowiedzialnych za to potępić, a jeżeli jeszcze da radę – to skazać. Tylko nie może to rzutować na naszą bezpośrednią politykę bezpieczeństwa. To jest podstawą narodowego interesu. Dzisiaj powinniśmy się skupić na tym, by Polska nie była najbliższym sąsiadem Rosji na Zachodzie. Prawdziwym mistrzem rosyjskich służb specjalnych nie był ani były agent carskiej ochrany Józef Stalin, ani nasz rodak, szlachcic Feliks Dzierżyński, ani nawet nie były to niemieckie służby specjalne, z których pomocy skorzystał Włodzimierz Lenin, przebijając się do zrewoltowanej Rosji. Ich mistrz to ktoś żyjący dużo dawniej – chiński myśliciel Sun Tzu. Ten filozof i strateg radził, by pokonać przeciwnika, zanim użyje się siły zbrojnej. W tym celu trzeba ofiarę...
Tomasz Sakiewicz
Czemu tyle razy przegraliśmy? Bo zabrakło wiary, a szczególnie impulsu, iskry, czegoś, co wygoniłoby wątpiących z domu i zmusiło do głosowania. Takiego impulsu trzeba nam teraz. Pamiętam, jak tydzień przed drugą turą wyborów przyszedł do mnie znajomy mocno zaangażowany w kampanię prezydencką Lecha Kaczyńskiego. Powiedział mi, że chyba już nie ma o co walczyć. Sondaże dawały Donaldowi Tuskowi nawet 30 proc. przewagi. Nakrzyczałem na niego, że jest człowiekiem małej wiary, a Kaczyński wygra wybory. Nie do końca mi uwierzył, ale poszedł robić swoje. Sam nie byłem pewny, czy przy takiej przewadze medialnej i w sondażach były jakieś szanse. W głębi duszy jednak wierzyłem, że Polacy chcą po prostu przełomu. I chcieli. Zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego było...
Tomasz Sakiewicz
Odpowiedź jest bardzo prosta, wystarczy włączyć telewizor. Wiek XX przyniósł wojny totalne, których celem było nie tylko podbicie innych państw, lecz także eliminacja całych grup społecznych, a nawet narodów. Wielcy zbrodniarze, jak Stalin, Hitler, Mao Tse-tung czy Pol Pot, chcieli zniszczyć grupy mogące stanowić jakikolwiek zalążek oporu w ich planach. Te działania okazały się bardzo skuteczne tylko w czasie pierwszej fazy wojny – podboju. Ich skutki były dużo gorsze w fazach kolejnych – okupacji i wcielaniu. Ginęli głównie ludzie twórczy, młodzi, zdolni do działania. Gospodarki podbitych krajów, nie tylko ze względu na fatalny system gospodarczy, lecz także gorszą jakość pracowników, obsuwały się ekonomicznie, pozostając w tyle za cywilizowanym światem....
Tomasz Sakiewicz
Czas ropy miał się skończyć wraz z kryzysem energetycznym i gwałtownym wzrostem jej cen... Według Władimira Putina cena ropy w 2015 r. powinna sięgać nawet 200 dolarów za baryłkę. To oznaczałoby, że część świata będzie próbowała uciekać z zasilania swoich gospodarek ropą na rzecz gazu, biopaliw itp. Jednak ta część światowych gospodarek, która pozostałaby przy ropie, żywiłaby spokojnie jej producentów. Trudno było sobie np. wyobrazić szybkie przejście USA na inne źródła paliw dla samochodów niż ropa i benzyna. Ogromne lobby blokowało rozwój technologii alternatywnych dla tradycyjnych paliw, a szaleństwo ekologiczne nie poprawiało opłacalności tego pomysłu. Zresztą, przerobienie silników samochodów na inne niż pochodne ropy wcale nie było tanie. Wymagało to...
Tomasz Sakiewicz
Co trzeba wybrać, by stać się Polakiem? Nie wystarczy nazwa. To zespół poglądów i uznawanych wartości. Te wartości kształtowały się przez ponad tysiąc lat. Bardzo łatwo odpowiedzieć na pytanie, kiedy jesteś Niemcem, Francuzem czy Japończykiem. Wystarczy się nimi urodzić, mówić ich językiem i trochę nimi się czuć. W przypadku Amerykanina jest jeszcze prościej. Nie musisz się nim urodzić (chyba że chcesz być prezydentem USA) i idealnie znać angielskiego – wystarczy, że bardzo chcesz. Rosjaninem jest z kolei ten, którego Rosja uzna za Rosjanina. Nie ma znaczenia, kim się urodziłeś i czy tego chcesz. Jeśli nie chcesz być Rosjaninem, to jesteś zdrajcą i ukarzą cię jak zdrajcę. Najtrudniej być Polakiem. Jedyną pewną identyfikacją jest język. Chociaż w ...
Tomasz Sakiewicz
Dziś po stronie potencjału Rosji należy zauważyć trzy rzeczy: dużą gospodarkę, znaczącą liczbę ludności i zdeterminowanie obywateli do wspierania planów imperialnych. Po stronie kosztów trzeba policzyć: nieustanne wojny z sąsiadami, pogarszające się aż do poziomu izolacji stosunki gospodarcze z Zachodem, wydatki na infrastrukturę i obronę granic na wielkim terenie. Obecnie fatalne zjawiska dla Moskwy zaczęły jednak następować zarówno po stronie potencjału mocarstwa, jak i kosztów jego utrzymywania. Tak naprawdę nikt nie wierzy w upadek mocarstw. Okres ich trwania jest na tyle długi, że wydają się wieczne. Sama polityka PR-owska władz tych państw buduje przekonanie o ich niekończącym się trwaniu. Wzmacnia to wiarę w siłę imperium i osłabia...
Tomasz Sakiewicz
Jeżeli politykowi jest dobrze w różnych partiach, to bardzo źle świadczy o jego kręgosłupie. Skąd więc przekonanie o wielkiej wartości tego typu ludzi i ich przewadze intelektualnej albo wręcz moralnej? Ważnym celem niemal każdej kampanii wyborczej jest przechwycenie elektoratu uważanego za niezdecydowany. Wydaje się to oczywiste: nasi na nas zagłosują, a pozyskać można ludzi o podobnych poglądach, ale trochę się od nas różniących. Dla partii prawicowych na ogół ci wahający się znajdują się trochę bardziej na lewo, dla lewicowych – na prawo. Przez to można odnieść wrażenie, że wszyscy walczą o ten sam elektorat środka. Jest on hołubiony i traktowany jak najcenniejszy skarb. Sprawa komplikuje się wówczas, gdy na scenie politycznej istnieją...
Tomasz Sakiewicz
Dzisiaj to brzmi mocno absurdalnie. Mamy rząd, na którego czele stoi kompromitująco niemądra pani premier. Obóz władzy przypomina koalicję mafii z „Gangu Olsena”. Gospodarka też nie wygląda imponująco... Niewielki wzrost gospodarczy powoduje, że przynajmniej na razie nie mamy co marzyć o gonieniu czołówki Europy. Nasza armia jest bliska spełnienia przepowiedni Putina, że w kilka dni jego wojska mogą być w Warszawie. Biorąc pod uwagę kompetencje nowej pani minister od służb specjalnych, możemy zatęsknić za ministrem Bartłomiejem Sienkiewiczem. Mianowano ją chyba wyłącznie po to, by nie przeszkadzać służbom w realizowaniu zadań wyznaczonych przez kogoś innego. A jednak Polska jest skazana na sukces. Znaleźliśmy się na zapleczu największego konfliktu...
Tomasz Sakiewicz
Powinniśmy, w sposób czytelny dla potencjalnego wroga, czyli Moskwy, przygotować społeczeństwo do walki nawet w wypadku pokonania naszej armii. Wróg musi wiedzieć, że ziemia będzie mu się paliła pod nogami. Trzeba ludzi tego uczyć i stale o tym mówić. Tylko w ten sposób można zniechęcić agresora do działania. Wyobraźmy sobie dwa państwa. Jedno duże z bogatą gospodarką i w miarę silną armią. Jego społeczeństwo rozleniwione dobrobytem i ufne w swoje siły zbrojne jest bardzo pokojowo nastawione do świata. Myśli o przyjemnościach codziennego życia, a wojna jest tam tematem tabu. Drugi kraj jest niewielki i biedny. Stale żyje w zagrożeniu, bo nie ma dosyć pieniędzy na armię. Za to ludzie wciąż mówią tam o wojnie. A w mediach dyskutuje się nieustannie, jak bronić się przed agresorem i jak...
Tomasz Sakiewicz
Co by się stało, gdyby Zachód przyjął warunki Rosji, oddał Ukrainę i podporządkował Polskę Kremlowi? Pewnie to samo, co w czasie zimnej wojny. Moskwa zaczęłaby się szykować do globalnego konfliktu. Od kilku lat przekonuję, że obecna polityka Moskwy musi prowadzić do konfliktów zarówno lokalnych, jak i takich, które będą miały dużo bardziej globalny zasięg. Rosja jest zakładnikiem swojej polityki, którą uprawia od 300 lat, od kiedy do nazwy państwa włączono słowo imperium. Dzisiejsza Rosja może być tylko imperialna albo nie będzie jej wcale. Po upadku ZSRS Zachód łudził się, że Rosja zacznie funkcjonować jak normalne państwo starające się zapewnić minimum egzystencji swoim obywatelom. Ten pomysł był nierealny od samego początku. Rosja nigdy nie stanowiła jednego...
Tomasz Sakiewicz
Tworząc odpowiedni szum informacyjny, można na jakiś czas podnieść lub obniżyć ceny paliw i surowców, spowodować krach na giełdzie, wywołać panikę albo wyprowadzić ludzi na ulicę. Wojna informacyjna nie jest niczym nowym ani też szczególnie oryginalnym. Tego typu działania podejmowano od zawsze. Czemu miały służyć przerażające barwy i stroje wojenne, jak nie przekonaniu przeciwnika, że ma do czynienia z kimś groźniejszym niż zwykły wojownik? Pomagało to też mobilizować swoich i przekonać ich, że zwycięstwo jest możliwe. Wysyłanie mylących informacji, gra pozorów, pułapki i podstępy towarzyszyły każdej wojnie. Zdarzało się też, że działania informacyjno-propagandowe doprowadzały do rewolucji na zapleczu frontu. Zapewne wywiad niemiecki wiedział, co robi, wspomagając...
Tomasz Sakiewicz
Można mówić to, co się naprawdę myśli. Bez zrozumienia tego bezsprzecznego faktu nigdy w Polsce nie będzie naprawdę wolnych mediów. Istnienie prasowej krytyki nie jest żadnym dowodem na wolność słowa. W PRL zdarzało się, że partyjne organy krytykowały coś, co zahaczało o strukturę władzy. Był to jednak element roszad i walk frakcyjnych w PZPR. Złudne poczucie takiej wolności pryskało, gdy ktoś chciał coś skrytykować na własną rękę. Jeżeli tekst cudem przebił się przez cenzurę, to szybko autora doprowadzano do porządku. III RP przyniosła możliwość tworzenia mediów innych niż partyjne. Jednak z góry przesądzono, że jedni będą mieli do nich lepszy dostęp, a drudzy gorszy. Powstanie „Gazety Wyborczej” było koncesjonowane decyzją Okrągłego Stołu. Kolejne...
Tomasz Sakiewicz
Rosja płaci dzisiaj za ponad trzy stulecia polityki nieliczenia się z aspiracjami innych narodów. Bez względu na to, co w najbliższych tygodniach stanie się na Ukrainie, a sytuacja zmienia się z godziny na godzinę, ostatecznie największym przegranym jest już Rosja. Rewolucja na Majdanie odwróciła geopolityczny kierunek tego regionu, a efekty powstania będą odczuwalne przez dziesiątki lat. Początkiem sukcesów rosyjskiego imperium była ugoda perejasławska, która doprowadziła do zerwania kozaczyzny z I Rzeczpospolitą. To właśnie na 300-lecie tego wydarzenia Chruszczow podarował republice ukraińskiej Krym. Bez włączenia Ukrainy do Rosji nie byłby możliwy marsz Moskwy na Zachód i Południe i w efekcie rozbiór Rzeczypospolitej. Po upadku RP...
Tomasz Sakiewicz
Wejście Ukrainy do UE jest szansą na reformę Unii. Zacznijmy o tym dyskusję, by UE ewoluowała w kierunku korzystnym dla interesu narodowego Polski. Według analityków, pełne członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej jest możliwe dopiero za 20–25 lat. Tyle potrzeba na podciągnięcie ukraińskiej gospodarki i dostosowanie tego kraju do norm UE, o ile Rosja nie sparaliżuje całego procesu. Nie wiadomo, czy za ćwierć wieku Unia będzie taka sama, jak obecnie. Na razie ciągle trapi ją kryzys gospodarczy, a wcześniej niż integracja z Ukrainą może ją czekać integracja gospodarcza z USA i Kanadą. Warto więc już teraz podjąć debatę na temat przyszłego kształtu UE, bo dzisiejszy jest niemożliwy do utrzymania i opóźnia włączanie wolnych narodów w struktury...
Tomasz Sakiewicz
Na Ukrainie starły się dwa pomysły polityczne na Europę: euroazjatycka, lansowana przez Putina, i euroatlantycka, budowana przede wszystkim przez USA. Strefa euroatlantycka sięga dwóch państw Ameryki Północnej, czyli  Stanów Zjednoczonych i Kanady, oraz całej Unii Europejskiej. Strefa euroazjatycka natomiast jest mniej zdefiniowana. Na pewno nie przyłączy się do niej Japonia i wątpliwy jest udział Indii. Jedyne liczące się kraje w tym  rejonie zainteresowane takim pomysłem to Chiny i Rosja. Dzisiaj Rosja, zdolna rozgrywać konflikty wokół swych granic, może wyglądać na państwo imperialne. Problem w tym, że ma niemal 10 razy mniej ludności i kilka razy mniejsze PKB niż Chińczycy. W takim układzie zostanie wcześniej czy później zdominowana...
Tomasz Sakiewicz
Bez względu na dalszy bieg wypadków na Ukrainie jestem przekonany, że odłączy się ona od wpływów Rosji i wejdzie w obszar struktur Zachodu. Wraz ze zmianami na Ukrainie dojdzie do przyspieszonych zmian w Unii Europejskiej. Wola milionów Ukraińców wcześniej czy później wymusi osłabnięcie wpływów Rosji na tym terenie. Moskwa nie ma dosyć pieniędzy i sił, by utrzymać w swojej orbicie wpływów zbuntowane ukraińskie państwo. Nawet jeżeli na terenie Ukrainy znajdują się znaczne mniejszości prorosyjskie, nie poradzą one sobie z kilkudziesięciomilionowym ukraińskim żywiołem. Projekt integracji Ukrainy z UE jest wspierany nie tylko przez samą Brukselę, lecz także przez USA. Obydwa te organizmy mają dwudziestokrotnie większe PKB niż Rosja. Pomijam możliwe...
Tomasz Sakiewicz
Bój o Ukrainę jest dla Ameryki walką o stworzenie podwalin stabilnego rozwoju gospodarczego na cały XXI wiek. Kluczem do zrozumienia sytuacji na Ukrainie jest podział geograficzny, gospodarczy  i kulturowy świata. Największym gospodarczo państwem globu są Stany Zjednoczone. USA razem z Kanadą tworzą silną strukturę. Mimo różnych perturbacji ekonomicznych nie ma dla niej żadnej realnej konkurencji. Choć do niedawna wydawały się nią Chiny. Najludniejszy kraj świata osiągnął niezwykłą dynamikę rozwoju. Tania produkcja wykańczała amerykański przemysł i zmuszała gospodarkę USA do ciągłej emisji pieniędzy finansujących import z Azji. Wszystko to mogło  skończyć się dla Stanów Zjednoczonych fatalnie. Jednak bardzo rozwinięta gospodarka, mająca niezwykłą...
Tomasz Sakiewicz
W sferach, w które państwo chce ingerować, lepiej, by robiło to samo, przy użyciu swoich instrumentów i bez pośredników. XX wiek przyniósł kompromitację dwóch wielkich filozofii myślenia o państwie: socjalistycznej i liberalnej. Socjalizm wcielany przez komunistów dał cierpienie, nędzę, a wreszcie straszliwe ludobójstwo. Jego dużo łagodniejsza wersja – socjaldemokratyczna – też nie okazała się wielkim zbawieniem. Państwa socjalne wprawdzie zapewniały swoim obywatelom pewien poziom bezpieczeństwa, ale szybko popadały w kryzysy, które doprowadziły je do obniżenia poziomu rozwoju gospodarczego, a w konsekwencji pogorszenia perspektyw obywateli. W zamian za państwową opiekę zdrowotną i darmowe szkolnictwo użytkownikom tych systemów narzucano sposób...
Tomasz Sakiewicz
Żyjemy w stadzie ludzkim, nie mając pewności, czy obok nas nie przechodzi krwiożerczy potomek dinozaura – nowy człowiek radziecki. Dinozaury nie wyginęły dlatego, że skończyła się era dinozaurów, ale to era dinozaurów się skończyła, bo wyginęły dinozaury. Umownie za czas panowania tych gadów można uznać część ery mezozoicznej – jurę, ale szczególnie kredę. Zagłada dinozaurów była na tyle znacząca, że od tego momentu oznaczono nową erę. Oczywiście wraz z gwałtowną śmiercią tych stworów (wielu twierdzi, że zgładził je jeden meteoryt) przyszły i inne zmiany, ale nie były tak spektakularne – przynajmniej z punktu widzenia dzisiejszego obserwatora. Można by więc, przez analogię, dojść do wniosku, że upadek systemu radzieckiego musiał zostać poprzedzony zagładą sowieckiego...
Tomasz Sakiewicz
Atak monarchii absolutnych na Rzeczpospolitą był próbą zapobieżenia stworzeniu polskich Stanów Zjednoczonych w sercu Europy. Do dziś jednak ta idea żyje w Polakach i może być atrakcyjna dla innych nacji w starciu z rosyjskim totalitaryzmem. USA jest państwem unikatowym pod względem konstrukcji. Nacje wyznające różne religie i pochodzące z kultur całkowicie odmiennych stworzyły spójny, dynamicznie rozwijający się kraj. Jedną z przyczyn sukcesu Stanów Zjednoczonych była forma organizacyjna gwarantująca zachowanie pewnej odrębności mniejszym państwom, które je tworzyły. Amerykanie mieli też sporo szczęścia. Zbudowali swój kraj w miejscu, w którym nie zagrażała im żadna licząca się potęga lądowa. Oddalenie od europejskich monarchii pozwoliło USA przetrwać momenty początkowych kryzysów...
Tomasz Sakiewicz
Nie oznacza to, że silne rządy zawsze mogą oprzeć się wiatrom historii. Gdy układ geopolityczny staje się wyjątkowo niekorzystny, zewnętrzne siły są w stanie wymusić polityczny przewrót. Jeżeli trzeba, wymordują ekipę rządzącą, a nawet użyją wojska, by ustanowić nowe porządki. Ofiarami geopolityki stali się powstańcy styczniowi i warszawscy. Nie było możliwości wygrania wojny, kiedy zagłady powstań chciały najbliższe mocarstwa, a reszta świata umyła ręce. Zarówno powstańcy styczniowi, jak i warszawscy mieli prawo sądzić, że skonfliktowane mocarstwa wykorzystają Polaków do rozgrywki. Niestety, wbrew oczywistym interesom np. Austrii w 1863 r. takiego wsparcia nie dostali. W 1944 r. Niemcy zamiast cofnąć swoje wojska i zostawić problem Sowietom,...
Tomasz Sakiewicz
Obóz władzy nie był przygotowany na gwałtowny rozwój niezależnych mediów. Najpierw sprawę zbagatelizował, teraz reaguje paniką i wrogością. Przekonywałem od wielu lat, że stworzenie własnych, niezależnych mediów doprowadzi do zmian politycznych w Polsce. Od dwóch lat przeżywamy pod tym względem rewolucję, która wiosną eksplodowała wielkimi wydarzeniami. We wrześniu 2011 r. zaczęła wychodzić „Codzienna”. Bardzo wtedy też rozwinął się portal Niezalezna.pl i Gazeta Polska VOD. Zimą tego roku pojawiły się dwa nowe, bardzo podobne w treści do „Gazety Polskiej” tygodniki. Wiosną powstała telewizja Republika. To nie mogło pozostać zostać bez wpływu na scenę polityczną. Po pierwsze, wyborcy prawicy zorientowali się, że nie są żadną niszą, tylko potężnym rynkiem, który ma...
Tomasz Sakiewicz
Telewizje wyłącznie internetowe są na razie słabsze programowo od tradycyjnych, ale dlatego, że ciągle odbiera je mniej osób niż cyfrowe naziemne czy satelitarno-kablowe. Ta proporcja jednak szybko się zmienia…   Podstawowe prawa fizyki znajdują świetne zastosowanie w opisie zjawisk ekonomicznych, społecznych, a szczególnie trendów cywilizacyjnych. Wystarczy narzucić nowy podatek, by dociśnięta fiskalnie gałąź gospodarki osłabła. Za to rozwiną się inne, szczególnie pokrewne, o ile mają mniejsze obciążenia podatkowe. To samo jest z przepisami regulującymi zezwolenia na aktywność gospodarczą. Jeżeli zwiększa się ilość ograniczeń, to dziedzina poddana restrykcjom zaczyna funkcjonować gorzej od tej, która takich restrykcji nie ma.   Te zasady działania widać...
Tomasz Sakiewicz
Prawdziwa walka o władzę toczy się dopiero wtedy, gdy ktoś próbuje uszczknąć fragment pakietu kontrolnego.   W mediach pojawiło się mnóstwo spekulacji o przestawieniu medialnej wajchy i w efekcie poważnym osłabieniu Donalda Tuska. Wajchę mogli przestawić oczywiście buntownicy z obozu władzy, którzy marzą o zastąpieniu Tuska kimś w rodzaju Grzegorza Schetyny. Wajchę mogły przestawić same media, czując zmianę nastrojów społecznych i presję rodzącej się konkurencji (TV Republika). Jeżeli jednak istnieją siły, które są w stanie przestawiać medialną wajchę, to mówimy o poważnym problemie politycznym.   Poważnym, bo mającym wpływ na życie publiczne i w dodatku mało rozpoznanym. Kto może w ogóle przestawiać w Polsce wajchę? Na pewno nie parlament. Jest zbyt zmienny i różnorodny....
Tomasz Sakiewicz
Narody, które znalazły się pod carską niewolą i jeszcze gorszą bolszewicką, mogą czasy I Rzeczypospolitej wspominać z głęboką nostalgią. Nie chodzi o odbudowę I Rzeczypospolitej ani o próby zawiązania nawet nowej unii na terenach Polski i byłego ZSRR. Chodzi przede wszystkim o unikatowy sojusz państw wywodzących się z kilku tradycji, przede wszystkim łacińskiej i bizantyjskiej, które przez kilkaset lat tworzyły w tym regionie własną kulturę, normy cywilizacyjne i promieniowały nową jakością na całą Europę. Ta tradycja odrzucała despotyzm, dawała obywatelom ogromny zakres tolerancji, pomagała wykorzystać wspaniałe cechy różnych kultur do rozwoju społeczeństw i poszczególnych jednostek. Przede wszystkim politycznie opierała się zakusom podboju ze Wschodu. Nie ma jednej granicy Europy...
Tomasz Sakiewicz
Dziennikarstwo przezroczyste jest pozostałością komunistycznego zniewolenia, kiedy był jeden słuszny pogląd formułowany przez władzę. Dziennikarz miał go jedynie dokładnie przekazać. Był jak szyba ekranu. Nie chodzi o to, by dziennikarz koniecznie narzucał swój pogląd, ale by prezentując poglądy innych, był wiarygodny, tzn. nie oszukiwał odbiorców co do swojej postawy. Najbardziej drastyczną formą oszustwa, a jednocześnie ograniczenia wolności słowa, jest „zlecona przezroczystość”. Dziennikarz ma udawać przezroczystego, by skuteczniej bronić interesów wydawcy. Każdy, kto się temu przeciwstawi, może śmiało podlegać zarzutowi stronniczości. Wielokrotnie doświadczyłem tego na własnej skórze. Banda oszustów pleniąca się w prorządowych mediach oskarża dziennikarzy „GP” o...

Pages