Kultura

Sylwia Krasnodębska
Próbował skonstruować statek kosmiczny, wydawał gazetę w Nagasaki i zamienił celę śmierci w kaplicę. 13 października na ekrany kin wchodzi film „Dwie korony” Michała Kondrata o św. Maksymilianie Kolbem. Fabularyzowany dokument to opowieść o człowieku, który wybrał drogę posłuszeństwa i tytanicznej pracy. I tak naprawiał świat. Jak najbardziej realnie. Miał ogromne poczucie sprawiedliwości. To święty na dzisiejsze czasy – mówi w filmie Japonka pracująca w St. Kolbe Museum w Nagasaki. Muzeum imienia naszego świętego otwarto w miejscu, gdzie franciszkanin zamieszkał zaraz po przybyciu do Japonii (z Polski docierał tam dwa miesiące). Na schodach, które do niego prowadzą, rozłożono czerwony dywan. Szalony Maks Film jest...
Sylwia Krasnodębska
„W powietrzu siejemy strach i spustoszenie; w piekle niemieckich obozów tworzymy ruch oporu; łamiąc szyfr Enigmy, ratujemy życie milionów ludzi. W podziękowaniu zostajemy zdradzeni”. IPN zlecił wykonanie filmu animowanego „Niezwyciężeni”, opowiadającego o 50 latach wojny, jaką toczyli Polacy w latach 1939–1989. Główna teza obrazu osnuta jest wokół faktu, że wojna dla Polaków nie skończyła się w 1945 r. Słowem-kluczem opowieści jest „opór”. Sposobów opowiedzenia tej historii może być mnóstwo. Wygrał pomysł, by był to krótkometrażowy, niewiele ponadczterominutowy film. Twórcy uznali, że bohater będzie symboliczny. Choć pojawiają się w animacji rtm. Witold Pilecki, tworzący ruch oporu w Auschwitz, Jan Karski, idący z raportem o ...
„Igrzyska śmierci” jako całość to opowieść przede wszystkim o roli mediów w dzisiejszym świecie. Na pozór wszystko podporządkowane zostaje rozrywce, ta zaś jest narzędziem kontroli, utrzymuje ludzi w strachu, poczuciu beznadziejności, a zarazem pomaga szczuć ich na siebie z wykorzystaniem ich przedstawicieli –  trybutów uczestniczących w igrzyskach. Gdy Amerykę pustoszyły kolejne klęski żywiołowe, media, również polskie, obiegła wiadomość, że znana amerykańska aktorka Jennifer Lawrence znalazła winnego tej sytuacji. – Ta katastrofa to gniew matki natury za wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA – miała powiedzieć. – To się zaczęło, kiedy go wybrano. Huragany, które niszczą Teksas i Florydę, zostały pobudzone przez ten wybór. Słowa te szybko...
Sylwia Krasnodębska
Mamy kłopot z mówieniem o patriotyzmie i uczuciach wspólnotowych. I może największym wyzwaniem filmu „Legiony” jest, żeby znaleźć taki język, który nie byłby ani sztuczny, ani patetyczny, tylko współczesny i zajmujący – z Dariuszem Gajewskim, reżyserem filmu „Legiony”, rozmawia Sylwia Krasnodębska. W rozmowach z dziennikarzami podkreślał Pan trudy pracy nad filmem wojennym, scenami batalistycznymi, koordynacją wielu działań na planie filmowym. A ja chciałabym zapytać o przyjemności. Robienie filmu to zawsze przyjemność, a robienie bardzo dużego filmu to bardzo duża przyjemność. A gdzie tkwi ona w pracy nad filmem „Legiony”? Przyjemne jest to, że powołujemy do życia świat, którego już nie ma. Przenosimy się za pomocą...
Sylwia Krasnodębska
Nakręcenie fabularnego filmu „Legiony” o wielkim zwycięstwie naszych ojców to nasz obowiązek wobec przeszłych, ale i wobec przyszłych pokoleń Polaków – z Adamem Borowskim i Maciejem Pawlickim, producentami filmu „Legiony”, rozmawia Sylwia Krasnodębska. Jesteśmy na planie filmu „Legiony”. W czasie gdy rozmawiamy, trwają przygotowania do rozegrania słynnej szarży pod Rokitną. Jaki jest tu stosunek aktorów do statystów? Maciej Pawlicki: Wszyscy są tak mocno zaangażowani, że trudno określić, kto jest aktorem, a kto statystą. Powiedziałbym, że wszyscy są tu aktorami i kaskaderami jednocześnie. Wybuchy, cwał, skoki przez okopy, cięcia szablą, upadki koni… Odtwarzamy losy legendarnych bohaterów: Borys Szyc gra rotmistrza Zbigniewa Dunina-Wąsowicza, a ...
Goniądz. Małe, lecz bardzo sympatyczne podlaskie miasto, położone pośród malowniczych nadbiebrzańskich bagien. To właśnie tu już po raz piąty odbyła się kolejna (siódma) edycja festiwalu Rock na Bagnie. Mieszkańcy zżyli się już z imprezą, zaś organizatorzy podkreślają, że goście czują się tu jak w dużej rodzinie, a frekwencja rośnie z każdym rokiem. Pierwszego dnia publiczność zobaczyć mogła m.in. Armię, Lao Che, Sex Bombę i Sedes,  lecz również wykonawców jeszcze mało znanych. Nie licząc niezbyt pasującego do profilu imprezy Blue Veins, „Bagno” rozpoczął na przykład białostocki projekt Bracia i Siostry SS, który zaproponował nadrabiane zaangażowaniem braki techniczne i muzykę opartą na dokonaniach innych. Później na scenie pojawiły się takie...
Sylwia Krasnodębska
„Umarłe miasto” Mariusza Trelińskiego wystawione w czerwcu w Operze Narodowej w Warszawie to pokaz cyklopowej siły reżysera i szaleństwo wyobraźni, której nie okiełznają żadne ograniczenia, a już na pewno nie te, które narzuca operowa scena. Sen miesza się z jawą. Żałoba z pożądaniem. Życie ze śmiercią. Ten metaforyczny przekaz „Miasta umarłych”, którego moc ukryta może być tylko między wierszami libretta, w przedstawieniu Trelińskiego nabiera cech wręcz namacalnych. Reżyser udowadnia, że opera to magia, a świadczy o tym konsternacja widza po spektaklu i niepokojące pytanie zajmujące myśli – czy ten spektakl wydarzył się naprawdę? Żałoba kontra pożądanie Jakiż tragiczny jest los małżonka w żałobie, który niepogodzony ze...
Zawsze uważałem się za fana Marillion. I nie zmieniło tego nadejście ery Stevena Hogartha. Przyznaję jednak, że do płyt z nim nagranych wracam dużo rzadziej, ale nie oznacza to, że ich nie cenię. Tyle że w większym stopniu zdaję sobie sprawę z ich muzycznej wartości, niż namacalnie je odczuwam. Zbyt wiele w katalogu Marillion pojawiło się chybionych pomysłów, nietrafionych poszukiwań czy stylistycznych wycieczek. Pod wodzą Hogartha zespół na pewno się rozwijał, ale kierunek tego rozwoju nie zawsze pokrywał się z moimi muzycznymi preferencjami. Nigdy nie zrozumiem jednak ludzi, którzy apriorycznie odmawiają Hogarthowi jakiegokolwiek pozytywnego wpływu na artystyczną progresję Marillion. U podstaw albumu „Fuck Everybody And Run” leżą niepokój i ...
Jednym z odprysków politycznego zamieszania, jakie część artystów, wspierana przez media i prezydenta miasta, wywołała w sprawie tegorocznego festiwalu w Opolu, był skandal wokół wycofanej z niedoszłego koncertu premier piosenki zespołu Dr Misio „Pismo”. Poszło o teledysk – jak ujęto w piśmie z decyzją o jego wyrzuceniu z konkursu – „nieemisyjny”. „Pisma” faktycznie trudno bronić, zwłaszcza w kontekście nadawania go przez telewizję publiczną. Teledysk oparty został na najgorszych, antykościelnych stereotypach, widzimy w nim luksusy, alkohol i, delikatnie mówiąc, brak powołania wśród granych przez muzyków i aktorów kapłanów. O ile sam tekst utworu nie przekracza granicy artystycznej krytyki i zdrowego rozsądku,...
Sylwia Krasnodębska
Śmietanka Hollywood, jeden superbohater i dwie polskie premiery. Na kino zawsze jest dobry czas, a gwiazdy filmu w wakacjenie odpoczywają. W te wakacje czekają nas dwie polskie premiery. Pierwsza to dzieło znanego reżysera, który przyciągnął na plan znane nazwiska. Druga wręcz przeciwnie. „Volta” Juliusza Machulskiego ma być kryminałem o zabarwieniu komediowym. Grupa szalonych bohaterów filmu będzie miała chrapkę na dość niebagatelny skarb. Odnalezioną przypadkiem w tajemnej skrytce koronę Kazimierza Wielkiego! Pojawią się zabawne intrygi i dobry humor. Oraz plejada polskich gwiazd: Olga Bołądź, Andrzej Zieliński, Aleksandra Domańska, Michał Żurawski, Jacek Braciak, Cezary Pazura, Joanna Szczepkowska i Krzysztof Stelmaszyk. Premiera 7 lipca! W...
Poprzedni numer „Nowego Państwa” w części poświęcony został handlowi żywym towarem. Co ciekawe, światowym centrum tego koszmaru jest Azja. Znajduje to również odbicie w azjatyckiej kulturze i twórczości filmowej, w tym w przybliżanej przeze mnie na łamach „NP” kinematografii koreańskiej. Szczególną rolę w kinie koreańskim, być może z racji drastyczności mogącej inspirować również autorów thrillerów czy horrorów, odgrywa jeden z elementów handlu żywym towarem, mianowicie handel ludzkimi organami, połączony z porwaniami, morderstwami i wykorzystywaniem ludzkiej biedy, desperacji i naiwności. Znaczenie ma też na pewno fakt, że o ile u nas historie o handlu organami funkcjonują raczej na zasadzie miejskich legend (...
O Janie Krzysztofie Kelusie trzeba pamiętać nie tylko od święta. Pierwszy znany i zaśpiewany tekst – „Piosenkę pasożyta społecznego” – napisał w 1968 r. Za chwilę minie więc pół wieku, odkąd pomaga nam zrozumieć Polskę. 3 maja 2017 r. Jan Krzysztof Kelus otrzymał z rąk prezydenta RP Andrzeja Dudy Order Orła Białego. Nie znaczy to jednak, że Kelus nagle znalazł się w głównym nurcie, choć ten ostatnio czasami sobie o nim przypomina. To raczej prezydent pokazał, że potrafi, choćby symbolicznie, zawędrować jeszcze na ten oddalony od świata przystanek PKS-u, gdzie człowiek przypomina sobie piosenki ze starych, zdartych kaset magnetofonowych. Od zawsze obserwator W lutym zeszłego roku 74. urodziny twórcy uczciłem tekstem „Jan Krzysztof Kelus. Nie zawsze z boku”,...
Najnowsza płyta Mike’a Oldfielda stanowi przejaw dążenia muzyka do odtworzenia i rozszerzenia konceptualno-stylistycznych rozwiązań z jego najbardziej udanych artystycznie albumów. Z tym, że nostalgia i tęsknota za własną przeszłością są właściwie fundamentem, na którym artysta buduje nową opowieść. Album wymyka się łatwej interpretacji i ocenie. Wszystko zależy bowiem od zaangażowania słuchacza, jego nastroju i chęci (bądź jej braku) pełnego przeżywania płyty. Nie jest to muzyka tła, chociaż nastrojowe, wyraźnie spokojne i odrobinę „pastelowe” kompozycje mogą skłaniać do takiej właśnie konkluzji. Jeżeli słuchamy „Return to Ommadawn” niejako przy okazji innych czynności, wiele niuansów i smaczków albumu po prostu pozostanie niezauważonych....
Sylwia Krasnodębska
„Do zobaczenia za 25 lat” – powiedziała Laura Palmer do agenta Coopera w ostatnim odcinku serialu „Miasteczko Twin Peaks”. David Lynch sprawił, że słowa te stały się przepowiednią. I tak, po ćwierć wieku, serial powrócił w nowej odsłonie. Trzydzieści odcinków, których oglądalność spadała z emisją każdego kolejnego. Nie wszyscy chcą o tym pamiętać, ale to właśnie z powodu pogarszającej się oglądalności produkcję „Miasteczko Twin Peaks” zakończono na drugim sezonie w 1991 r. Tymczasem to ta produkcja przyniosła Davidowi Lynchowi światową sławę, a kult serialu zdaje się żyć własnym życiem. I przetrwał aż ćwierć wieku. Gdy zamykamy ten numer miesięcznika „Nowe Państwo”, jesteśmy jeszcze przed premierą pierwszego odcinka trzeciego sezonu serialu...
Program tegorocznego, 37. Rawa Blues Festival przygotowany został, jak zawsze, z myślą o wymagających miłośnikach bluesa. Podobnie jak w poprzednich edycjach, zdecydowana większość artystów prezentowana będzie w Polsce po raz pierwszy. 28 i 29 września blues rozbrzmiewać będzie w sali NOSPR. Pierwszego dnia odbędzie się spotkanie z gitarzystą Sonnym Landrethem, który poprowadzi warsztatowe zajęcia dla muzyków. Następnego, dwa koncerty: Irka Dudka, powracającego ze swoim 16-osobowym big bandem, oraz znakomitej urodzonej w Missisipi wokalistki, pianistki i kompozytorki Eden Brent, laureatki Blues Music Award. Dzień trzeci (30 września) to bluesowy maraton w „Spodku”. Gwiazdą będzie Sonny Landreth zwany „The King of Slydeco”, wirtuoz o unikalnej technice gitarowej gry, wpisanej w...

Pages