Kultura

Stefan Czerniecki
Nie są fanami robiących ostatnio karierę w naszym kraju wielkich wieczorów uwielbieniowych. Nie zobaczy się ich także na katolickich spotkaniach eventowych. Ani podczas koncernów rockowych katolickich kapeli. Udać się to może na Przystanku Jezus, gdy kilkunastu mężczyzn bez ciężkiego sprzętu stawiać będzie samodzielnie gigantyczny namiot i scenę. Albo gdy jakaś uboga emerytka będzie potrzebować wózka inwalidzkiego i kilku tajemniczych, ubranych na czarno panów pewnego dnia przyjdzie z wyczekiwanym przez nią podarunkiem. Wreszcie gdy polscy mężczyźni skrzykną się na wspólne odmawianie różańca. Wtedy będą i oni. Zwykle widać ich stojących blisko ołtarza. Otaczają go szczelnym kordonem w swoich charakterystycznych czarnych szatach. – To mantulle – tłumaczy mi brat Adam, korpulentnych...
Marcin Wasilewski Trio to jeden z naszych najlepszych muzycznych hitów eksportowych. Obok Macieja Obary są jedynym polskim zespołem, który nagrywa dla prestiżowej wytwórni ECM. O ich obecność zabiegają festiwale jazzowe z całego świata. W jaki sposób  na koncertach czarują wielotysięczną publiczność, możemy się przekonać na najnowszym albumie „Live”. Poznali się w koszalińskim liceum. Od 1993 roku grają w tym samym składzie: Marcin Wasilewski (fortepian), Sławomir Kurkiewicz (kontrabas) i Michał Miśkiewicz (perkusja). Jeszcze jako Simple Acoustic Trio nagrali płytę z kompozycjami Krzysztofa Komedy, która przyniosła spore uznanie publiczności i krytyki. Najważniejsze jednak, że zwróciła również uwagę gwiazdy polskiego jazzu Tomasza Stańki. Szukał wówczas zespołu do realizacji...
Sylwia Krasnodębska
Ten film jest jak smutna baśń. Plenery, scenografia, kostiumy dają nadzieję na piękne kino sentymentalne. Realia lat 1900–1945 jednak na pieszczotliwości nie pozwalają. Ale Filip Bajon potrafił zrobić kino mroczne i zachwycające jednocześnie. I mimo że odnoszące się do historii sprzed wieku – frapujące i aktualne. Nie rozmawiałem wcześniej z aktorami, nie urządzaliśmy nawet castingu. Pewnego dnia po prostu podyktowałem, kto kogo zagra. Miałem w głowie pewną wizję. Wiedziałem na przykład, że Adam Woronowicz i Anna Radwan stworzą świetny duet. Ale to była intuicja, bo wcześniej z nimi nie współpracowałem. Nikt nie odmówił współpracy – mówił Filip Bajon w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie”. Z precyzją chirurga I nie ma wątpliwości, że dzieło Bajona to twór kompletny i zamknięty, z...
Wciągające solówki, niezwykłe kompozycje, chór i orkiestra – Kamasi Washington nie przebiera w środkach. Drugim albumem „Heaven and Earth” zachwyci publiczność, która z jazzem nie miała dotąd nic wspólnego. Wydany trzy lata temu album „Epic” amerykańskiego saksofonisty Kamasiego Washingtona był w świecie muzycznym prawdziwym trzęsieniem ziemi. Trzy płyty, blisko trzy godziny muzyki nagranej przez podstawowy skład, chór i orkiestrę od pierwszych minut robiły ogromne wrażenie. Tradycyjni odbiorcy muzyki jazzowej przecierali zaś oczy ze zdumienia. Dla nich Washington był  raczej nieznaną postacią, a na reputację i wysokie oceny, które otrzymał za „Epic”, pracuje się przecież latami. O ile jednak dla koneserów jazzu Washington mógł być „...
Sylwia Krasnodębska
Kluczowa była tu determinacja. Przekonanie, że bycia Polakiem nie da się pogodzić z biernym fatalizmem. Ci ludzie szli w nieznane, czasem pokonując tysiące kilometrów, w jednym celu – by udowodnić, że nigdy nie będą niewolnikami. Dla wielu z nich ucieczka była formą walki z wrogiem, tym bardziej, że ich celem było często dotarcie do polskiej armii i dalsza walka z bronią w ręku – z Andrzejem Fedorowiczem, autorem książki „Słynne ucieczki Polaków”, rozmawia Sylwia Krasnodębska. Wydawnictwo Fronda reklamuje Pana książkę „Słynne ucieczki Polaków” hasłem, że historie Pana bohaterów to gotowe scenariusze na hollywoodzkie filmy sensacyjne. Nie zgodzę się. Weźmy choćby historię bystrego szlachcica Maurycego Beniowskiego. Trzydziestolatek, będąc więźniem politycznym w XVIII wieku, wszczął...

Pages