Retrospekcje

Piotr Lisiewicz
Dziś spojrzenie na niezmiennie tlący się konflikt polsko-ukraiński nietypowe, bo pokazujące go z perspektywy ukraińskiego akademika we Lwowie w 1934 r. Mieczysław Pruszyński (brat Ksawerego) w reportażu dla „Buntu Młodych” pokazuje młodych Ukraińców – odpornych na komunizm, za to skłonnych do dawania posłuchu skrajnym nacjonalistom, również nierzadko przez Moskwę inspirowanym. I opowiadających o represjach ze strony polskiej władzy, ale i o tym, że jest ktoś, kogo nie lubią bardziej – bolszewicy. Obraz wart pokazania, bo szereg metod rozgrywania tego konfliktu pozostaje niezmiennych. Mieczysław Pruszyński W akademickim Domu ukraińskim Idziemy pod górę ulicą, zdaje się, Mochnackiego. Jest to jedna z ładniejszych dzielnic Lwowa. Po obu...
Piotr Lisiewicz
Rewelacyjna opowieść Adama Pragiera, przedwojennego socjalisty, który przyszłych komunistów znał w czasach młodości i na własne oczy obserwował ich ewolucję od obrońców biednych do wielbicieli sowieckiego knuta, powinna być lekturą obowiązkową dla każdego antykomunisty. To opis nie poglądów politycznych, a mentalności, zauroczenia inteligentów wyzutych z wartości brutalną siłą bolszewickiego chama. Mentalności, która ukształtowała przez dziesięciolecia obecne, upadające elity III RP. _______________________________________________________________ Adam Pragier Spotkania z komunistami Oczywiście większym człowiekiem jest Stalin. A dowód na to jest taki, że Stalin wypędził Trockiego, a nie Trockij Stalina; gdyby Trockij był większy, byłoby odwrotnie...
Piotr Lisiewicz
„Zapamiętajcie, że za nieszczerość i tchórzostwo zawsze trzeba płacić. Nie wyobrażajcie sobie, że przez całe lata można uprawiać służalczą propagandę na rzecz radzieckiego lub też jakiegokolwiek innego reżimu, a potem powrócić nagle do intelektualnej przyzwoitości. Raz się skurwisz – kurwą zostaniesz” – pisał George Orwell. Słowa te chce się zadedykować polskim aktorom w 2017 r. zarabiającym wielkie pieniądze w Rosji Putina – ludobójcy mordującego setki tysięcy ludzi, w tym dziesiątki tysięcy dzieci na Kaukazie. Tekst Aleksandra Bregmana, ikony niezależnego, niepodległościowego polskiego dziennikarstwa na wygnaniu, jest o innym puzzlu w tej samej moskiewskiej układance, czyli zachodnim odbiorze rosyjskiej propagandy. W moskiewskiej reżyserii...
Piotr Lisiewicz
Adam Michnik nazywa siebie antysowieckim rusofilem. Paradoksalnie niemal identyczne deklaracje padają wśród prorosyjskich odłamów narodowców. Artykuł znakomitego emigracyjnego publicysty, a także poety i pisarza Józefa Łobodowskiego, który świetnie znał wygnańcze, antysowieckie rosyjskiej elity, celnie rozprawia się z podobnymi mitami pojawiającymi się z lewa czy prawa. „Cały liberalizm rosyjski szedł nieuchronnie po tej samej linii. Zgodnie z reprezentowaną ideologią musiał potępiać zachowanie się rządu carskiego w podbitym kraju, ale na tym wszystko się skończyło. Krąg historii i kultury polskiej pozostawał dla tych szlachetnych orędowników wolności zamknięty na siedem spustów, polskie racje narodowe – obce, dziwne i budzące instynktowną niechęć...
Piotr Lisiewicz
„Powinszuj Zahorskiej doskonałego i miażdżącego artykułu o Miłoszu” – pisał poeta Jan Lechoń w liście do redaktora londyńskich „Wiadomości” Mieczysława Grydzewskiego z 24 marca 1952 r. „Uważam, że to jest postać mauriakowaska, godna powieści – na takich właśnie skurwysynach wybili się dyktatorzy” – stwierdzał dalej. Kilkadziesiąt artykułów opublikowanych na wygnaniu krytykujących postawę Czesława Miłosza po tym, jak jako dyplomata komunistycznego państwa poprosił on w 1951 r. o azyl polityczny we Francji, to ważna i bardzo aktualna część dorobku publicystycznego „niezłomnej” emigracji. Dostrzegła ona i trafnie zdiagnozowała zagrożenie, jakim jest usprawiedliwianie i tłumaczenie postawy inteligencji wobec komunizmu. Artykuł pisarki Stefanii...

Pages