Retrospekcje

Piotr Lisiewicz
Okazuje się, że godność jest zagrożona. Nie, zagrożona jest nie godność, tylko agenci są zagrożeni, i w tym tkwi esencja tej sprawy” – mówił Lech Kaczyński 12 kwietnia 2007 r. do naukowców, którzy poparli lustrację na uczelniach. W przemówieniu tym w najbardziej wyrazisty sposób powiedział on, jak rozumie inteligencki etos. „Etos inteligencji to na pewno wartość niezmiernie cenna i sądzę, że właśnie Panie i Panowie ten etos reprezentujecie. On nie jest zjawiskiem, które powinno mieć charakter historyczny, powinien być jak najbardziej aktualny, tylko nie może być przez nikogo zawłaszczony, szczególnie przez tych, którzy reprezentują wartości całkowicie odwrotne” – stwierdził. To reprezentacja rektorów widziała ten etos zupełnie inaczej niż prezydent Lech...
Piotr Lisiewicz
Artykuł Witolda Jedlickiego ukazał się w 1962 r. w paryskiej „Kulturze” i był niemałą sensacją. Autor pisał o komunistycznych frakcjach w PZPR – w czasach stalinowskich i odwilży z 1956 r. Było to naruszenie tematu tabu, ale jednocześnie opis ten składał się w logiczną całość i tłumaczył wiele pozornie nieracjonalnych działań komunistów. Z dzisiejszej perspektywy warto zwrócić uwagę na dwa czynniki, które opisał Jedlicki. Pierwszy to prymitywizm komunistów w PRL, który oddają nazwy „Chamy” i „Żydy”, jakie obie frakcje nadały swoim przeciwnikom. Obie wskazujące na niezwykłą wręcz lewicową wrażliwość… Zbrodnia Marca 1968 była pochodną tego właśnie komunistycznego zbydlęcenia i niczego więcej. Jasno wskazuje na to...
Piotr Lisiewicz
Nie ma rosyjskiej polityki bez grania antysemityzmem – tak było od stuleci i jest dzisiaj. Ten rosyjski klimacik, zapaszek, tę brudną grę, będącą jednym z elementów mających niszczyć aspiracje niepodległościowe Polski i innych krajów, które Rosja chce trzymać pod swoim butem, łatwo wyczuje ten, kto czytał polskich rosjoznawców. Jak bardzo głoszący je chcieliby uchodzić za „nonkonformistów” naruszających „tabu” i tak pozostają tylko głosicielami narracji wymyślonej na Kremlu. Bzdurne zarzucanie Polakom antysemityzmu przez „Gazetę Wyborczą” i narzucanie go nam przez marginalnych „narodowych” przyjaciół Kremla to dwa elementy tej samej układanki, która uniemożliwiać ma ułożenie normalnych relacji między Polską, Izraelem i środowiskami żydowskimi. Niech lektura...
Piotr Lisiewicz
W Retrospekcjach przypominamy dziś tekst napisany równo 10 lat temu przez Andrzeja Gwiazdę, tegorocznego laureata Nagrody Grzegorza I Wielkiego. Gwiazda pisał o tym, dlaczego w czasach komunizmu trzymał z robotnikami. Przytoczył słowa, jakich „Newsweek” użył w obronie pisarza Ryszarda Kapuścińskiego, zarejestrowanego jako TW „Poeta”. Jak dowodzono, bez kontaktów z bezpieką, nie byłoby wielkiego pisarza. Jaka była alternatywa? „Można było zerwać kontakty z państwem, zostać pracownikiem fizycznym i nie osiągnąć nawet poziomu brygadzisty”. Gwiazda wyjaśniał, że właśnie dlatego trzymał „z tymi, którzy odrzucili kontakty z bezpieką i »nie osiągnęli poziomu brygadzisty«”. Zwracał tym samym uwagę na sprawę fundamentalną i rzadko...
Piotr Lisiewicz
Dziś spojrzenie na niezmiennie tlący się konflikt polsko-ukraiński nietypowe, bo pokazujące go z perspektywy ukraińskiego akademika we Lwowie w 1934 r. Mieczysław Pruszyński (brat Ksawerego) w reportażu dla „Buntu Młodych” pokazuje młodych Ukraińców – odpornych na komunizm, za to skłonnych do dawania posłuchu skrajnym nacjonalistom, również nierzadko przez Moskwę inspirowanym. I opowiadających o represjach ze strony polskiej władzy, ale i o tym, że jest ktoś, kogo nie lubią bardziej – bolszewicy. Obraz wart pokazania, bo szereg metod rozgrywania tego konfliktu pozostaje niezmiennych. Mieczysław Pruszyński W akademickim Domu ukraińskim Idziemy pod górę ulicą, zdaje się, Mochnackiego. Jest to jedna z ładniejszych dzielnic Lwowa. Po obu...

Pages