Retrospekcje

Piotr Lisiewicz
„Zapamiętajcie, że za nieszczerość i tchórzostwo zawsze trzeba płacić. Nie wyobrażajcie sobie, że przez całe lata można uprawiać służalczą propagandę na rzecz radzieckiego lub też jakiegokolwiek innego reżimu, a potem powrócić nagle do intelektualnej przyzwoitości. Raz się skurwisz – kurwą zostaniesz” – pisał George Orwell. Słowa te chce się zadedykować polskim aktorom w 2017 r. zarabiającym wielkie pieniądze w Rosji Putina – ludobójcy mordującego setki tysięcy ludzi, w tym dziesiątki tysięcy dzieci na Kaukazie. Tekst Aleksandra Bregmana, ikony niezależnego, niepodległościowego polskiego dziennikarstwa na wygnaniu, jest o innym puzzlu w tej samej moskiewskiej układance, czyli zachodnim odbiorze rosyjskiej propagandy. W moskiewskiej reżyserii...
Piotr Lisiewicz
Adam Michnik nazywa siebie antysowieckim rusofilem. Paradoksalnie niemal identyczne deklaracje padają wśród prorosyjskich odłamów narodowców. Artykuł znakomitego emigracyjnego publicysty, a także poety i pisarza Józefa Łobodowskiego, który świetnie znał wygnańcze, antysowieckie rosyjskiej elity, celnie rozprawia się z podobnymi mitami pojawiającymi się z lewa czy prawa. „Cały liberalizm rosyjski szedł nieuchronnie po tej samej linii. Zgodnie z reprezentowaną ideologią musiał potępiać zachowanie się rządu carskiego w podbitym kraju, ale na tym wszystko się skończyło. Krąg historii i kultury polskiej pozostawał dla tych szlachetnych orędowników wolności zamknięty na siedem spustów, polskie racje narodowe – obce, dziwne i budzące instynktowną niechęć...
Piotr Lisiewicz
„Powinszuj Zahorskiej doskonałego i miażdżącego artykułu o Miłoszu” – pisał poeta Jan Lechoń w liście do redaktora londyńskich „Wiadomości” Mieczysława Grydzewskiego z 24 marca 1952 r. „Uważam, że to jest postać mauriakowaska, godna powieści – na takich właśnie skurwysynach wybili się dyktatorzy” – stwierdzał dalej. Kilkadziesiąt artykułów opublikowanych na wygnaniu krytykujących postawę Czesława Miłosza po tym, jak jako dyplomata komunistycznego państwa poprosił on w 1951 r. o azyl polityczny we Francji, to ważna i bardzo aktualna część dorobku publicystycznego „niezłomnej” emigracji. Dostrzegła ona i trafnie zdiagnozowała zagrożenie, jakim jest usprawiedliwianie i tłumaczenie postawy inteligencji wobec komunizmu. Artykuł pisarki Stefanii...
Piotr Lisiewicz
Hasło zgody zdominowało w Polsce dwie ostatnie kampanie prezydenckie. Po Smoleńsku Bronisław Komorowski wystartował w wyborach z odzewem „Zgoda buduje”. To, że domaganie się prawdy o katastrofie i podważanie rosyjskiej wersji w tej sprawie, jest burzeniem zgody, było oczywiste. Dodajmy, że zgoda miała wówczas charakter ponadnarodowy – aktem agresji było także działanie przeciwko polsko-rosyjskiemu pojednaniu. Ale w kampanii z 2015 r. także przyszły prezydent Andrzej Duda mówił o łączeniu, a nie dzieleniu Polaków, co potem było wyciągane jako dowód, że wbrew obietnicom dzieli Polaków. Posmoleńskie podziały są w postkomunistycznych mediach przedstawiane jako źródło wszelkiego zła. I tylko z rzadka ktoś wychodzi poza tę...
Piotr Lisiewicz
Sprawa prawdy i kłamstwa we współczesnym życiu przesunęła się. Kiedyś była znacznie prostsza. Białe było białe, czarne było czarne. Dziś białe to jest coś niewiadomego koloru, co w pewnych celach zostało przemalowane na biało. Za chwilę farba zejdzie, ale już wtedy biała płaszczyzna spełniła swoje zadanie. Oślepiła ludzi. Spełniła swoją świadomość. Kiedy rozpoznają swój błąd, będzie za późno, na białej plamie narosną fakty, których nic już nie usunie” – tak o roli propagandy we współczesnych czasach pisała w 1946 r. na łamach londyńskich „Wiadomości” Stefania Zahorska. Na tych samych łamach i na ten sam temat napisał dwa lata później przedwojenny mistrz felietonu Zygmunt Nowakowski. Felieton „Dziwy propagandy” opowiadający m.in. o powojennym Krakowie to popis...
Piotr Lisiewicz
Okrucieństwo i propaganda – to dwa elementy polityki Moskwy, które odgrywają w niej rolę, jakiej nie przypisuje im żadne inne państwo na świecie. Jak one działają, nasze pokolenie – a przynajmniej ta jego myśląca część – przekonało się po 10 kwietnia 2010 r. To doświadczenie, którego nie wolno zapomnieć, bo ta wiedza jest bronią, utrudniającą użycie tamtych metod po raz kolejny. Dziś w „Retrospekcjach” krótki tekst o sowieckim okrucieństwie i to nie byle jakiego autora, bo Janusza Korczaka. Korczak i Niemcy – to skojarzenie mają u nas nawet dzieci, ale jego wypowiedzi o Rosji sowieckiej są niezbyt znane. Właściwie to nie tekst, a odpowiedź na ankietę „Wiadomości Literackich” z 1933 r. Mocna, bo będąca relacją dotyczącą okrucieństwa...
Piotr Lisiewicz
Państwowi terroryści z materiałami wybuchowymi, młodzi PR-owcy z ministerstw i urzędów, wreszcie dziennikarze, niekiedy na podwójnych etatach – taka współdziałająca zgodnie drużyna to gwarancja sprawnego przeprowadzenia operacji specjalnej – czy będzie to likwidacja niewygodnej osoby, czy wysadzenie w powietrze budynku mieszkalnego, czy zamach na samolot. Lektura książki sprzed lat – mam przed sobą jej polskie wydanie z 2007 r. – zatytułowanej „Wysadzić Rosję”, autorstwa Aleksandra Litwinienki i Jurija Felsztyńskiego – robi dziś na polskim czytelniku zupełnie inne wrażenie niż wtedy. Opowieści Litwinienki o wysadzaniu na rozkaz rosyjskich władz bloków mieszkalnych były wtedy czymś szokującym, ale odległym. Wydarzenia rozgrywały się w kraju, do...
Piotr Lisiewicz
Był marzec 1933 r., urząd kanclerza Niemiec sprawował już Adolf Hitler. Czym zajmował się w tym czasie Emile Vandervelde, przywódca belgijskich socjalistów i II Międzynarodówki? Walką z cenzurą, ograniczeniami wolności słowa w Polsce. O tym opowiada korespondencja z Belgii, zamieszczona wówczas w „Ilustrowanym Kurierze Codziennym”, którą dzisiaj przedrukowujemy. Walka z antypolską propagandą na świecie, sterowaną przez nieżyczliwe nam mocarstwa, była zawsze dla niepodległościowych elit czymś oczywistym. To tylko w III RP po 1989 r. było inaczej. Ignacy Matuszewski pisał o jej korzeniach zrodzonych „w buduarach” carycy Katarzyny tak:  „Przecież propaganda antypolska trwa nieprzerwanie od lat niemal dwustu. Przecież zaczyna się...
Piotr Lisiewicz
Jeden tekst sprzed 65 lat, a jak wiele nie tyle aktualnych, ile na nowo aktualnych treści! Tymon Terlecki nazywany był „Chorążym” niepodległościowej, antykomunistycznej emigracji. W 1951 r. opublikował w londyńskich „Wiadomościach” artykuł rozprawiający się z próbami podejmowanymi przez komunistyczne elity, by Stefana Żeromskiego ogłosić własnym prekursorem. Terlecki cytował słowa autora „Ludzi bezdomnych”: „idee, w których imię umierali nasi żołnierze, stały stokroć wyżej od praw ukutych w ciasnym zespole oligarchów Moskwy”. Warto przeczytać to wszystko w 2016 r., gdy rządzi w Polsce obóz niepodległościowy wsparty głosami biednych i dyskryminowanych przez oligarchię. Co podszywającym się pod inteligencję „nasłańcom moskiewskim” oraz „...
Olga Doleśniak-Harczuk
Artykuł Newta Gingricha, w tłumaczeniu wybitnego znawcy Stanów Zjednoczonych i wieloletniego kierownika działu zagranicznego „Gazety Polskiej” Jacka Kwiecińskiego (1944–2012), ukazał się na łamach „Nowego Państwa” w 2010 r. (nr 10/56). Jacek Kwieciński  widział w Gingrichu nadzieję amerykańskiego konserwatyzmu i gorąco mu kibicował.  Gingrich jest w amerykańskiej polityce postacią faktycznie nietuzinkową, to pod jego przywództwem w 1994 r. republikanie po raz pierwszy od czasów Roosevelta odzyskali kontrolę nad Kongresem. To dzięki Gingrichowi do ówczesnego programu wyborczego republikanów włączono postulat wejścia Polski do NATO, co zmusiło Billa Clintona do przejęcia i realizacji tej polityki. Lewicowe media, w odwecie za...
Piotr Lisiewicz
W numerze „Nowego Państwa” ukazującym w się okolicach Święta Niepodległości zamieszczamy dziś krótki, ale ważny tekst Stanisława Cata-Mackiewicza poświęcony Józefowi Piłsudskiemu i Romanowi Dmowskiemu, dwóm polskim mężom stanu, którzy w odmienny sposób przyczynili się do odzyskania przez Polskę niepodległości. Artykuł ten Cat napisał tuż po śmierci Dmowskiego 2 stycznia 1939 r. W ciekawy sposób ujmuje on różnice między dwoma politykami, odrzucając powierzchowne interpretacje na temat „romantyzmu” i „realizmu”. Wskazuje on, w jaki sposób te dwie koncepcje mogły i mogą wzajemnie się uzupełniać, a nie w wyniku wzajemnych waśni osłabiać Polskę. Te słowa mają swoją wartość także z punktu widzenia dzisiejszych sporów po niepodległościowej...
Piotr Lisiewicz
Czy Polska i Ukraina mogą być sojusznikami? Czy i w jakich warunkach możliwe jest przezwyciężenie działań rosyjskiej agentury w tej kwestii? Czy można było uniknąć wołyńskiego ludobójstwa? Jakie jest głębsze, sięgające tysiąclecia podłoże polsko-ukraińskich waśni? Na te pytania próbował odpowiedzieć w artykule z 1952 r. jeden z najwybitniejszych specjalistów od polityki wschodniej w XX w. Włodzimierz Bączkowski. Szczególnie ważne wydają się dziś te fragmenty artykułu, w których Bączkowski opisuje, jak rosyjska i po części niemiecka agentura działały na rzecz skłócenia Polski i Ukrainy w latach 1918–1939. Moskwa uruchomiła w tej kwestii cały swój arsenał, od zbrodni i prowokacji po podburzanie skrajnych nacjonalizmów. Dziś również ów repertuar jest w użyciu. Bardzo aktualna lektura....
Piotr Lisiewicz
Co drugi i trzeci dzień był wzywany na przesłuchania, które trwały kilka godzin. Wracał zmaltretowany. Młodym z celi mówił: »wy chłopcy przeżyjecie, tylko nie dajcie się sprzedać, bądźcie zawsze wierni ojczyźnie«” – tak wspominał 64-letniego Kazimierza Pużaka jeden ze współwięźniów. Komunistyczni oprawcy zwracali się do niego per „panie prezesie”, po czym nakazywali torturować go swoim podwładnym. Tak o to „socjalistyczna” władza potraktowała przywódcę polskich socjalistów, który nie wyrzekł się polskości i niepodległości. Kazimierz Pużak razem z Józefem Piłsudskim współtworzył niegdyś PPS-Frakcję Rewolucyjną, a w czasie II wojny światowej organizował podziemną PPS Wolność Równość Niepodległość. Dowodził Organizacją Wojskową Pogotowia Powstańczego...
Piotr Lisiewicz
Generał Tadeusz Pełczyński był w czasie Powstania Warszawskiego szefem Sztabu Komendy Głównej Armii Krajowej, a także zastępcą komendanta głównego AK. Podczas powstania został ciężko ranny, a potem trafił do niemieckich obozów. W powstaniu zginął jego syn. Mimo to w rozmowie z francuskim dziennikarzem mówił: „Nie było takiego momentu, żebym żałował, że byłem w grupie, która decydowała o walce”. Wywiad to zapis rozmów francuskiego dziennikarza z 80-letnim generałem z lat 1972–1973. W Polsce opublikowany został po raz pierwszy w podziemiu w 1984 r. Dziś u nas te fragmenty z rozmowy ze zmarłym w 1985 r. generałem, które uznaliśmy za najważniejsze. Ale najpierw w numerze poświęconym pogardzie establishmentu wobec zwykłych Polaków przedrukowujemy wywiad z...
Piotr Lisiewicz
Moje pokolenie, dzisiejszych czterdziestoparolatków, nie marzyło nigdy o służbie w wojsku, inaczej niż większość polskich pokoleń. W latach 80. miganie się od służby wojskowej było dla wielu buntem przeciwko komunie, bo odmawiali przysięgi, w której zobowiązywano się strzec „Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przed zakusami imperializmu”, a także „stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu z Armią Radziecką”. Niektórzy za odmowę wypowiedzenia tych słów szli nawet do więzienia. Również w III RP armia z poboru, rządzona przez „starych trepów” z PRL, dysponująca posowieckim uzbrojeniem, nie była dla nas przez wiele lat atrakcyjna. A ci, którzy wyjeżdżali na zagraniczne misje, po powrocie dostawali propozycje pracy za 2 tys...

Pages