Audycje radiowe

 

You are missing some Flash content that should appear here! Perhaps your browser cannot display it, or maybe it did not initialize correctly.

2012-04-28 | Spotkanie z Grzegorzem Wierzchołowskim
 

Dossier

Dawid Wildstein
Gej jest dla większej części lewicy istotny, dopóki można za jego pomocą lansować określony model roli jednostki w społeczeństwie, model opłacalny dla części potężnych i wpływowych ośrodków władzy. Dzisiejsza propaganda lewicowa, tak chętnie wycierająca sobie gębę walką o prawa różnego typu mniejszości – głównie homoseksualistów, w rzeczywistości ma te...
Mateusz Matyszkowicz
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Kościół doświadczony przez destrukcyjną moc homolobby ma dziś szansę pokazać światu nowe wzorce. Czy w Kościele katolickim istnieje homolobby? Ktoś mógłby się temu dziwić. Kościół jest bowiem jedną z ostatnich instytucji świata zachodniego, który czyny homoseksualne nazywa jednoznacznie. Ale – z drugiej...
Paweł Mielcarek
Z wnętrza upoważnienia danego Piotrowi przez Chrystusa „rozpakowała się” istota papiestwa: bycie zastępcą Chrystusa przez bycie następcą świętego Piotra na stolicy rzymskiej. Do dziś jest to rama, przez którą ten czy ów był w ciągu wieków papieżem. Watykan, 18.04.05. Kardynałowie podczas porannej mszy w Bazylice św. Piotra w Watykanie 18 bm. przed udaniem się do...

Na początek

Katarzyna Gójska-Hejke
Katarzyna Gójska-Hejke
Nie jest prawdą, iż świadkowie zeznający o trzech osobach, które przeżyły katastrofę smoleńską, twierdzili, że sami zweryfikowali te informacje i ustalili ich nieprawdziwość. Przeciwnie – uznawali je za nieprawdziwe dopiero wówczas, gdy zaczęli je dementować sami Rosjanie.

Nie milknie jazgot utrwalaczy kłamstwa smoleńskiego po wypowiedzi szefa zespołu parlamentarnego badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej dotyczącej prawdopodobieństwa przeżycia kilku członków delegacji towarzyszącej Prezydentowi RP. Przypomnijmy, iż Antoni Macierewicz powiedział, że istnieją wiarygodne dowody na to, że tak właśnie było. Można nawet uzupełnić to stwierdzenie o informację, iż nie ma dowodów przeczących tej wypowiedzi. I naprawdę nie trzeba szczególnie zagłębiać się w niuanse sprawy, by tego dowieść.

Po pierwsze, śledczy nie przesłuchali NIKOGO z personelu medycznego, który przybył na miejsce katastrofy. Po drugie, nie wiedzą, jakie czynności podejmowali lekarze, sanitariusze bądź felczerzy (ci ostatni stanowili trzon personelu medycznego dokonującego sekcji w Moskwie) i ile trwał ich pobyt przy wraku. Po trzecie, to w końcu polscy urzędnicy i funkcjonariusze zeznali, że byli informowani przez Rosjan o odnalezieniu żywych pasażerów rządowego tupolewa, a funkcjonariusz BOR otrzymał nawet rozkaz odszukania ich w smoleńskich szpitalach, ale bał się opuścić miejsce katastrofy i ostatecznie polecenia nie wykonał. Nie jest prawdą, iż świadkowie zeznający o trzech osobach, które przeżyły, twierdzili, że sami zweryfikowali te informacje i ustalili ich nieprawdziwość. Przeciwnie – uznawali je za nieprawdziwe dopiero wówczas, gdy zaczęli je dementować sami Rosjanie.

Ostatnie słowo

Tomasz Sakiewicz
Tomasz Sakiewicz
Narody, które znalazły się pod carską niewolą i jeszcze gorszą bolszewicką, mogą czasy I Rzeczypospolitej wspominać z głęboką nostalgią.

Nie chodzi o odbudowę I Rzeczypospolitej ani o próby zawiązania nawet nowej unii na terenach Polski i byłego ZSRR. Chodzi przede wszystkim o unikatowy sojusz państw wywodzących się z kilku tradycji, przede wszystkim łacińskiej i bizantyjskiej, które przez kilkaset lat tworzyły w tym regionie własną kulturę, normy cywilizacyjne i promieniowały nową jakością na całą Europę. Ta tradycja odrzucała despotyzm, dawała obywatelom ogromny zakres tolerancji, pomagała wykorzystać wspaniałe cechy różnych kultur do rozwoju społeczeństw i poszczególnych jednostek. Przede wszystkim politycznie opierała się zakusom podboju ze Wschodu.

Nie ma jednej granicy Europy Jagiellońskiej. Jej prekursorem była unia polsko-węgierska, która chociaż ostatecznie w całości nigdy w ramach państwa Jagiellonów nie została skonsumowana, istniała jako potencjalnie przyjazny sojusz, a po podziale Węgier zaowocowała rządami Stefana Batorego z Siedmiogrodu. Trudno też wyznaczyć wschodnią i południową granicę. Ta przesuwała się nie tylko na tereny dzisiejszych Bałtów, Ukrainy, Białorusi, lecz także i kawałków dzisiejszej Rosji. Państwo Jagiellonów nie powstało w wyniku podboju, lecz udanych i zaakceptowanych przez rządzących porozumień. To był klucz do zrozumienia sukcesu tej idei. Trzeba było się dogadywać, przyjmując partnera z całą jego różnorodnością i bogactwem, ale też i jego problemami. Ogromne przestrzenie, żyzne ziemie, szlaki handlowe do Azji i Afryki powodowały, że przez kilkaset lat Rzeczpospolita była prawdziwym tyglem kultur. Tutaj chronili się przed prześladowaniami Żydzi, osiedlali Niemcy, zamieszkiwali Ormianie, a nawet Tatarzy – po latach niepokojów dano im szlachectwo.

Dodatek Specjalny IPN 2006-2010

Dla komunistycznego reżimu amnestie były elementem kłamliwej propagandy, której celem pozostawało zniszczenie podziemia niepodległościowego. Wbrew głoszonym przez lata hasłom włączenia walczących z komunistami żołnierzy w nurt odbudowy Polski ze zniszczeń powstałych w wyniku II wojny światowej tzw. amnestie UB wykorzystało do działań operacyjnych  zmierzających do likwidacji podziemia niepodległościowego poprzez werbunek przez UB lub zabójstwa jego członków. Metody stosowane przez aparat terroru w Polsce Ludowej były kopią sowieckich.
Nasza strona używa cookies czyli po polsku cisteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.