Temat miesiąca
Aleksander Ścios
Aleksander Ścios
Metoda „śmierci naturalnej”, zadanej poprzez „naturalne samobójstwo”, jest zwyczajowym w Rosji sposobem uciszania niewygodnych osób. Ze względu na sowieckie fascynacje Putina nie można...
Ryszard Czarnecki
Ryszard Czarnecki
Gdy piszę te słowa, dosłownie za chwilę w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbędzie się, w ramach tradycyjnej debaty o łamaniu praw człowieka w świecie – zawsze...
Antoni Rybczyński
Antoni Rybczyński
Moskwa, 8 lutego 2008 r. Premier Donald Tusk kończy wizytę w stolicy Rosji. „Nasz człowiek w Warszawie” – pisze o nim Gazeta.ru, jeden z największych portali w ...
Olga Doleśniak-Harczuk
Olga Doleśniak-Harczuk
Władimir Putin. Cyniczny, opanowany, chodząca maszynka do zastraszania. Im więcej o nim napisano, tym mniej wiadomo. Aseksualny osobnik czy macho? Kim byli jego rodzice? Jakie relacje...
Na początek
Katarzyna Gójska-Hejke
Katarzyna Gójska-Hejke
Jeśli założymy, iż cała operacja, której etap ukraiński widzimy dziś w pełnej odsłonie, była przygotowywana od lat, to należy sobie także uświadomić, jakie znaczenie dla niej miało zbudowanie w Polsce systemu postkomunistycznego. Z tej perspektywy trudno bowiem przecenić znaczenie Okrągłego Stołu.

Kim jest Putin? Do czego rzeczywiście jest zdolny? Czy w ciągu ostatnich miesięcy stał się zupełnie innym politykiem, który jest w stanie dopuścić się barbarzyńskiej agresji? Odpowiedź na wszystkie te pytania jest banalnie prosta, a jednocześnie wyjątkowo niewygodna dla większości polityków i mediów, którzy pospołu przez ostatnie lata udawali, że raz prezydent, a raz premier Federacji Rosyjskiej to człowiek wiarygodny. Tymczasem Władimir Putin to kwintesencja Związku Sowieckiego, to banalnie prosta część odpowiedzi na zestaw pytań przytoczonych przed chwilą. Druga – wyjątkowo niewygodna – brzmi: wszyscy wiedzieli o tym od zawsze, nikt nie nabrał się na jakiś putinowski czar, a jedynie uległ
intratności interesów z Rosją lub dał się obezwładnić lękowi przed jej nieobliczalnością. Albo jedno i drugie.
Ostatnie słowo
Tomasz Sakiewicz
Tomasz Sakiewicz
Wejście Ukrainy do UE jest szansą na reformę Unii. Zacznijmy o tym dyskusję, by UE ewoluowała w kierunku korzystnym dla interesu narodowego Polski.

Według analityków, pełne członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej jest możliwe dopiero za 20–25 lat. Tyle potrzeba na podciągnięcie ukraińskiej gospodarki i dostosowanie tego kraju do norm UE, o ile Rosja nie sparaliżuje całego procesu. Nie wiadomo, czy za ćwierć wieku Unia będzie taka sama, jak obecnie. Na razie ciągle trapi ją kryzys gospodarczy, a wcześniej niż integracja z Ukrainą może ją czekać integracja gospodarcza z USA i Kanadą. Warto więc już teraz podjąć debatę na temat przyszłego kształtu UE, bo dzisiejszy jest niemożliwy do utrzymania i opóźnia włączanie wolnych narodów w struktury Zachodu.
Co więc powinno się zmienić w UE? Po pierwsze, trzeba zrezygnować z zakusów budowania superpaństwa. Nikt tak wielką i zróżnicowaną strukturą nie da rady kierować. Po drugie, trzeba sformalizować możliwość budowania struktur regionalnych z różnych państw. To, co było obawą Polski, czyli Europa A i B po włączeniu Ukrainy, Gruzji i Mołdawii, może być dla nas wielką szansą. Po trzecie, trzeba zmniejszyć poziom dotacji na rzecz wolnego handlu, koncentrując się bardziej na obronie przed zjawiskami kryzysowymi. Czyli zamiast dopłacać do produkcji, raczej interweniować na rynku, gdy załamują się ceny. Polskie rolnictwo paradoksalnie mogłoby na tym zyskać, gdyż jest bardziej konkurencyjne niż np. niemieckie.
Unia w nowej odsłonie powinna skoncentrować się na znoszeniu barier celnych i dać swobodę przepływu kapitału i ludzi. Członkowie UE powinni też przyjąć pewien pakiet demokratyczny. Chodzi o to, by nie było tam krajów nie w pełni demokratycznych albo zupełnie skorumpowanych.
NAJNOWSZY NUMER - SPIS
Dodatek Specjalny IPN 2006-2010
Dla komunistycznego reżimu amnestie były elementem kłamliwej propagandy, której celem pozostawało zniszczenie podziemia niepodległościowego. Wbrew głoszonym przez lata hasłom włączenia walczących z komunistami żołnierzy w nurt odbudowy Polski ze zniszczeń powstałych w wyniku II wojny światowej tzw. amnestie UB wykorzystało do działań operacyjnych  zmierzających do likwidacji podziemia niepodległościowego poprzez werbunek przez UB lub zabójstwa jego członków. Metody stosowane przez aparat terroru w Polsce Ludowej były kopią sowieckich.
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku cisteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.