ZALOGUJ SIĘ
Wykup prenumeratę
Temat miesiąca
Ryszard Czarnecki
Ryszard Czarnecki
Każde z tych „samobójstw” rzeczywiście mogło nim być. Ale... Ci, którzy znali śp. generała Sławomira Petelickiego – a sam też spotykałem go wiele razy – mówią, że ten pełen pasji...
Dorota Kania
Dorota Kania
W minionych 25 latach w Polsce w tajemniczych okolicznościach zginęło co najmniej kilkanaście osób ze świata polityki, biznesu, służb specjalnych i mafii. Do tej pory...
Ryszard Czarnecki
Ryszard Czarnecki
Uważam, że relatywnie biedna Polska nie powinna wysyłać swoich oddziałów do Iraku i Syrii, aby zwalczały ISIS – tę ludobójczą, antychrześcijańską formację radykalnych muzułmanów. A...
Tomasz Terlikowski
Tomasz Terlikowski
Kościoły chrześcijańskie na Bliskim Wschodzie to świadkowie pierwszych wieków naszej wiary. Jeśli pozwolimy je zniszczyć, to zgodzimy się na pozbawienie żywych korzeni wiary. Trzeba mieć...
Na początek
Katarzyna Gójska-Hejke
Katarzyna Gójska-Hejke
Zdaje się, iż w środowisku utrwalaczy kłamstwa smoleńskiego rozmowy o tym, w jaki sposób utrzymywać opracowaną w Rosji wersję katastrofy, są zastępowane główkowaniem nad minimalizującym straty scenariuszem wycofywania się ze sprawy Smoleńska.

W tym numerze naszego miesięcznika znajdą Państwo specjalny blok, w którym relacjonujemy ustalenia naukowców zaprezentowane na III Konferencji Smoleńskiej. W tym roku, wyjątkowo, temu wydarzeniu (przypominam – będącemu w stu procentach inicjatywą prywatną coraz liczniejszej grupy polskich badaczy, pozbawioną choćby symbolicznych dotacji ze środków publicznych) nie towarzyszyła kanonada rechotu i szyderstw ze strony medialnych utrwalaczy kłamstwa smoleńskiego. Nie było tournée Macieja Laska po redakcjach, radiostacjach, telewizjach. Zapadła niemal zupełna cisza. Bynajmniej nie dlatego, że temat już nieciekawy, nieinteresujący dziennikarskie Kubliki. Tylko zbyt niebezpieczny – dzisiaj lepiej Smoleńsk przemilczać, niż wciskać ludziom wersję MAKDonalda, w którą już prawie nikt nie wierzy. To wycofanie propagandowego natarcia nastąpiło z jeszcze jednego powodu – wiarę w możliwość utrzymania wersji z pancerną brzozą stracili również ci, którzy uczynili z niej cztery lata temu oficjalne polskie stanowisko. Nie ma wątpliwości, że w tych kręgach narasta świadomość, iż nie da się już bezkarnie brnąć w kłamstwo smoleńskie.
Ostatnie słowo
Tomasz Sakiewicz
Tomasz Sakiewicz
Jeżeli politykowi jest dobrze w różnych partiach, to bardzo źle świadczy o jego kręgosłupie.

Skąd więc przekonanie o wielkiej wartości tego typu ludzi i ich przewadze intelektualnej albo wręcz moralnej?

Ważnym celem niemal każdej kampanii wyborczej jest przechwycenie elektoratu uważanego za niezdecydowany. Wydaje się to oczywiste: nasi na nas zagłosują, a pozyskać można ludzi o podobnych poglądach, ale trochę się od nas różniących. Dla partii prawicowych na ogół ci wahający się znajdują się trochę bardziej na lewo, dla lewicowych – na prawo. Przez to można odnieść wrażenie, że wszyscy walczą o ten sam elektorat środka. Jest on hołubiony i traktowany jak najcenniejszy skarb.
Sprawa komplikuje się wówczas, gdy na scenie politycznej istnieją trzy silne formacje (jak u nas). Prawica walczy o środek pomiędzy centrum i prawicą, a lewica o środek pomiędzy centrum i lewicą. Jedni i drudzy z mitycznego środka bardzo różnią się poglądami. Jaką siłę ma wtedy każdy środek? To oczywiście kwestia zależna. Przy podziale dwubiegunowym, np. 30 na 30 proc. poparcia, w środku może znaleźć się maksymalnie 10–15 proc. Reszta jest zagospodarowana przez małe partie. Przy trzybiegunowym „dwa środki” matematycznie mogą liczyć 5–8 proc., lecz faktycznie – z racji tego, że są kanibalizowane w większym stopniu przez małe ugrupowania – mogą liczyć najwyżej na 3–5 proc. poparcia. Tyle maksymalnie osiągała w sondażach partia środka Jarosława Gowina. Czy więc warto walczyć o tak niewielki elektorat, ryzykując kłopoty we własnej partii?
NAJNOWSZY NUMER - SPIS
Dodatek Specjalny IPN 2006-2010
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku cisteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.