Historia

Piotr Lisiewicz
Wiosną 1950 roku z luksusowego, zbudowanego jeszcze przed wojną, polskiego transatlantyku M/S Sobieski postanowiła ulotnić się w Nowym Jorku część załogi, na czele z kapitanem. Także „ludzie pracy”, czyli kucharze i stewardzi, okazali się nie doceniać zalet komunistycznego ustroju. Ku swemu zdziwieniu wszyscy znaleźli natychmiast nową pracę – w Old Warsaw, pierwszej europejskiej restauracji w Dallas. Zatrudniła ich przedwojenna polska aktorka Janina Wilczówna, dając początek ważnemu ośrodkowi życia polskich wygnańców. Janina Wilczówna należała do pokolenia aktorów, których sytuacja na wygnaniu była najtrudniejsza. Bo gdy niepodległa Polska przestała istnieć, miała dopiero 23 lata i była uważana za jeden z jej największych talentów aktorskich...
Była Wigilia, sypał śnieg, zimno kąsało policzki. Poeta Wincenty Różański wracał do domu z żoną przez zimowy, wieczorny Poznań. Zobaczył siedzących na ławce „sztajmersów”, czyli mówiąc wprost: meneli. Poznańskie żuliki były zmarznięte i osowiałe. Witek tak wzruszył się ich losem, że zorganizował dla nich uroczystą kolację. „Poeta wyklęty”. Gdy słyszymy to hasło, przed oczami stają nam automatycznie sylwetki Rafała Wojaczka, Andrzej Bursy czy Edwarda Stachury. Bardziej światli wymienią jeszcze Ryszarda Milczewskiego-Bruna, może Halinę Poświatowską. A pytani, dlaczego „poeta wyklęty”, powiedzą, że żywot pokrętny i burzliwy, taki co sam często staje się legendą literacką, oraz śmierć w młodym wieku – najlepiej śmierć samobójcza. Co dzieje się jednak, gdy poeta,...
Ojczyzno nasza, Polsko ukochana, W trzydziestym dziewiątym cała krwią zalana. Nie dość, że Polskę na pół rozerwali, Jeszcze Polaków na Sybir wygnali. (fragment pieśni ułożonej na Sybirze) „Pamiętnik z Sybiru” Bronisławy Danuty Ciebiery, wydany staraniem jej córki Ireny, staje się dla nas świadectwem życia polskich zesłańców w czasach stalinowskiego terroru. Jest niezwykłym zapisem wspomnień dziewczyny z Kresów, którą nadzwyczaj ciężkie warunki życia i nieustanne zmagania z przeciwnościami losu zahartowały, nauczyły odwagi, uczyniły kobietą silną, nie pozbawiając jednocześnie ludzkiej godności i wrażliwości, a przede wszystkim nadziei na powrót z nieludzkiej ziemi. Nazywana jest Syberią albo z rosyjska Sybirem. Mówi się o niej...
Kiedy w sierpniu 1944 r. Zofia Schuch wyszła z kanału na Nowym Świecie z plecakiem pełnym sprzętu medycznego, natknęła się na elegancką panią, ufryzowaną i pachnącą perfumami, która zapytała zgorszona, dlaczego jest tak umorusana. „Wyszłam z kanału”. „Ach, z kanału! Jakie to romantyczne! Czytam właśnie powieść francuskiego pisarza o podziemnym świecie pod Paryżem”. Zofia bezbłędną francuszczyzną podała nazwisko autora i tytuł tej powieści, zacytowała kilka myśli Wictora Hugo, po czym zostawiła osłupiałą damę i pognała z ciężkim plecakiem dalej. Czy łatwo sobie wyobrazić policjanta, który łączy fantazję, zamiłowanie do przygód, fascynację przyrodą, wykształcenie humanistyczne i techniczne, czułość i mądrość wychowawczą w ...
Piotr Lisiewicz
„Ma ona coś z Carmeny, Josephine Baker i Maryśki wiejskiej, a wszystko to zamknięte w budowie chłopięcej, przy ślicznych długich nogach. Góruje nad tym twarz z kategorii takich, o których mówi się »mordka«, a w niej – śmiejące się oczy, które nigdy dramatyczne nie będą” – pisał o niej Jerzy Boczkowski. Przed wojną artysta jej twarz dał warszawskiej Syrence, herbowi stolicy. A komuniści skazali ją na zapomnienie – pracowała jako manicurzystka w San Francisco. Na YouTube obejrzeć można dziś ocalały filmik reklamowy z udziałem Leny Żelichowskiej, na który patrzy się ze wzruszeniem, jakby było to wielkie filmowe dzieło. Aktorka z dumą zachwala w nim polską markę samochodową: Gdy humor zły Dokucza mi Lub coś do głowy...
Roman Wilhelmi miał problem z poceniem się podczas gry na scenie. Z wielkiego kłopotu zwierzył się aktorce Aleksandrze Śląskiej. Ta poradziła mu, by przed każdym spektaklem wypił setkę whisky. Zastosował się do rady, przed następnym przedstawieniem wypił nawet dwie sety… Na scenie jednak spocił się niemiłosiernie. Poszedł do Śląskiej, poskarżył, że nie działa. – Czy ja ci mówiłam, że ci na pot pomoże? Mówiłam: wypij przed spektaklem – odparła. Charyzmatyczny, czarnooki Nikodem Dyzma. Demoniczny dozorca Anioł z bloku przy Alternatywy 4. Olgierd z czołgu, do którego załogi należał sympatyczny owczarek Szarik. Setki ról teatralnych. Roman Wilhelmi zapisał się w polskiej kulturze złotymi zgłoskami. Jednocześnie do legendy przeszły opowieści o jego...
Dariusz Jarosiński
Obdarzony został przez Boga wieloma talentami, z których korzystał jak najlepiej w służbie ojczyźnie i bliźnim. Trudno zliczyć, ilu ludziom uratował życie. Wszyscy jego najbliżsi współpracownicy, a także ci, którzy znają jego losy, mówią w sposób zgodny: to jest legenda wileńskiej konspiracji, człowiek wybitny, święty. Stanisław Kiałka „Bolesław” nie walczył z bronią w ręku, nie brał udziału w brawurowych akcjach zbrojnych, nie zginął w boju. Przed wojną był jezuickim klerykiem, we wrześniu 1939 r. uzyskał zgodę władz zakonu na walkę z okupantem. Oficer Armii Krajowej, siedmiokrotnie aresztowany, nigdy nie dał się złamać. Łagiernik, skazany na katorgę w Workucie w sierpniu 1945 r., wrócił do kraju jedenaście lat później....
Żyła zgodnie z przesłaniem, jakie daje nam wszystkim w swojej poezji Zbigniew Herbert: „ocalałeś nie po to aby żyć/masz mało czasu trzeba dać świadectwo”. Świadectwo takie dawała setki razy, ratując od śmierci tych, dla których nie było już żadnej nadziei. W czasach Zagłady, gdy za udzielenie pomocy Żydowi groziła najwyższa kara, ona walczyła o ocalenie tysięcy i tysiące wydarła śmierci szalejącej za murami warszawskiego getta. Irena Sendlerowa wytrzymała brutalne przesłuchania i tortury gestapowców, nie wydając nikogo. W 1965 r. otrzymała tytuł Sprawiedliwej wśród Narodów Świata. Przez długie lata o jej bohaterskich czynach prawie nikt nie wiedział. Odkryły je przed światem dopiero cztery amerykańskie uczennice z Uniontown, które stworzyły...
Całym sobą ukochał ideę wolnej Polski i dla niej gotów był oddać życie. To jeden z największych w naszej historii męczenników narodowej sprawy, niezłomny żołnierz Księstwa Warszawskiego i pułku czwartaków, założyciel Towarzystwa Patriotycznego, który przeżył niemal pół wieku w więzieniach i twierdzach jako ofiara carskiego despotyzmu. W czasie powstania listopadowego Walerian Łukasiński wtrącony został na 37 lat do lochów osławionego wówczas w całej Rosji, a może nawet i w całej Europie, Szlisselburga. Tam też zakończył swój żywot, pozostawiając po sobie „Pamiętnik” – głęboko wstrząsające świadectwo wielkiej odwagi, bezgranicznej miłości ojczyzny, rzeczowego i wnikliwego osądu historii oraz chrześcijańskiej pokory w akcie...
Bohdan Urbankowski
Rewolucja październikowa skłamana była od początku, od nazwy. Ani rewolucja, ani październikowa. Według naszego kalendarza wybuchła w listopadzie – i to był wręcz symboliczny początek nowej, komunistycznej kultury – kultury kłamstwa. Największym wrogiem mitów, w których nas wychowywano, okazała się zwykła prawda. Wraz z wiedzą zmieniały się nasze charaktery. Bo nie jest tak, że prawda to coś neutralnego, bezbarwne tło. Ona ma moc obligującą, zmusza do konkretnych zachowań, zwłaszcza do ujawniania zdobytych wiadomości – by ludzie nie żyli w kłamstwie, by nie oszukiwali, nawet nieświadomie, i nie krzywdzili innych oszustwami. Pisał już o tym Norwid w „Promethidionie”, wskazując na praktyczne – w najwyższym tego słowa znaczeniu – obowiązki...
Aleksander Bardini miał dość ekscentryczne podejście do scenografii i charakteryzacji, a gdy coś nie zgadzało się z jego wizją, potrafił „naprawiać” rzeczywistość. Gdy podczas prób do „Elektry” jego wątpliwości wzbudziła peruka primadonny grającej rolę tytułową, bezceremonialnie rozkudłał kunsztownie ufryzowane anglezy. A następnie wcisnął śpiewaczce perukę na głowę… tyłem do przodu. Historię z awanturą o perukę wspomina scenograf Aleksander Kreutz Majewski w wywiadzie udzielonym Barbarze Ostreloff, a opublikowanym w „Teatrze” w 1995 r. Ja znalazłam ten wywiad w poświęconym Bardiniemu podwójnym numerze „Pamiętnika teatralnego” z 2010 r., w którym ukazała się także – sporządzona przez Marię Dworakowską – „Kronika...
Dariusz Jarosiński
W Polsce, niestety, wciąż pokutują stereotypy na temat żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych wyniesione z czasów komuny. Środowiskom lewicowym, liberalnym, dysponującym silnym aparatem propagandowym zależy na ustawicznym szerzeniu czarnej legendy NSZ. Żołnierze tej formacji nadal, jak w czasach Jakuba Prawina, Luny Brystigerowej, Stefana Michnika, są przedstawiani jako faszyści, antysemici, kolaboranci Niemiec. Lewicowi i liberalni intelektualiści zakwestionowali prawo do nazwania lubelskiej ulicy imieniem Leonarda Szczęsnego Zub-Zdanowicza, cichociemnego, oficera Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych, uhonorowanego Krzyżem Virtuti Militari za kampanię wrześniową 1939 r., Krzyżem Walecznych i Srebrnym Krzyżem Narodowego Czynu Zbrojnego z Mieczami II Klasy...
Piotr Lisiewicz
„Litania” – jest to największy utwór poetycki emigracji... Jest to modlitwa wiary, nadziei, miłości i skruchy, powstała w czas najniższego poniżenia i wielkiego wywyższenia ducha, w czas piekącego żalu za grzechy i silnego poczucia, czym jest Polska – pisał Melchior Wańkowicz o najważniejszym dziele Zdzisława Broncla. Broncel – przedwojenny autor „Prosto z Mostu”, a po wojnie dziennikarz BBC – pozostawił po sobie niepowtarzalne świadectwo niewoli w sowieckim łagrze oraz walki o wolnego ducha na Zachodzie. „Istnieje typ półdziewic intelektualnych i politycznych: ludzie tego pokroju pragną z jednej strony uchodzić za obrońców wolności, za liberałów czystej krwi, a z drugiej dowodzić swego liberalizmu właśnie »...
Tak naprawdę nazywał się Henryk Goldszmit, ale do historii przeszedł jako Janusz Korczak – powszechnie znany pisarz, publicysta, pedagog, zapalony społecznik, a z wykształcenia lekarz pediatra. Całe życie poświęcił pracy wychowawczej, wyznając: „Dlatego jestem wychowawcą, że po prostu najlepiej czułem się wśród dzieci”. Wzorem dla niego był doktor Tomasz Judym z „Ludzi bezdomnych” Żeromskiego. Tak jak on zrezygnował z osobistego szczęścia, by poświęcić się tym najmłodszym – skrzywdzonym przez los, cierpiącym i opuszczonym. Oddał im wszystkie swe siły, otworzył przed nimi całe swe gorące serce. Leczył nie tylko ich chore ciała, lecz także zbolałe dusze. W swych traktatach pedagogicznych bronił ich praw do godnego życia. To dzieciom poświęcił niezapomniane...
Dariusz Jarosiński
Na ziemi lubawskiej, gdzie po 1945 r. działało silne podziemie antykomunistyczne, nadal obok siebie żyją rodziny partyzantów Ruchu Oporu Armii Krajowej i ich dawnych oprawców – ubeków, milicjantów, ormowców. Brak dekomunizacji po 1989 r. skutkował tym, że środowiska komunistyczne zachowały swoje wpływy. „Nowe pokolenie UB” pełni ważne funkcje choćby w administracji publicznej czy lokalnych samorządach i nadal upokarza rodziny Żołnierzy Wyklętych, odmawiając im prawa do godności, do upamiętniania swoich bliskich. Batalion Pomorski kryptonim „Znicz” sformowany jesienią 1945 r. przez kpt. Pawła Nowakowskiego „Łysego”, „Kryjaka”, w czasie okupacji niemieckiej komendanta Obwodu Działdowo AK, był największą formacją należącą do struktur Ruchu Oporu Armii Krajowej. W...

Pages