Ryszard Czarnecki

Ryszard Czarnecki
Oto jeden z liderów kontrrewolucji sprzed pół wieku. To o nim studenci Paryża mówili: „wszyscy jesteśmy Cohn-Benditami”. Cóż, jaki lider, taka (kontr)rewolucja. Daniel Cohn-Bendit, mój „kolega” z Parlamentu Europejskiego, często z tej instytucji wychodził na rauszu, ale przemawiał, niestety, świetnie. Jeden z lepszych oratorów w kadencjach PE 2004–2009 i 2009–2014, używał wszak daru wymowy do złych celów. Był też wyjątkowym chamem – mówiąc wprost. To, w jaki sposób potraktował prezydenta Klausa na zamku na Hradczanach, gdy Czech podejmował liderów frakcji europarlamentu, przekraczało wszelkie granice, nawet nie tyle protokołu dyplomatycznego (to też), co zwykłych ludzkich standardów zachowania, gdy korzysta się z cudzej gościnności. Hasło...
Ryszard Czarnecki
Bycie kibicem Biało-Czerwonych to duma, chwała, ale czasem także masochizm (jednocześnie). My, kibice, obojętnie od wieku, zawodu, wykształcenia, pochodzenia, zamieszkania i statusu majątkowego – wierzymy w naszych zawsze i wszędzie, niezmiennie. Na boje Orłów nie tylko na piłkarskich boiskach patrzymy sercem, wyłączamy chłodną analizę. Obserwując kolejne baty, złorzeczymy, pieklimy się, nieraz przeklinamy, machamy ręką, dajemy upust frustracji, bywa, że wieszamy psy – a następnie, przed kolejnym meczem, jak gdyby nigdy nic znowu wierzymy, bywa, że irracjonalnie oczekujemy sukcesu i jesteśmy niemal pewni, że wreszcie – tym razem – będziemy na wozie, a nie pod nim. Kolejne łupnie nijak się mają do procesu resocjalizacji. Prawdziwy polski kibic jest...
Ryszard Czarnecki
Lista polityków za kratami, którzy słusznie stali się tarczą strzelniczą dla opinii publicznej i mediów ich krajów, jest długa. W Polsce w więzieniu siedzi sekretarz generalny PO, a więc jeden z głównych liderów partii rządzącej przez osiem lat, wszechpotężny baron zachodniopomorskiej Platformy i przez lata całe sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, istotnym także dlatego, bo mającym pieczę nad olbrzymimi środkami unijnymi. Oczywiście od razu opozycja zaczęła mówić, że to „więzień polityczny”. Tymczasem w krajach szeroko rozumianego Zachodu, w państwach demokratycznych aresztowanie czy (i) skazanie polityka jest czymś, co po prostu się zdarza – a jeśli się zdarza, to media atakują wówczas nie tyle „brzydki” rząd, który danego polityka zamyka, ile raczej koncentrują się na owym...
Ryszard Czarnecki
Było ich ośmiu. Ośmiu spośród kilkunastu tysięcy Polaków zamordowanych w Katyniu i „Katyniach”. A jednak ci byli wyjątkowi. Bo wyjątkowe były ich życiorysy. Pośród tysięcy oficerów służby czynnej, oficerów rezerwy, wojskowych, policjantów, oficerów Korpusu Ochrony Pogranicza, Straży Więziennej i innych służb mundurowych, tylko oni byli polskimi olimpijczykami. Tylko oni w koszulce z orłem na piersi bili się o polską dumę w czasach pokoju i o polski honor w czasach wojny. Ośmiu wspaniałych. Czytam ich życiorysy – są częścią księgi chwały Narodu Polskiego. Tak jak życiorysy tych wielu innych, którzy zginęli z rąk niemieckiego okupanta, choćby Heleny Marusarzówny, Bronisława Czecha, Janusza Kusocińskiego, Eugeniusza Lokajskiego, Józefa Noji. Także ich historie nadają się na scenariusze...
Ryszard Czarnecki
Naiwnością jest myślenie, że tylko w Polsce afera goniła aferę, a inne kraje UE i sama Unia były i są oazą niewinności...  Stare polskie powiedzenie „cudze chwalicie, swego nie znacie” zupełnie nie pasuje do afer. Akurat te, które miały miejsce w III RP, znamy nieźle, a nawet poznajemy je coraz lepiej – tymczasem nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że Unia Europejska i szeroko rozumiany Zachód nie są bynajmniej „zoną” wolną od skandali korupcyjnych czy finansowych. Można nawet – trawestując Arkadego Fiedlera – powiedzieć o „Unii pachnącej aferami”. Przejdźmy do konkretów. Dwukrotna komisarz, przez 10 lat przedstawicielka Królestwa Niderlandów w Komisji Europejskiej Neelie Kroes zatajała swoją działalność w firmie Mint Holdings...

Pages