Ryszard Czarnecki

Ryszard Czarnecki
Lista polityków za kratami, którzy słusznie stali się tarczą strzelniczą dla opinii publicznej i mediów ich krajów, jest długa. W Polsce w więzieniu siedzi sekretarz generalny PO, a więc jeden z głównych liderów partii rządzącej przez osiem lat, wszechpotężny baron zachodniopomorskiej Platformy i przez lata całe sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, istotnym także dlatego, bo mającym pieczę nad olbrzymimi środkami unijnymi. Oczywiście od razu opozycja zaczęła mówić, że to „więzień polityczny”. Tymczasem w krajach szeroko rozumianego Zachodu, w państwach demokratycznych aresztowanie czy (i) skazanie polityka jest czymś, co po prostu się zdarza – a jeśli się zdarza, to media atakują wówczas nie tyle „brzydki” rząd, który danego polityka zamyka, ile raczej koncentrują się na owym...
Ryszard Czarnecki
Było ich ośmiu. Ośmiu spośród kilkunastu tysięcy Polaków zamordowanych w Katyniu i „Katyniach”. A jednak ci byli wyjątkowi. Bo wyjątkowe były ich życiorysy. Pośród tysięcy oficerów służby czynnej, oficerów rezerwy, wojskowych, policjantów, oficerów Korpusu Ochrony Pogranicza, Straży Więziennej i innych służb mundurowych, tylko oni byli polskimi olimpijczykami. Tylko oni w koszulce z orłem na piersi bili się o polską dumę w czasach pokoju i o polski honor w czasach wojny. Ośmiu wspaniałych. Czytam ich życiorysy – są częścią księgi chwały Narodu Polskiego. Tak jak życiorysy tych wielu innych, którzy zginęli z rąk niemieckiego okupanta, choćby Heleny Marusarzówny, Bronisława Czecha, Janusza Kusocińskiego, Eugeniusza Lokajskiego, Józefa Noji. Także ich historie nadają się na scenariusze...
Ryszard Czarnecki
Naiwnością jest myślenie, że tylko w Polsce afera goniła aferę, a inne kraje UE i sama Unia były i są oazą niewinności...  Stare polskie powiedzenie „cudze chwalicie, swego nie znacie” zupełnie nie pasuje do afer. Akurat te, które miały miejsce w III RP, znamy nieźle, a nawet poznajemy je coraz lepiej – tymczasem nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że Unia Europejska i szeroko rozumiany Zachód nie są bynajmniej „zoną” wolną od skandali korupcyjnych czy finansowych. Można nawet – trawestując Arkadego Fiedlera – powiedzieć o „Unii pachnącej aferami”. Przejdźmy do konkretów. Dwukrotna komisarz, przez 10 lat przedstawicielka Królestwa Niderlandów w Komisji Europejskiej Neelie Kroes zatajała swoją działalność w firmie Mint Holdings...
Ryszard Czarnecki
Na rządowym budynku na granicy obu Korei, po stronie Zachodu, czyli Południa, napis, który mówi wszystko: „End of separations. Begining of unifications”. Tak, celem Seulu jest zjednoczenie obu państw koreańskich, tyle że ma to być kraj wolności, a nie komunistycznej dyktatury. Reżim Kim Dzong Una w Pjongjangu zaniechał już chyba tego, co stało u podstaw agresji zbrojnej w 1953 r., czyli okupacji południowej części Półwyspu Koreańskiego. Północ walczy o przetrwanie, a Kim Dzong Un chyba wyciągnął wnioski z upadku Muammara Kaddafiego w Libii czy Saddama Husajna w Iraku. Tamci jednak nie mieli broni atomowej i nie mogli nią straszyć „światowego żandarma”, jak europejska lewica często określa USA. Co prawda Kaddafi miał nawet dość...
Ryszard Czarnecki
Co łączy demonstracyjne morderstwo przewerbowanego na brytyjską stronę rosyjskiego eksagenta Aleksandra Litwinienki i próbę morderstwa kolejnego eksagenta KGB, Sergieja Skripala (i jego córki) oraz tragedię smoleńską? Czy można to w ogóle porównywać? Po pierwsze, porównywać można, a nawet trzeba, bo trawestując Kornela Ujejskiego, „te same szatany są tu i tam czynne”. Po drugie, oczywiście że Smoleńsk A.D. 2010, morderstwo Litwinienki A.D. 2006 czy próba pozbawienia życia Skripala A.D. 2018 łączą się ze sobą nie tylko przez tych samych rosyjskich reżyserów i wykonawców, lecz także – uwaga, co nie mniej ważne – przez ten sam zaplanowany efekt. Zakładając bowiem bezpośrednią rosyjską odpowiedzialność za te trzy zdarzenia, choć oczywiście nie porównując...

Pages