Ryszard Czarnecki

Ryszard Czarnecki
Szanowni dziennikarze tworzący telewizję publiczną, nie przejmujcie się tym atakiem na was, jego skalą, brutalną formą. Róbcie swoje! Bylebyście nie koncentrowali się na wzajemnej, wewnętrznej rywalizacji. Prawdę mówiąc, rzadko oglądam polską telewizję. I moje wrażenia są wyrazem odczuć, a nie pogłębionej analizy. Szczerze: TVP, a mówiąc ściślej – programy informacyjne i publicystyczne podobają mi się. Bardziej nawet te pierwsze niż te drugie. Czy TVP wyważa racje między rządem a opozycją? Chyba nie. Czy TVP broni polskiej racji stanu? Myślę, że tak. Telewizja publiczna wpisuje się w długoletni głęboki konflikt między nie tyle Prawem i Sprawiedliwością i Platformą Obywatelską, co raczej „obozem niepodległościowym” a „ obozem...
Ryszard Czarnecki
Polityka międzynarodowa to obszar, w którym czasem subtelnie gra się w szachy, a czasem mało finezyjnie, a za to siłowo – w bejsbola. Ba, czasem nawet wywraca się stolik, przy którym się gra, bo tego wymaga ragion di stato – racja stanu. Polska racja stanu. Apelujemy do Unii Europejskiej, aby nie stosowała „podwójnych standardów”. I mamy w tej kwestii sto procent racji. Jednak sami je stosujmy. Bądźmy jak drogowskaz, który pokazuje drogę, lecz ze zrozumiałych względów sam nią nie podąża. Nie stosujmy do wszystkich krajów tej samej miary. Skoro Francja Macrona czy Niemcy koalicyjnego (wciąż!) rządu Merkel i Gabriela wtrącają się w nasze wewnętrzne sprawy – płaćmy pięknym za nadobne. Interesujmy się publicznie permanentnym stanem wyjątkowym,...
Ryszard Czarnecki
Gospodarze-Rosjanie są mili, ugoszczą, dadzą wódki, a nawet ponarzekają na Putina, a zwłaszcza jego współczesnych bojarów. I to artyści znad Wisły kupują. Jakiś czas temu z ramienia Parlamentu Europejskiego przyjechałem do Armenii poobserwować, jakie są wpływy rosyjskie w kraju, który jest, bądź co bądź, częścią Partnerstwa Wschodniego, a jednocześnie ewidentnie integralnym elementem rosyjskich wpływów politycznych, militarnych i ekonomicznych. Dwie z czterech granic Armenii – te z Turcją i Azerbejdżanem – „strzeżone” są przez armię rosyjską. A ściślej: są tam rosyjscy oficerowie i podoficerowie, którzy dowodzą żołnierzami – Ormianami. Czasem zresztą któremuś z Rosjan odbije, weźmie pistolet i ot tak zastrzeli...
Ryszard Czarnecki
Światowa gra geopolityczna jest fascynująca. Także dlatego, że w ostatnim czasie amerykańska „królówka” czy „hetman”, by użyć szachowych określeń, posuwa się na globalnej szachownicy zupełnie niekonwencjonalnie. Dotychczasowe gambity Trump wyrzuca do kosza i tworzy własne. To dobrze, bo zupełnie nieczujący polityki zagranicznej Obama był w swej niemrawości i minimalizmie (reset z Rosją, appeasement w kontekście Syrii) przewidywalny do bólu. Trump uzyskał dla Ameryki jeszcze wyraźniejszą przewagę w świecie. Wynika to z faktu, że republikańska większość w Izbie Reprezentantów i Senacie, nie pozwalając Trumpowi za bardzo hasać w polityce wewnętrznej (ustawa budżetowa, ObamaCare), jednocześnie wspiera go, gdy chodzi o ekspansywną...
Ryszard Czarnecki
Wojnę między ancien régime'em a dobrą zmianą postrzegam, także z racji stanowiska wiceprzewodniczącego PE, w znacznie szerszym międzynarodowym kontekście. Z Brukseli czy Strasburga widać jak na dłoni, że establishment polityczno-medialno-biznesowo-towarzyski walczący z polską „jasną stroną mocy” ma kolosalne wsparcie za granicą. Ma ono różny charakter. Nie jest tak, że wszyscy ci, którzy w Europie i poza nią walczą z władzami Rzeczypospolitej, czynią to z tych samych pobudek.  Powody są różne. Pozwolę je sobie wymienić. 1. Względy gospodarcze. Nowy rząd dość wyraźnie ograniczył możliwości wypływu z Polski środków finansowych poprzez system spółek córek i na inne sposoby. Za rządów PO–PSL Polska była rekordzistką na Starym...
Ryszard Czarnecki
Jeszcze ćwierć wieku temu to było najbiedniejsze państwo Europy. Dziś, według ekspertów z Brukseli, Albania może być jednym z dwóch pierwszych nowych członków Unii Europejskiej. Miałoby to nastąpić pod koniec przyszłej dekady (drugim „szczęśliwcem” ma być przyjęta właśnie do NATO Czarnogóra). Będąc w Albanii trzeci raz w ciągu raptem siedmiu miesięcy, myślę, jak bardzo tu się zmieniło. Jeszcze w 1992 r. w całej Tiranie było raptem... 16 samochodów osobowych! Ba, wtedy rowery były tylko dla wybranych. Szczególnie uprzywilejowani byli weterynarze, którzy musieli czymś dojechać do pracy na czas. Niektórzy mówią, że za Envera Hodży, długoletniego szefa albańskich komunistów, zwierzęta były ważniejsze niż ludzie. W schyłkowym okresie komunistycznej Albanii...
Ryszard Czarnecki
Tym razem będzie o mocy kobiet i o sile polonizacji. Czarnecki-polityk chciałby napisać o coraz większej roli kobiet w polityce. Pisanie o tym jest uprawnione w czasie, gdy w sześciu największych krajach UE rządzą (przynajmniej formalnie) kobiety: w Berlinie – Merkel, w Londynie – May, w Warszawie – Szydło. Ale Czarnecki-polityk ustąpi Czarneckiemu-historykowi, który napisze o silnych „Polkach” w naszej historii. Skąd cudzysłów? Ano stąd, że chodzi o niewiasty, które – choć wywodziły się z Czech, Węgier, Włoch czy Francji – to zapisały się nie w dziejach tych krajów, ale w historii naszej ojczyzny. Współtworzyły one polskie dzieje, choć nie były etnicznymi Polkami. Czy nie świadczy to o sile...
Ryszard Czarnecki
Przepraszam za heretyckie pytanie: „Czy Pan Bóg jest Polakiem?”. Ostatnio mam wrażenie, że tak. Jak bowiem wytłumaczyć to, co dzieje się u nas, „w Polszcze”, jak mawiali nasi antenaci, ale też na arenie międzynarodowej? Oto wiosną roku Pańskiego 2015 wybory wygrywa ten, którego doradca pana Komorowskiego, pan Nałęcz, nazywał czeladnikiem – w kontrze do mistrza – ówczesnego prezydenta. A przecież miał nie mieć żadnych szans, bo hrabia „Bul” miał wygrać w cuglach w I turze. Po paru miesiącach niesiona sukcesem  majowym drużyna Kaczyńskiego wygrywa wybory parlamentarne. Wygrywa nie tylko matematycznie – to wieszczono od dawna – lecz także politycznie. I to tak, że niemożliwe staje się stworzenie „koalicji anty-PiS”, o czym przebąkiwano już...
Ryszard Czarnecki
Jako wrocławiak słyszałem o licznych powiązaniach ludzi dawnych służb z przestępczością zorganizowaną i  działaniami mafii na wielu obszarach. To „krycie” ubeckimi układami i kontaktami przestępców dotyczy, jak słyszymy, także handlu żywym towarem czy narkobiznesu. Nie jestem detektywem, kryminologiem ani gliniarzem, zatem nie będę wypowiadał się na specjalistyczne zagadnienia związane ze śmiercią młodej kobiety z Dolnego Śląska. To nie moja dziedzina. I przestrzegam przed politykami, którzy wypowiadają się na każdy możliwy temat: ktoś, kto mówi, że zna się na wszystkim – zwykle nie zna się na niczym. Można jednak i trzeba tę sprawę – i przecież szereg innych, podobnych – widzieć w kontekście szerszym. Tym, który zahacza o politykę,...
Ryszard Czarnecki
Czekaliśmy na audiencję u wielkiego muftiego Kairu. Przyjechaliśmy trochę za wcześnie, zabijałem czas rozmową z Peterem. Mówię mu, że jego kraj wydał znakomitego historyka wieków średnich, że czytałem jego słynną książkę. Wymieniłem nazwisko i tytuł. Holender zrobił wielkie oczy. „No nie – myślę – aż takim nieukiem to ty chyba nie jesteś? A może?”. „To jakiś Węgier” – mówi Peter, a mi się nie chce wierzyć. W końcu literuję imię i nazwisko i oczywiście „Johan” się zgadza, ale to „u” czyta się po niderlandzku jak „a”, a „g” jak „h” – w związku z tym Huizinga brzmi wreszcie po niderlandzku tak jak trzeba. Mufti lubi mówić, a nawet chyba bardzo lubi, ale ja myślę o „Złotej jesieni średniowiecza” , bo o niej mowa. W ...
Ryszard Czarnecki
Prawdę mówiąc, nie za wiele jest krajów, o których mogę powiedzieć: tu mnie jeszcze nie było. Z tej listy właśnie ubył następny: po raz pierwszy zawitałem do Turkmenistanu. Z Polski można lecieć tam przez Moskwę, Frankfurt lub Konstantynopol. Udaję się tam przez ten ostatni – choć na tablicy świetlnej destynacji lotniczych na Okęciu widać wszak inną nazwę: Stambuł, a na boardingu mam litery IST od tureckiej nazwy Konstantynopola. Z Warszawy leci się tam nieco ponad sześć godzin. Najpierw prawie trzy do największego miasta imperium Erdoğana, potem przeszło trzy do Aszchabadu – stolicy państwa, które w czasach Związku Sowieckiego nazywane było „Turkmenią”, a oficjalnie Turkmeńską Socjalistyczną Republiką Radziecką. Leci się nad Morzem Czarnym, a...
Ryszard Czarnecki
Mam poczucie déjà vu. Obserwując to, co działo się 10 kwietnia A.D. 2017, ale przecież tak naprawdę słuchając establishmentu medialno-politycznego w Polsce od wielu tygodni poprzedzających tę rocznicę, mam wrażenie, że ktoś zupełnie wbrew mojej woli wsadził mnie w wehikuł czasu i przeniósł do roku 2010 czy 2011. Ta sama nienawiść. Ten sam język pogardy. Ta sama, praktykowana – nawet jeśli ci tak samo zajadli, jak i nieoduczeni państwo z salonu nie wiedzą czyja – dewiza Goebbelsa: „kłamstwo powtarzane sto razy staje się prawdą”. I ta sama ucieczka od faktów, a choćby i pytań, i wątpliwości, które są udziałem wielu ludzi. Także moim. I tu refleksja osobista. Tak jak bardzo wielu Polaków 10 kwietnia 2010 r. – oraz przez wiele następnych...
Ryszard Czarnecki
W hotelu Stanhope w Brukseli siedzę na lunchu z prezydentem Armenii Serżem Sarkisjanem. Po prawej Niemiec, jako drugi poseł z Luksemburga, po lewej Finka, Cypryjka, na końcu Czech. Z głową państwa tego najstarszego chrześcijańskiego państwa świata rozmawiam po rosyjsku. Koledzy z Zachodu są bezradni, nie rozumieją nic a nic. Tylko czeski europoseł, były korespondent wojenny w czasie czteroletniego konfliktu zbrojnego między Armenią a Azerbejdżanem w latach 90., mówi po rosyjsku. Prezydentem jest już drugą, ostatnią kadencję, ale akurat parlament w Erywaniu (nie mówmy „Erewań”, bo to rusycyzm!) zmienił system polityczny swojego kraju tak, że od 2018 r. prezydenta wybierać będzie nie cały naród, ale parlament, a realna władza przejdzie...
Ryszard Czarnecki
Smoleńsk przeżywałem osobiście, bo wielu ludzi stanowiących elitę państwa polskiego, która tam zginęła, osobiście znałem. To będzie bardzo osobisty tekst. Nie będę pisał uczonej analizy o tragedii pod Smoleńskiem ani o międzynarodowym kontekście jej wyjaśniania. Nie będę się rozwodził o tym, że byłem pierwszym europosłem ze wszystkich 751 członków Parlamentu Europejskiego, który wystosował w lipcu 2010 r. oficjalną interpelację do Komisji Europejskiej w sprawie unijnej pomocy w „smoleńskim śledztwie”. Smoleńsk przeżywałem osobiście, bo wielu ludzi stanowiących elitę państwa polskiego, która tam zginęła, osobiście znałem. Z wieloma ludźmi się przyjaźniłem. Dla mnie wciąż są obecni nie tylko w wymiarze historycznym, lecz także w moim prywatnym...
Ryszard Czarnecki
Przez dwa dni ani zwiedzania, ani zabytków, ani turystyki – czysta polityka. Żadne tam notowanie obyczajów i zachowań – wyłącznie polityka międzynarodowa, wewnętrzna, reformy premiera Modiego itp., itd. Jestem w państwie, które za około pięć lat będzie najliczniejsze na świecie, wyprzedzając Chiny. W kraju, który jednak wciąż nie ma... jednolitego systemu podatkowego na całym swoim terytorium! Podatki są różne w zależności od stanów – no, w USA to jednak nie do pomyślenia. Co prawda, w końcu jednolity system uchwalono, ale cały czas brakuje przepisów wykonawczych. Rok budżetowy zaczyna się tutaj dopiero w czerwcu. Głównym celem tego na rok 2017 do połowy następnego będzie zmniejszenie deficytu do 3,2 proc. (w kolejnym roku do 3 proc.). Premier...

Pages