Olga Doleśniak-Harczuk

Olga Doleśniak-Harczuk
Czy liderki naszego stulecia, kobiety, które z determinacją rzuciły się w wir wielkiej polityki, miałyby o czym rozmawiać ze swoimi uzbrojonymi w insygnia władzy koleżankami ze starożytnych, średniowiecznych, renesansowych pałaców? Jak mogłaby wyglądać pogawędka niezłomnej Elżbiety I z premier Theresą May, znienawidzonej przez gawiedź Marii Antoniny z antybohaterkami lewicowego salonu Melanią i Ivanką Trump i w końcu – charyzmatycznej Izabeli Katolickiej z teflonową Angelą Merkel? I nadprogramowo, w ramach parytetu: ile ze „Starego Fryca” przeżyło w kanclerz Niemiec? A gdyby tak przeprowadzić mały eksperyment… Przeszłość goni teraźniejszość Przeszłość prędzej czy później nawiedzi teraźniejszość. W 2012...
Olga Doleśniak-Harczuk
Kanclerz Zjednoczenia, olbrzym zdetronizowany przez Angelę Merkel, polityk, któremu niemiecki salon liberalno-lewicowy nigdy nie wybaczył jowialności i prowincjonalnego akcentu. Helmut Kohl całe życie walczył o uznanie... Bolały go ataki mediów, takich jak bezlitosny dla niego tygodnik „Der Spiegel”, rozstanie z CDU, ciągłe porównywanie do Helmuta Schmidta czy Hansa-Dietricha Genschera. Zapewne część z przykrości, które go spotkały, była konsekwencją jego własnych błędów (vide: afera czarnych kas czy tragiczny w skutkach kryzys w życiu rodzinnym), a ambicje nie zawsze nadążały za możliwościami, jednak było mimo wszystko w Kohlu coś, czego Angela Merkel nigdy nie pojmie. Pasja, wiara i poczucie, że życie to coś znacznie więcej niż słupki...
Olga Doleśniak-Harczuk
Kolumbijka Marcela Loaiza w Japonii miała zarabiać jako tancerka, zaoszczędzić na dom dla siebie i chorej córki. W Tokio wylądowała w pokoju z czterema innymi kobietami, dziennie przyjmowała od 14 do 20 klientów. Po 18 miesiącach zbiegła. Miała 23 lata i była wrakiem człowieka. „Traciłam garściami włosy, zęby same mi wypadały” – wspomina. Isoke Aikpitanyi z Nigerii do Włoch dotarła w 2000 r. Zamiast obiecanej posady w supermarkecie czekał na nią turyński sex-biznes. „Masz dług, wisisz nam 20 tys. dolarów, jak nie spłacisz – zginiesz” – usłyszała na powitanie. Widziała, jak jedna z dziewczyn zbuntowała się. Zabili ją. Na oczach dziennikarki Tabore Ovuorie dwóm dziewczynom ścięto głowy maczetą. Ich ciała sprzedano czarownikom. Amulety z...
Olga Doleśniak-Harczuk
Czy Donald Trump byłby skłonny szturchnąć Putina? A niby dlaczego nie? Trump słynie z tego, że wali prosto z mostu. A ponieważ stale zapewnia, że będzie się przeciwstawiał Putinowi i Rosjanom, nadarza się dobra okazja, by bezpośrednio zadać Rosjanom pytanie o  ich rolę w zamachu na Jana Pawła II. Przecież oni nigdy do niczego się nie przyznali  – mówi dr Paul Kengor, amerykański politolog, publicysta, autor najsłynniejszych biografii Ronalda Reagana, w rozmowie z Olgą Doleśniak-Harczuk. 1 maja w Stanach Zjednoczonych miała premierę Pana książka „A Pope and a President: John Paul II, Ronald Reagan, and the Extraordinary Untold Story of the 20th Century”, w której powołuje się Pan na nieopublikowany raport CIA. Analiza...
Olga Doleśniak-Harczuk
Ile preparatów anatomicznych przetrzymywanych do dziś w niemieckich instytutach badawczych sporządzono ze zwłok Polaków pomordowanych przez oprawców z III Rzeszy? Czy można przywrócić imiona ofiarom eutanazji, których zalane formaliną organy jeszcze długie dziesięciolecia po wojnie służyły niemieckiej nauce? Przez dziesięciolecia od zakończenia II wojny światowej niemieccy studenci medycyny i naukowcy poznawali tajniki ludzkiego ciała, pracując na preparatach anatomicznych pozyskanych m.in. z ciał ofiar zbrodniczego systemu III Rzeszy. Do zakładów anatomicznych w latach 1940–1943 zwłoki zwożono z więzień, gdzie dokonywano egzekucji (przez dekapitację lub powieszenie), z obozów, ze szpitali i z zakładów dla osób psychicznie chorych. Spora część...
Olga Doleśniak-Harczuk
W Europie żyje dziś około 5 milionów Turków. Połowa z nich jest uprawniona do głosowania. To o wsparcie tej grupy przed kluczowym dla Recepa Tayipa Erdoğana referendum konstytucyjnym zabiegali ministrowie tureckiego rządu na spotkaniach z rodakami w Niemczech i Holandii. Wiemy już, jaki był finał tych występów na wyjeździe. Dyplomatyczny skandal i porażka. Nie, nie tylko strony tureckiej. To nie jest kiepski żart. Niemcy, którzy od 2014 r. na własną rękę i dobrowolnie ściągali z Syrii imigrantów, ręcząc za nich przed organami państwa swoim majątkiem, dziś żalą się w prasie, że w związku z ponoszonymi na rzecz swoich gości wydatkami, stoją na krawędzi bankructwa. Ci sami ludzie, którzy jeszcze rok i dwa lata temu...
Olga Doleśniak-Harczuk
Ponad 400 tys. mieszkających w Niemczech Turków, czyli niemal dwie trzecie uprawnionych do głosowania, powiedziało „Evet” (tur. tak) zmianom w konstytucji forsowanym przez prezydenta Recepa Tayipa Erdoğana. Wiadomość, że 64 proc. tureckich imigrantów poparło polityczny, uznawany nad Sprewą za iście diabelski, projekt Erdoğana, wprawiła w konsternację niemieckich publicystów. Konkluzję poreferendalną można by streścić następująco: jeżeli mieszkający tu od lat 70. Turcy nie dali się ucywilizować na styl niemiecki – czemu dali wyraz, tłumnie popierając budowę „Erdoğanistanu”, to czego możemy się spodziewać po nowo przybyłych imigrantach z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej? Jeszcze dwa dni po kwietniowym referendum opiniotwórczy dziennik „Frankfurter Allgemeine...
Olga Doleśniak-Harczuk
W Europie żyje dziś około 5 milionów Turków. Połowa z nich jest uprawniona do głosowania. To o wsparcie tej grupy przed kluczowym dla Recepa Tayipa Erdoğana referendum konstytucyjnym zabiegali ministrowie tureckiego rządu na spotkaniach z rodakami w Niemczech i Holandii. Wiemy już, jaki był finał tych występów na wyjeździe. Dyplomatyczny skandal i porażka. Nie, nie tylko strony tureckiej. Sytuacja przedstawia się tak: drugie najsilniejsze państwo NATO jest w stanie werbalnej wojny z przywódcami Niemiec, mniejsza o Holandię. Niewykluczone, że z płaszczyzny słownej spór rozleje się kolejną falą migracji, a nawet konfliktem wewnątrz Sojuszu Północnoatlantyckiego. Pierwsze symptomy takiego scenariusza już za nami. 15 marca szef...
Olga Doleśniak-Harczuk
W mojej rodzinie obowiązywały proste zasady: jak chcesz śpiewać, to śpiewaj! Myślisz, że coś potrafisz? Udowodnij to! Najważniejsze to kochać, co się robi. Nawet najbardziej utalentowani ludzie muszą ostro zapracować na swój sukces – z Jamalą, ukraińską piosenkarką krymskotatarskiego pochodzenia, zwyciężczynią ubiegłorocznego konkursu Eurowizji, rozmawia Olga Doleśniak-Harczuk. W styczniu spotkałyśmy się na Berlin Fashion Week, pasjonujesz się modą? Lubię nosić piękne ubrania, szczególnie te spod igły ukraińskich projektantów, z którymi dobrze mi się współpracuje. Oczywiście przyglądam się nowinkom z wybiegów, ale nie gonię za trendami. W moim życiu pierwsze skrzypce gra muzyka. Po Twoim zwycięstwie w Eurowizji podkreślano, że wystąpiłaś na scenie...
Olga Doleśniak-Harczuk
27 stycznia w Bundestagu uczczono Dzień Pamięci o Ofiarach Narodowego Socjalizmu. Po raz pierwszy w historii niemieckiego parlamentu w sposób szczególny wspomniano o ofiarach eutanazji i zbrodniarzach w kitlach, bez których pomocy nazistowskie Niemcy nie zdołałyby tak dalece zakroić masowej eksterminacji słabych, chorych, uznanych za niegodnych życia. Gościem honorowym tego dnia był w Bundestagu Sebastian Urbanski, aktor z zespołem Downa. Urbanski odczytał list upośledzonego mężczyzny, który przed 74 laty padł ofiarą akcji eksterminacyjnej T4. Gdyby Urbanski żył w Berlinie lat 40., zostałby niechybnie zagłodzony w jednej z umieralni zwanych klinikami. To dobrze, że nasi zachodni sąsiedzi mają tego świadomość. Wiele napisano o...
Olga Doleśniak-Harczuk
„Mamo, zobaczysz, kiedyś przyjadę po ciebie mercem” – przyrzekł w latach 60. swojej matce Erice Vossler nastoletni Gerhard Schröder. Słowa dotrzymał. „Chcę do środka!” – wykrzykiwał jeszcze jako członek socjalistycznej młodzieżówki pod bońską kancelarią kanclerza RFN. W 1998 r. przekroczył próg Kanzleramtu i rządził w nim niepodzielnie siedem lat. Później, na etacie w Gazpromie, niby wycofał się z życia politycznego, ale zawsze był w obwodzie. Dziś jest pożądanym mówcą i doradcą, niekwestionowaną szarą eminencją przeżywającej właśnie renesans SPD i ojcem kariery politycznej nowo zaprzysiężonego prezydenta Franka-Waltera Steinmeiera. Cóż, stało się, Gerhard Schröder wrócił do gry i kampania wyborcza od razu nabrała rumieńców....
Olga Doleśniak-Harczuk
Berlińczycy powoli otrząsają się po zamachu pod Gedächtniskirche, ale trauma pozostanie na długo. Studenci strajkują w obronie funkcjonariusza STASI, w katakumbach Katedry Berlińskiej odnaleziono szczątki żony starego Fryca, a mieszkańcy niemieckiej stolicy nieformalnie podzielili się na klub pro- i antyMerkelowy. I tylko towarzysz Lenin stoi jak stał w holu Muzeum Historycznego Niemiec i lustruje każdy krok odwiedzających. 16 stycznia na Breitscheidplatz, tam, gdzie 19 grudnia ubiegłego roku terrorysta zabrał życie Polakowi Łukaszowi Urbanowi i jedenastu innym osobom, leżą przyprószone śniegiem kwiaty. Znicze tlą się słabo, wiatr robi swoje. Co chwila ktoś przystaje, czyta napisy na ścianie oddzielającej znicze i wiązanki od ruchliwej ulicy. Po polsku: „Dla Polaka...
Olga Doleśniak-Harczuk
Angela Merkel zostanie na czwartą kadencję i będzie rządzić równie długo jak prezydenci na kontynencie afrykańskim, czyli dożywotnio. W demokracji nie powinno być miejsca na takie sytuacje – z prof. Bassamem Tibim, islamologiem i ekspertem do spraw Bliskiego Wschodu, rozmawia Olga Doleśniak-Harczuk. Jest Pan islamologiem – to pojęcie stworzone przez Pana – a nie znawcą islamistyki, dlaczego to rozgraniczenie jest tak istotne? Począwszy od 1980 roku udało mi się opublikować szereg książek poświęconych zagadnieniu islamologii rozumianej jako historyczno-socjologiczna dyscyplina naukowa, nazwałbym to – zdekolonizowana, która występuje niezależnie od promowanej w Niemczech islamistyki. Islamologia nie jest filologią islamskich źródeł, nie uprawia się jej w...
Olga Doleśniak-Harczuk
Zdaniem Joachima Starbatty’ego i Hansa-Olafa Henkela, autorów książki „Niemcy na Kozetkę! Dlaczego Angela Merkel ratuje świat, rujnując swój kraj”, Niemcy, co najbardziej unaocznia kryzys migracyjny, cierpią na syndrom pomocnika. Jest to rodzaj psychologicznego koktajlu z poczucia winy za zaszłości historyczne i pragnienia, by uzdrowić wszystkich dookoła, nawet gdy działanie to przynosi więcej szkody niż pożytku. To nęcąca teoria, ale raczej nie do końca oddająca rzeczywisty stan rzeczy. Niemcy, niezależnie od tego, w jakim kształcie politycznym i jakim kontekście dziejowym funkcjonowały, nigdy nie pozwalały sobie na czysto altruistyczne odruchy względem obcych. Świadczą o tym dobitnie analizy dotyczące niemieckiego rynku pracy dostępne od końca XIX wieku...
Olga Doleśniak-Harczuk
W obliczu Brexitu, zwycięstwa Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych i możliwej victorii Marine Le Pen nad Sekwaną ostatnią deską ratunku dla świata jest rewitalizacja przywódczej roli Niemiec. „Naród myślicieli i poetów musi przejąć dowództwo” – postuluje Jeff Jarvis, nowojorski dziennikarz, a po godzinach krytyk Donalda Trumpa. Jeff Jarvis wystąpił 22 listopada na konferencji informatycznej HUB w Berlinie. „My w Stanach Zjednoczonych będziemy przez najbliższe cztery lata mieć co innego na głowie [Trumpa], dlatego Niemcy muszą przejąć od Stanów rolę Wielkiego Brata i wyznaczać nowe kierunki. Nie tylko na niwie nowych technologii, innowacji i inwestycji, lecz także jako ostoja zachodnich wartości skłonna przeciwstawić się nieprzyjaznym wiatrom. Naród...

Pages