Numer 11 (57)/2010

Katarzyna Gójska-Hejke
Ale publikowany dokument ma też silny wymiar symboliczny. Jest niemal pewne, iż był przedstawiony śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu w trakcie lotu do Smoleńska. Działania Rosji w sprawie Katynia, które nastąpiły po 10 kwietnia, dobitnie potwierdziły słuszność tez zawartych w ostatnim rozdziale publikowanej przez nas analizy. Przypomnę, iż poza satyrycznymi gagami jak obdarowywanie prezydenta Komorowskiego „właśnie co odtajnionymi” aktami sprawy katyńskiej, które każdy Polak mógł od lat znaleźć w internecie, władze Rosji w brutalny sposób zaatakowały Rodziny Katyńskie przed Trybunałem w Strasburgu. Odpowiedź Kremla na skargę bliskich ofiar ludobójstwa katyńskiego ma jasne przesłanie – dzisiejsze władze FR czują się spadkobiercami i następcami zbrodniarzy kierującymi Związkiem Sowieckim...
Jacek Kwieciński
O tzw. korzeniach tego, co obserwujemy, można by napisać szalenie dużo. Czy pamiętamy, co Józef Mackiewicz określał jako główną zasadę komunizmu, sprawdzoną metodę ogłupiania i indoktrynowania ludzi? Mówiąc oczywiście w przenośni – pokazywano im biały sufit, uparcie wmawiając, że jest czarny, jak smoła. I że tę czerń mają wychwalać (lub potępiać, w zależności o co chodziło). W „1984” Orwella urządzano przymusowe „seanse nienawiści”, przy czym, bo była to wszakże pozycja futurystyczna, oddziaływanie niezmiernie udoskonalano. Naciskano wskazane psychologicznie klawisze. I ludzie, niejako automatycznie, wydawali okrzyki oburzenia i gniewu. Tak jak chciał Wielki Brat. Można twierdzić, że komuniści z czasów Mackiewicza po prostu zastraszali, bo mieli w zanadrzu więzienie, przemoc...
Jacek Kwieciński
Nadal mamy najgorszego w historii prezydenta USA, najgorszego szefa NATO. „Europa” pod zarządem niemiecko-francuskim niedwuznacznie zamierza zastąpić Amerykę Rosją. Moskwa staje się pupilem całego Zachodu. I co mogłoby wydawać się niewiarygodne, zarówno antyamerykańskie nastawienie „Europy”, jak i de facto wpuszczanie Moskwy także do NATO jest podżyrowywane przez obecną administrację USA (puste gesty i retoryka nie zmieniają tego nastawienia). Obama jest dla mnie, dostosowanym do tamtejszych warunków, amerykańskim Schröderem czy Chirakiem. Mimo to mamy u nas maniaków nadal opiewających obamizm; niektórzy nawet określają się jako „konserwatyści”(!). USA: udany I etap O tak ważnych wyborach w Ameryce pisaliśmy wiele. Po aktualne wieści z powyborczej Ameryki odsyłam do „Gazety...
Piotr Lisiewicz
Pochwalić bezkompromisowość Tarnawskiego w szukaniu prawdy, która skazała go na wygnanie? „Nie oglądajcie bohaterów po ich wielkiej godzinie; często cała małość ducha bierze wtedy odwet na znużonej wielkości” – ostrzegał. Albo, jeszcze mocniej: „Brzmi to jak dziki paradoks, ale najwięcej wykrętów i podświadomego zakłamania spotyka się nieraz u ludzi właśnie prawych i bezkompromisowych. Nie mogąc ani wytępić, ani wejść w kompromis z podejrzanymi elementami swego wnętrza, muszą ratować się wykrętami przed prawdą, która byłaby dla nich nie do zniesienia. Inaczej wpadli by w obłęd albo popełnili samobójstwo”. Napisać, że widział więcej, niż inni? „Im inteligentniejszy człowiek, tym bardziej grozi mu moralna nieuczciwość. Umysł potrafi wszystko wykręcić: ominąć każdy zakaz i usprawiedliwić...
Krystyna Grzybowska
Mówimy tu o przypadkach z galerii życia osobników prymitywnych i nie potrafiących racjonalnie ocenić sytuacji. Tacy ludzie równocześnie uważają się za pobożnych chrześcijan i chodzą co niedziela do kościoła. Wystrojeni, w otoczeniu gromadki krewnych paradują do świątyni albo jadą wypasionym autem, żeby pokazać sąsiadom, na co ich stać i że są lepsi. Jednak nienawiść nie ogranicza swego zasięgu do zapadłych dziur, ona w tych dziurach jest po prostu czysta w swojej postaci, nieudawana i widoczna gołym okiem. Można ją ocenić, potępić lub zaakceptować albo zlekceważyć. Znacznie gorzej jest, kiedy taki pierwotny instynkt nazywany, moim zdaniem, niesłusznie „uczuciem” wykorzystywany jest do celów politycznych. Nie tylko dlatego, że ci, którzy pałają nienawiścią do politycznego przeciwnika...

Pages