Loża Oldboya

Jacek Kwieciński
Ale doprawdy ogarnia mnie złość, gdy czytam coś takiego: „Coraz ostrzejsze ataki na Unię Europejską rodzą pytanie o prawdziwe intencje prawicy. To jeszcze element zwykłej politycznej szarpaniny? Czy też w prawicowej świadomości […] budzi się realne szaleństwo?” (Robert Krasowski, „Polityka”). A więc wyrażenie jakiejkolwiek krytyki UE to szaleństwo i obłąkanie. Wiadomo nawet czemu. W „Rzeczpospolitej” naukowiec Andrzej Koźmiński stwierdza: „Europa [bez cudzysłowu, bo nasz kontynent, to po prostu UE] jest przedsięwzięciem politycznym”. I dalej, szczerze i trafnie: „Unia Europejska była od początkiem projektem elit i takim do dziś pozostała. Elity muszą więc przeprowadzić zmianę, a następnie przekonać do niej społeczeństwa”. Kluczowe są tu słowa „a następnie”. „Elity” zadekretują...
Jacek Kwieciński
Dzisiejsze próby debat, kwestie tzw. federacji europejskiej, obrona państw narodowych i ich uprawnień, troska o suwerenność – to żadne novum. A ta obrona, tak dziś aktualna, na pewno nie jest jakąś polską aberracją. Obserwując to, co się dzieje, warto przypomnieć historyczną postać Margaret Thatcher. Owszem, Wielka Brytania ma swą specyfikę. Tak, M. Thatcher walczyła, jak powinna, jak było jej obowiązkiem, o brytyjskie interesy. Ale bynajmniej nie tylko. Chodziło jej o kształt, o cele Unii, o działanie eurokratów, o przyszłość Europy. O wszystkim tym mówiła bez ogródek, z wielką odwagą. Przestrzegała. I, co widać coraz wyraźniej, miała rację. Nie sposób przy tym oskarżać ją o jakąś ksenofobię czy izolacjonistyczny nacjonalizm. Bo długo była euroentuzjastką (powołując się m.in. na...
Jacek Kwieciński
Prawybory prezydenckie (oczywiście republikańskie) zaczynają się niemalże w okresie bożonarodzeniowo-noworocznym; 3 stycznia. Nieodległe w czasie będą także prawybory kongresowo-senackie (obupartyjne). Tekst ten, powstały głównie po to, aby Czytelnicy zainteresowani Ameryką wiedzieli i rozumieli, „co jest grane”, zamieszczam już w numerze listopadowym. W pewnym sensie dlatego, iż jestem nadzwyczaj zniechęcony sytuacją zarówno w Polsce (owo zniechęcenie musi być tylko chwilowe), jak i w całym europejskim kołchozie. Może w czasie świątecznym, dla nas wyjątkowym, rozbłyśnie gwiazdka rozświetlająca nieco krajowy smutek. Czemu jednak znów Ameryka? Ano dlatego, że chociaż w większości dużych państw europejskich rządzi prawica (teraz doszła Hiszpania), to niezmiernie rzadko, jeśli...
Jacek Kwieciński
Aby jednak taka dyskusja miała sens, by chociaż stwarzała nadzieje na powodzenie, chociaż niekoniecznie jutro czy pojutrze, trzeba uznać złą rzeczywistość, przyznać, jaka ona jest. Bez żadnych ogródek, bez prób jej „osładzania”. Od miesięcy apelowałem, aby, przynajmniej psychologicznie, być gotowym na możliwość niepomyślnego scenariusza. Zamiast tego dominował, i to na długo przed 9 października, bazujący na złudzeniach, całkowicie bezzasadny hurraoptymizm. Co jakiś czas rozlegały się głosy, że Partia Rządząca kończy się, rozsypuje, sypie. A przynajmniej nieznaczna jej przegrana jest niemalże pewna (nie zgadzam się z opinią, że na wynik wyborów zasadniczy wpływ miało jakieś jednostkowe wydarzenie pod koniec kampanii, chociaż jej finał z pewnością nie był udany). Bardzo chciałbym...
Jacek Kwieciński
Podmiotowość to przede wszystkim godne zachowanie wobec potężnych sąsiadów. Samodzielność (na ile to jest możliwe wobec naszych zobowiązań). Zachowanie godne dużego kraju europejskiego – także w stosunkach z innymi państwami czy organizacjami. Podmiotowości tej w szczególny sposób zaprzeczyło postępowanie wobec tragedii smoleńskiej. Wszystkie racjonalne przesłanki, powtarzam, wskazują, że odsunięcie od panowania obecnej koalicji jest polskim imperatywem. Nie z uwagi na jakąś szczególną wspaniałość głównej siły opozycyjnej, ale wręcz beznadziejność dziś władających. Bezbarwność i nijakość większości partii obserwujemy w skali globalnej. W obecnej Polsce chodzi wszakże, jak wiemy, o  bardzo wiele daleko poza ową nijakość wykraczające. O postawę i działanie (bądź niedziałanie) wielce...
Jacek Kwieciński
Sztuka przekonywania Mówca, Chris Wiedener, od dawna specjalizuje się w tematyce dotyczącej tego, jak odnieść sukces i być skutecznym przywódcą – w różnych dziedzinach życia. Od dawna podróżował po świecie, radząc, wykładając, ucząc. Swą specjalność połączył z polityką raczej niedawno, ale gdy to uczynił, zaangażował się w nią całkowicie. Nastąpiło to niemal równolegle z wyborem Obamy. Dlatego, bo od razu rozpoznał, że wykrzykiwanie haseł: nadzieja, zmiana – bez bliższego ich sprecyzowania – brzmi sztucznie, fałszywie. Ale równocześnie przewidział, iż w dzisiejszym świecie wielu jego rodaków może to „kupić”. Założył organizację online, w tej chwili jedną z najbardziej popularnych. I obecnie jeździ po kraju. starając się wspomagać, by nie rzec: uczyć (kształcić), skuteczności tych...
Jacek Kwieciński
„Im bardziej byli niewinni, tym bardziej zasłużyli na rozstrzelanie. Partia jest najważniejsza” – Brecht o ofiarach moskiewskich procesów pokazowych, lata 30. „Motłoch faszystowskich podżegaczy wojennych. Głęboko wdzięczny, dziękuję sowieckim wojskom i czołgom za »szybką i sprawną« interwencję przeciw nim” – Brecht o krwawym stłumieniu wschodnioberlińskich rozruchów, 1953 r. Jego credo od początków kariery do jej końca: całkowite podporządkowanie się poleceniom partii komunistycznej, która ma zawsze rację, zasada, że cel uświęca wszystkie środki. Jego uwielbienie Stalina, KPZR, ZSRR, Kominternu nigdy, nawet po śmierci wodza, nie zmniejszyło się ani o jotę. Pozostał betonowym komunistą. Kreaturą najohydniejszą w całym lewicowym (lub gorzej) świecie artystycznym. W swych...
Jacek Kwieciński
Katyń – triumf Stalina w USA Superdoradca Roosevelta, Harry Hopkins (o którym będzie jeszcze mowa), z miejsca stwierdził, że wiadomość o katyńskim ludobójstwie naszych oficerów to kolejna próba Polaków „robienia zamieszania” pośród aliantów. Roosevelt nie tyle nawet chciał ukryć sprawę Katynia – on z miejsca, z dużym zapałem, podżyrował i wsparł wersję sowiecką. W Londynie amerykański oficer łącznikowy przy rządzie polskim (absolwent West Point) płk Henry Szymanski przygotował obszerny raport opisujący los polskich oficerów w Sowietach, przepełniony dokumentacją. Raport został, po przesłaniu do USA, przekazany do magazynu i przeczekał tam wojnę. Churchill zarządził dochodzenie. W czerwcu 1943 r. sir Owen O’Malley przygotował obszerny dokument dla króla i gabinetu wojennego. Jego...
Jacek Kwieciński
Kandydatów na gloryfikowanie postkomunistycznej III RP mieliśmy zawsze sporo. Dziś, co oczywiście jest kwestią zasadniczą, zadanie to wzięła na swe barki partia dążąca do wszechwładzy, określająca się, a jakże, jako prawicowa. W swych autorytarnych zapędach i brutalnym traktowaniu myślących inaczej świetnie do tej roli pasuje. Wspierają ją entuzjastycznie m.in. najwięksi beneficjenci najrozmaitszych układów i patologii – owoców Okrągłego Stołu. Przeżywają czas come backu. Triumfują. Czują się całkowicie bezkarni. W tym samym czasie obserwujemy na Zachodzie niemalże totalną dominację myśli lewicowej, przekraczającej etykietki nazw ujednolicających się partii. A w Polsce trzeba rzekomo „myśleć po europejsku”. Niszcząca dyskurs demokratyczny, czyli wolność, dzisiejsza Partia Państwowa...
Jacek Kwieciński
O wszystkim tym wiemy. Ale warto sobie uświadomić, iż owocem tego stanu rzeczy będzie kampania wyborcza tak brutalna, tak zakłamana, jak nigdy dotąd. Zostaną zastosowane najbardziej nikczemne metody, przy czym o nikczemność, nienawiść itd. oskarżani będą ci, wobec których te metody się zastosuje. Warto mieć świadomość, że będzie to batalia wciąż bardzo „pod górkę”. Do zmieniającego sytuację „przebudzenia Polaków” jeszcze daleko. Ani szermowanie tym hasłem, ani oczekiwanie, że niejako automatycznie, z uwagi na pogarszające się warunki bytowe, wszystko się odmieni, jest – co najmniej – ryzykowne. Wybryki rozmaitego rzędu, bezczelność i bezkarność reżimu trzeba oczywiście stale punktować, ale obok tego należy już teraz myśleć, jak sytuację poprawić. Na pewno trzeba walczyć o każdy...
Jacek Kwieciński
W tym roku przypada 100. rocznica urodzin Ronalda Reagana. To, co osiągnął, mówi samo za siebie. Zmienił bieg historii. Chcę, muszę napisać o nim raz jeszcze. Będzie to jednak raczej tylko zestaw pewnych wątków. Już do 2006 r. tylko w USA ukazało się o Reaganie ok. 960 książek. Mam ich masę, podobnie jak innych materiałów. Nie sposób objąć „wszystkiego”. Tylko Reagan Jak R. Reagan doszedł do pozycji, na której mógł zacząć realizować idee sformułowane w poprzednich dekadach? Zanim na to odpowiem, muszę raz jeszcze wskazać na całkowitą rewolucyjność jego koncepcji: „my wygrywamy, oni przegrywają” (ZSRR, komunizm), bo ta rewelacyjność wciąż wydaje się być niedoceniana. „Wygrać” było całkowitą herezją wobec obowiązującej ortodoksji. Takie podejście przestało być zrozumiałe dla...
Jacek Kwieciński
Stanley Kurtz, autor książki „Radical in Chief. Barack Obama and the Untold [nieopowiedziana] Story of American Socialism” zbadał dokładnie podstawowe oryginalne materiały, publikacje, agendę, sposoby działania tych grup. Wyłania się z tego obraz całkowicie jednoznaczny. Zwłaszcza że w dalszych latach Obama obracał się dokładnie w tych samych kręgach. Te związki wywarły na nim taki wpływ, iż porzucił swą dotychczasową specjalizację (była nią, paradoksalnie, polityka zagraniczna) i zajął się tzw. community organizing, co było jedną z podstawowych zasad zawartych w strategii tych grup, zmierzających do przekształcenia Ameryki w państwo upodobnione do co najmniej europejskiego modelu socjalizmu. Taktyka była oparta na założeniu, że socjalizmu w Ameryce nigdy się nie wprowadzi w sposób...
Jacek Kwieciński
Osiągnięcia Margaret Thatcher są wręcz niebywałe. „Iron Lady” uratowała W. Brytanię, i to dwukrotnie: przed całkowitą degrengoladą i broniąc kraju nie przed jakimś „strajkiem górników”, ale próbą stalinowca Arthura Scargilla dokonania komunistycznej rewolucji i zmiany ustroju W. Brytanii. Była jednym z największych wrogów socjalizmu w najnowszej historii. Niemal go zlikwidowała, czego nikt, łącznie z Churchillem, po wojnie nawet nie próbował. Była championem klasy średniej, z której się przecież wywodziła. A nawet rzuciła wyzwanie, podważyła pojęcie „klasy” (społecznej). W jej gabinecie było wielu ludzi, którzy nie tylko nie skończyli Cambridge czy Oxfordu, ale w ogóle uniwersytetu. Szereg jej reform np. denacjonalizacyjnych, stało się wzorem dla krajów ze wszystkich części świata....
Jacek Kwieciński
Nadal mamy najgorszego w historii prezydenta USA, najgorszego szefa NATO. „Europa” pod zarządem niemiecko-francuskim niedwuznacznie zamierza zastąpić Amerykę Rosją. Moskwa staje się pupilem całego Zachodu. I co mogłoby wydawać się niewiarygodne, zarówno antyamerykańskie nastawienie „Europy”, jak i de facto wpuszczanie Moskwy także do NATO jest podżyrowywane przez obecną administrację USA (puste gesty i retoryka nie zmieniają tego nastawienia). Obama jest dla mnie, dostosowanym do tamtejszych warunków, amerykańskim Schröderem czy Chirakiem. Mimo to mamy u nas maniaków nadal opiewających obamizm; niektórzy nawet określają się jako „konserwatyści”(!). USA: udany I etap O tak ważnych wyborach w Ameryce pisaliśmy wiele. Po aktualne wieści z powyborczej Ameryki odsyłam do „Gazety...
Jacek Kwieciński
Bo z dokładnie tą samą tezą: „nie drażnić Rosji”, „Rosja jest szczególnie wrażliwa” itd. polemizowałem wręcz wieki temu (w nieistniejącym już tygodniku „Spotkania”), wtedy już nie z UW, ale z kancelarią Wałęsy. O bezsensie i całkowicie nieuprawnionym specjalnym traktowaniu Rosji mówił śp. Lech Kaczyński. A ja do tematu wrócę. Jak widać, nie ma cienia przesady w twierdzeniu, że wracamy do przeszłości. I nie tylko Lenin jest „wiecznie żywy”. Powrót, o którym mowa, jest ściśle związany z nadzwyczaj trafną uwagą Józefa Darskiego wypowiedzianą w trakcie rozmowy z Alainem Besançonem (wrześniowy numer „Nowego Państwa”): co robić, gdy Polskę do prorosyjskiej polityki zmuszają wszyscy, cały Zachód, Europa, Ameryka Obamy?! Ano właśnie, co, zwłaszcza gdy mamy obecnie taki rząd, jaki mamy. Zaiste...

Pages