Andrzej Waśko

Andrzej Waśko
Reforma edukacyjna PiS w minionych dwóch latach budziła wielkie zainteresowanie w obozie lewicowo-liberalnym. Opozycja totalna stawiła jej też totalny opór. Tymczasem  akcja podkładania miny pod politykę dobrej zmiany w szkolnictwie spaliła na panewce. Rząd PiS nie chwali się zbytnio reformą edukacji, która likwiduje gimnazja i przywraca 8-letnią szkołę podstawową, 4-letnie licea ogólnokształcące, 5-letnie technika oraz tworzy dwustopniowe szkoły branżowe. Reforma, choć wprowadzana szybko i z godną podziwu determinacją, uważana jest za trudną społecznie i niepopularną. Także prawicowe media, zafiksowane na punkcie tematów z zakresu „twardej” polityki, nie interesują się nią zbytnio. Zupełnie inaczej jest po stronie lewicowo-liberalnej...
Andrzej Waśko
Oficjalny dialog polsko-niemiecki po obu stronach Odry jest celebrowany jako jeden z elementów politycznej poprawności. Ale intelektualnie jest on jałowy, zaś jego praktyczne rezultaty, z polskiego punktu widzenia, są mizerne. Relacje polsko-niemieckie (polityczne i kulturalne) w ostatnich latach automatycznie kojarzą się z nazwiskiem Władysława Bartoszewskiego, który od dziesięcioleci jest ich ikoną. Starszym czytelnikom przypomina się też Andrzej Szczypiorski (1924–2000), autor powieści „Początek”, mówiącej o Polakach i Niemcach w czasach II wojny światowej, niegdyś okrzykniętej mianem arcydzieła i przejściowo uczynionej lekturą szkolną, dziś słusznie zapomnianej. Szczypiorski według akt był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB (ps. „Mirek...
Andrzej Waśko
Konflikt ukraiński wywołuje na świecie pewną reakcję otrzeźwienia ze złudzeń na temat dzisiejszej Rosji. Nasuwa się w związku z tym refleksja, że Polska, która zna Rosję i potrafiła ustami prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi przewidzieć scenariusz, który się właśnie realizuje, nie wywarła żadnego istotnego wpływu na postawę USA i Europy w stosunku do polityki Putina. Oczywiście owa aktywność nie była możliwa za rządów Platformy Obywatelskiej, ze względu na charakter tej partii. Ale i wcześniej, mimo wejścia Polski do NATO, nie udało nam się polskiego punktu widzenia opartego na naszych doświadczeniach na szerszą skalę wprowadzić do świadomości Zachodu. Stałą barierę w tym przypadku stanowiły otaczające Polskę nieufność i nie- wiedza...
Andrzej Waśko
Po ponad miesiącu od ujawnienia przez tygodnik „Wprost” pierwszych nagrań w tzw. aferze taśmowej operacja ta robi wrażenie zatrzymanej w połowie, a jej przyczyny, cele, mocodawcy i możliwy ciąg dalszy pozostają dla opinii publicznej równie tajemnicze, jak były na początku. Trudno na temat afery taśmowej stwierdzić coś pewnego poza tym, że zakulisowe siły wywierające wpływ na polską scenę polityczną na chwilę dały wszystkim do zrozumienia, że istnieją, obserwują nas, nagrywają – a jeśli o coś im chodzi, to mogą ujawnić część tych nagrań, taką, jaka w danym momencie jest im potrzebna. Ale do czego jest im potrzebna i komu to służy, o tym zwykli obywatele mogą sobie tylko pospekulować. Ta niewiedza otaczająca źródło nagrań i grę, którą to źródło prowadzi z...
Andrzej Waśko
Trzeba zmieniać fatalistyczną postawę Polaków wobec wszystkiego, co się dzieje w kraju, potępiać jałowe lamenty i zachęcać do brania spraw w swoje ręce. Od lat w badaniach zaufania społecznego najniższe są notowania Sejmu i Senatu. Polacy najpierw wybierają parlament, którego skład w największym stopniu reprezentuje poglądy i preferencje ogółu, a wkrótce potem poziom ich niezadowolenia z własnej reprezentacji bije kolejne rekordy. Na przykład w kwietniu 2014 r. negatywnie pracę Sejmu oceniało ponad 73 proc. badanych, pozytywnie wypowiedziało się tylko 14 proc. Jeśli wierzyć tym liczbom, to rodzi się pytanie: kto wybrał ten parlament? Jeśli nawet respondenci badań zaufania społecznego są inną grupą niż wyborcy, obejmującą także tych, którzy nie chodzą...
Andrzej Waśko
Książka „Resortowe dzieci” ujawnia strategię postkomunistów, zaangażowanie tajnych służb i prawdziwą piramidę koneksji resortowo-rodzinnych, dzięki której garstkę milicyjnych „cudownych dzieci” najpierw odpowiednio przeszkolono (na Europejczyków), a potem oprawiono w ramki i zaniesiono w lektyce przed kamery i za biurka redaktorów naczelnych, skąd od 20 lat, prawie bez żadnej konkurencji snują swój infantylny monolog do narodu. Wśród wielu nerwowych reakcji na książkę Doroty Kani, Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza „Resortowe dzieci. Media” jest i taka, oparta na stale stosowanym wobec prawicy chwycie retorycznym – „frustraci”. Gra na tę nutę Jacek Żakowski w rozmowie z Onetem, mówiąc: „Jakaś grupa osób, którym nie udało się w ...
Andrzej Waśko
„PO ma tę cechę, jaką miała PZPR, to znaczy wciąga ludzi w system, który ich powoli prostytuuje […] wychodzenie ludzi z PO, przede wszystkim mentalne, i wyzwalanie się z upadlającego i ogłupiającego mechanizmu myślowego, który ta partia narzuciła Polakom, może okazać się równie długie i równie trudne”, jak wychodzenie z komunistycznego zatrucia. Dwie książki Ryszarda Legutki o polityce – wydane w ostatnich miesiącach obok jego ponad 600-stronicowej, filozoficznej monografii Sokratesa – są w naszym życiu intelektualnym prawdziwym wydarzeniem. Oczywiście nie mam na myśli życia intelektualnego pokazywanego w mainstreamowych mediach i celebrowanego przez politycznie poprawne towarzystwo udające, że tacy myśliciele, jak Legutko nie istnieją. Mam na myśli prawdziwe życie umysłowe narodu,...
Andrzej Waśko
Demonstracja to nie „tłum”, jak to nazywają wrogo nastawieni komentatorzy. Demonstracja to zmaterializowany obraz wspólnoty skupionej wokół wartości, bo ludzie wychodzą na ulicę nie tylko przeciw czemuś, lecz także w imię czegoś. I taki charakter miały zawsze demonstracje „Solidarności”, miesięcznice smoleńskie, marsze niepodległości i marsze w obronie Telewizji Trwam.   Do kluczowych elementów filozofii Okrągłego Stołu, na której oparto po 1989 r. życie polityczne w III RP, należała obok wykluczenia opozycji antykomunistycznej także moralna delegitymizacja protestów społecznych. Zaczęło się to od upartego powtarzania, że „Polacy nie powinni rozstrzygać swoich sporów na ulicach”, w czym celowali Bronisław Geremek i Adam Michnik. Było to dziwne, bo w stanie...
Andrzej Waśko
Nie kształcimy społeczeństwa opartego na wiedzy, lecz zbiorowość odbiorców wiadomości. Luźną zbiorowość jednostek o słabej i elastycznej tożsamości, oczekujących stymulacji z zewnątrz i podatnych na zdalne sterowanie.   Obowiązująca obecnie „Podstawa programowa nauczania ogólnego” stwierdza: „Celem kształcenia ogólnego […] jest: przyswojenie przez uczniów określonego zasobu wiadomości na temat faktów, zasad, teorii i praktyk”. Ponadto: „na III i IV etapie edukacyjnym wymaga się od uczniów także wiadomości i umiejętności zdobytych na wcześniejszych etapach edukacyjnych”. „Łącznie III i IV etap edukacyjny zapewniają wspólny i jednakowy dla wszystkich zasób wiedzy w zakresie podstawowym”. o tym, w jaki sposób „wiedza”...
Andrzej Waśko
W XIX wieku obok sztuki ku pokrzepieniu serc, po potopach historii Polacy stworzyli też sztukę rozdrapującą rany, „żeby nie zarosły błoną podłości”. Taka twórczość też powinna być dzisiaj uprawiana – zamiast artystycznych prowokacji. Ponieważ tylko ciężar gatunkowy rzeczywistego doświadczenia zbiorowego – od okupacji, przez Żołnierzy Wyklętych, po Smoleńsk – usprawiedliwia sens posługiwania się środkami wyrazu łamiącymi przyjęte na co dzień konwencje. Do rytuału różnych uroczystości i spotkań, w których przedstawiciele władz uczestniczą wraz z przedstawicielami świata literatury i sztuki, należy podkreślanie znaczenia kultury dla życia narodu. Kultura jako rozpuszczalnik Szczególnie wypada przy tym powtarzać, że w czasie zaborów, kiedy nie mieliśmy własnego państwa, tożsamość...
Andrzej Waśko
„Tygodnik” a prości ludzie z parafii O roli lewicy katolickiej czy katolików postępowych przed rokiem 1989 i po nim napisano już wiele, ale ciągle jeszcze zostaje coś do dodania. Najważniejsza bowiem nie była ani lewicowość, ani postępowość „Tygodnika Powszechnego” i związanych z nim środowisk. W znacznej części istotnie były one postępowe, głosząc soborowe hasło otwarcia Kościoła na świat; ich lewicowość miała jednak znaczenie dość umowne. Natomiast prawdziwym kluczem do zrozumienia mentalności i postępowania politycznego całej tej formacji jest – powtórzmy – ciągłe wysuwanie na pierwszy plan cechującego tę grupę, zwłaszcza w jej własnych oczach, intelektualizmu. Na przekonaniu o własnej umysłowej wyższości nad przeciętnymi Polakami polegał swoisty kompleks intelektualny owego...
Andrzej Waśko
Odpowiedź na specyficzne problemy wieku dorastania Za cechę pokoleniową swoich studentów Bloom uznał przed trzema dekadami „uzależnienie od muzyki”. To uzależnienie, jego zdaniem, spowodowane zostało rozwojem technicznych środków kopiowania i reprodukcji dźwięku w XX wieku. O ile bowiem przed epoką radia, telewizji i odtwarzaczy człowiek mógł posłuchać muzyki tylko od czasu do czasu, i to w określonych miejscach, o tyle pokolenie współczesne muzyki może słuchać wszędzie, przez 24 godziny na dobę. I tak też się dzieje obecnie, jak to widzimy, obserwując wokół ludzi ze słuchawkami na uszach, i jak to słyszymy w pubach, restauracjach, na dworcach i w supermarketach wypełnionych muzyką z głośników. Bloom widzi w tej ekspansji i uzależnieniu od muzyki coś niebezpiecznego. Powołuje się przy...
Andrzej Waśko
Jak to jest z tą przeszłością Jak wiadomo, Bauman jako lewicowy postmodernista przeciwstawia swoją płynną nowoczesność nie tylko Jerozolimie, Atenom i Rzymowi, lecz także epoce europejskiego oświecenia rozumianego jako początek pierwszej i, jego zdaniem, niedobrej fazy nowoczesności. Jego poglądy w planie politycznym są więc pamfletem na historię państw-narodów epoki nowożytnej, przy czym autor wmawia swoim czytelnikom, że są oni bardzo szczęśliwi, gdyż żyją w świecie, który z epoką państw-narodów ma już, jego zdaniem, niewiele wspólnego. Zaś strategie życiowe, które wszyscy powinniśmy w tej sytuacji rozwijać, muszą – na przekór wzorom pochodzącym ze złej przeszłości – przypominać zachowanie kameleona. Wszystko bowiem jest dziś płynne: zasady, wedle których postępujemy dla własnej...
Andrzej Waśko
Jak sobie radzić z uprzedzeniami Wymyślony w latach 90. mit propagandowy dzielący polską scenę polityczną na obóz otwartych Europejczyków i ksenofobiczną prawicę żyje do dziś w licznych głowach w Polsce i za granicą. Z polskiej perspektywy jest to typowa sytuacja, w której zła historia jest nauczycielką złej polityki. I vice versa: zła polityka przenika do szkolnych podręczników historii, a za ich pośrednictwem do masowych wyobrażeń o przeszłości Polski. W literaturze, kinie i teatrze lat ostatnich reprodukowanie stereotypu Polski ksenofobicznej (zrośniętego z innymi, podobnymi) gwarantowało sukces medialny artystom pozbawionym rzeczywistego talentu. Walkę z domniemaną ksenofobią Polaków prowadzono także w wersji soft, czego przykładem może być popularny program telewizyjny Moniki...
Andrzej Waśko
I tak zaczyna się polski etap dziejów rodziny. Jego syn Benedykt, urodzony po wojnie, bierze udział w wydarzeniach Marca ‘68. Tam poznaje Zuzannę, wyrzuconą ze studiów za udział w ruchu marcowym, z którą się żeni i ma syna Adama. Ale z biegiem lat drogi polityczne tej pary rozchodzą się. Benedykt zostaje dziennikarzem wpływowego tygodnika partyjnych liberałów i wikła się we współpracę z SB. Zuzanna, która też zostaje dziennikarką, stopniowo wchodzi w środowisko opozycji i ruch „Solidarności”. Rozwód, wspomnienia o dzieciństwie Zuzanny i jej ojcu, powojennym więźniu politycznym, wychowanie syna rozdartego emocjonalnie między matką a ojcem, a także – po tym jak wyjeżdża i dostaje dobrą pracę w Nowym Jorku – między Polską a obywatelstwem świata, tworzą przed oczyma czytelnika kronikę...

Pages