Franciszkanie

Stefan Czerniecki
Utworzenie najpotężniejszej organizacji chrześcijańskiego świata zajmie templariuszom zaledwie 200 lat. Już wkrótce po złożeniu przysięgi podbudowani rycerze zaczną ochraniać i bronić pielgrzymów zmierzających do Jerozolimy. Niedługo przed ich rosnącą z tygodnia na tydzień potęgą będą drżeć najważniejsi monarchowie średniowiecznej Europy... Felipe  pochylił głowę nad pustym już kuflem piwa. Nie mógł pić dalej. Znów przeholował. A przecież obiecywał sobie i matce, że dziś do portowej tawerny pójdzie jedynie się pożegnać. A wyszło jak zawsze. – Jak wrócę z tej wyprawy, to jej to wszystko wynagrodzę… – wyszumiało pijackim bełkotem z jego ust. – Felipe, idź już – przyjacielska dłoń właściciela karczmy pomogła mu wstać. – Przecież o świcie...
Leszek Misiak
Samowystarczalni Rajmund Kolbe był synem tkaczy. Urodził się 8 stycznia 1894 r. w Zduńskiej Woli. Jako 16-letni młodzieniec wstąpił do nowicjatu franciszkanów we Lwowie, przyjmując imię Maksymilian. Ukończył studia filozoficzne na Uniwersytecie Papieskim Gregorianum i teologiczne na papieskim Wydziale im. św. Bonawentury przy Międzynarodowym Kolegium Franciszkańskim. Tam w 1917 r. założył religijne stowarzyszenie Rycerstwo Niepokalanej. Opierało się ono na całkowitym poświęceniu się i zawierzeniu Matce Bożej, jej pomoc bowiem uważał o. Maksymilian za niezbędną dla własnego uświęcenia i zdobycia dusz ludzkich dla Boga. Święcenia kapłańskie przyjął w 1918 r. Rok później wrócił do Polski. W 1922 r. zaczął wydawać w Krakowie miesięcznik „Rycerz Niepokalanej”. Pięć lat później założył...
Bohdan Urbankowski
Prawdziwi święci nie odchodzą Asyż. Miasteczko małe, jak jaskółcze gniazdo, przyklejone do wzgórz Umbrii. Trwa tak od wieków – mimo wojen i kataklizmów. I trwać będzie – bo obiecał to jego mieszkańcom św. Franciszek. W czasie wojny alianckie samoloty trzy razy nadlatywały, ale żadna bomba nie trafiła... To on osłonił miasto. Inne miasta Italii pozazdrościły Asyżowi patrona. A ponieważ z miłością jest tak, jak z chlebami Chrystusa: im więcej rozdajesz, więcej masz – Franciszek został patronem całych Włoch. Ale tego miasteczka – najbardziej. Jest takie małe... Święty troszczy się nadal o byt i o dobrobyt Asyżu. Turyści przyjeżdżają, aby chodzić uliczkami, którymi chodził Franciszek, aby oglądać miejsca, które i on oglądał. Przyjeżdżają i niepostrzeżenie dla samych siebie przekraczają...