Marcin Hałaś

Gorycz Prometeusza Dlaczego tekst poświęcony staremu tytanowi, który dał ludzkości ogień, można nazwać najbardziej dramatycznym? Bo jest w nim mowa o „niezgodzie na świat”. Nie ma chyba bardziej bolesnego uczucia; tu wyrażane jest tylko cichym śmiechem, mającym moc maskowania bezsilności. Starość klasyków kojarzy nam się z pogodzeniem ze światem, pogodnym przygotowaniem się do przejścia na drugą stronę. Cichy śmiech Prometeusza znamionuje inną starość, której ścieżką jest niepogodzenie się z rzeczywistością. A więc w jakimś sensie poczucie goryczy, klęski – bo świat rozmija się z naszymi wyobrażeniami, jest więc gorszy, niż mógłby być: nie udało się go zmienić, naprawić, polepszyć. Herbert okazuje się mistrzem pokazywania dramatu w sposób nad wyraz delikatny, lekkim pociągnięciem...
Zajęcie Lwowa Ale to nie oni byli motorem przejęcia miasta – 1 listopada, w nocy, Lwów zaczęły zajmować regularne oddziały siczowych strzelców. Była to ukraińska formacja zbrojna, której zasady funkcjonowania przyrównać można do Legionów Józefa Piłsudskiego. Dobrze wyszkoleni, bitni żołnierze pod dowództwem Dmytra Wytowskiego bez przeszkód opanowali miasto. Ukraińcy zajęli główne, strategiczne punkty: koszary, gdzie internowali Polaków, ratusz, cytadelę, dworzec kolejowy, komendę policji, główną pocztę, Wysoki Zamek i kopiec Unii Lubelskiej. Na ulicach wystawili swoje patrole. Rano w dzień Wszystkich Świętych mieszkańcy wybierający się na cmentarze przeżyli wstrząs. Na gmachach wisiały „syno-żowte” flagi, po mieście przechadzały się ukraińskie patrole, zaś na murach widniały plakaty w...
Feminizm, czyli nieszczęście kobiet Gdyby nie zasada, iż nie należy cytować ani trawestować zbrodniarzy, można by rozpocząć tak: Kiedy słyszę słowo feminizm, odbezpieczam rewolwer. Takie stwierdzenie byłoby jednak przesadą, bo nie sądzę, by ktokolwiek odczuwał potrzebę strzelania do feministek. Wystarczy, że one same „załatwiają” kobiecość jako coś pięknego, delikatnego i subtelnego. Do grona takich egzekutorek dołączyła Inga Iwasiów, autorka zbioru opowiadań „Smaki i dotyki”. Feminizm to dość nieszczęsny wynalazek, odbierający kobiecie bardzo dużo. Jeżeli dla wyrażenia istoty kobiecości potrzeba innej kategorii niż ogólnoludzki humanizm, to czyż nie jest to forma dyskryminacji? – tak, dyskryminacji, nie wyróżnienia! Bo albo feminizm zawiera się w uniwersum humanizmu, więc nie...