Gdy ludzie decydują się być wolni

Stopień brutalności Komunistycznej Partii Chin wobec Mongołów jest wyjątkowy pod wieloma względami. Panie i panowie, nazywam się Enghebatu Togochog. Kieruję organizacją Centrum Informacji nt. Praw Człowieka w Mongolii Południowej (SMHRIC), która ma siedzibę w Nowym Jorku i zajmuje się promowaniem i ochroną praw człowieka ludu mongolskiego w okupowanej przez Chiny Południowej Mongolii. Proszę pozwolić, że zacznę od historii Południowej Mongolii, którą zamieszkuje 6 mln Mongołów i której granice wykraczają poza teren, jaki dziś na mapach określa się jako „Autonomiczny Region Mongolii Wewnętrznej”. Niewątpliwym faktem historycznym jest to, że Południowa Mongolia przyczyniła się ogromnie do budowy państwa pod rządami mandżurskiej dynastii Qing (1644–1911). To dzięki sojuszowi z Mongołami Mandżurowie ustanowili w 1644 r. dynastię Qing i pokonali siły Ming. Dziś, powołując się na ten historyczny sojusz, chińskie państwa, tj. Republika Chińska (na Tajwanie) i Chińska Republika Ludowa, starają się legitymizować swoje roszczenia terytorialne względem Południowej Mongolii. Po upadku dynastii Qing w 1911 r. zarówno Mongolia Południowa, jak i Północna (zwana także Mongolią Zewnętrzną) naturalnie uznały, że ich trwający trzy wieki sojusz z państwem Manchu skończył się i natychmiast ogłosiły niepodległość. Rozpoczął się proces odbudowy własnego odrębnego państwa Mongolii. Pomimo zagrożeń ze strony chińskich przywódców wojskowych prawie wszystkie regiony Mongolii
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze