Numer 10 (151)/2018

Na przykładzie FOZZ jak na dłoni widać najbardziej typową patologię postkomunistycznej IV władzy, która w tym konkretnym przypadku została powołana i – co ważne – sfinansowana z funduszy ukradzionych Polakom po to, by zabezpieczać bezkarność złodziei i stać na straży aktualności ich wpływów na polską rzeczywistość. Dlaczego sprawa wyprowadzenia z Polski niebotycznych wręcz pieniędzy, upłynnienia ich w gąszczu spółek, a nawet śmierci tych, którzy odkryli zaledwie wierzchołek góry lodowej tego historycznego megaskandalu, nigdy nie została wyjaśniona? A wręcz przeciwnie – z roku na rok tonęła w morzu milczenia, stopniowo, konsekwentnie wyprowadzano ją z przestrzeni debaty publicznej? Dziś już niemal nie istnieje w świadomości Polaków, a nawet rozpoznawalni z imienia i nazwiska jej...
Dorota Kania
Główne postaci Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego oraz afery z nim związanej były zarejestrowane jako tajni współpracownicy komunistycznej bezpieki. Resortowe dzieci zaangażowane w FOZZ najpierw dbały o to, by afera nie ujrzała światła dziennego, a gdy się już to stało, zrobiły wszystko, by jej twórcy uniknęli odpowiedzialności karnej. W aferze FOZZ doszło do ścisłej współpracy między cywilnymi i wojskowymi służbami specjalnymi na niespotykaną wcześniej skalę. Dokładnie opisuje to dr Jerzy Targalski w swojej książce pt. „Służby specjalne i pieriestrojka” w tomie 4. (Wydawnictwo Antyk, Warszawa 2018). Co ciekawe, w instytucjach nadzoru dominowała cywilna bezpieka, czyli ludzie I Departamentu MSW, ponieważ to wywiad cywilny zajmował się „ochroną operacyjną” procesu oddłużeniowego...
Dorota Kania
Pieniądze FOZZ nadal są w obrocie, a wszyscy winni i ludzie, którzy byli rzeczywistymi konstruktorami, nie zostali osądzeni i skazani. Wystarczy przypomnieć, że niektóre osoby, które zasiadały w radzie nadzorczej FOZZ, pracują w NIK, kierują Platformą, a generałowie WSI i służb cywilnych, którzy powinni być sądzeni za aferę FOZZ, to dzisiejsi aktywiści opozycji. No i oczywiście ludzie mediów; zarówno wśród właścicieli mediów prywatnych, jak i wśród dziennikarzy – z Antonim Macierewiczem, wiceprezesem PiS, szefem Komisji Weryfikacyjnej w latach 2005–2008, rozmawia Dorota Kania. Dlaczego afera Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego jest nazywana „matką wszystkich afer”, do których doszło po 1989 roku? Przede wszystkim dlatego, że była to pierwsza afera o tak wielkiej skali finansowej...
Ryszard Czarnecki
USA. Końcówka rządów Ronalda Reagana, początek George’a Busha (seniora). Wybucha afera finansowa na olbrzymią skalę... Government Accountability Office (GAO), czyli odpowiednik NIK, prowadzi intensywne śledztwo. Amerykańskie państwo poniosło straty rzędu 350 mln dolarów − tyle „wyparowało” na skutek operacji finansowych nadzorowanych przez służby. Zacieśnia się krąg podejrzanych. Akt oskarżenia obejmuje również − co jest sensacją − szefa FED (Federal Reserve System), czyli odpowiednika NBP. O aferze poinformowany zostaje prezydent Bush w obecności sekretarza skarbu i szefa FED. W „Washington Times” ukazuje się obszerna publikacja ewidentnie na podstawie przecieku od „głębokiego gardła” w GAO. Prowadzący śledztwo w GAO zostaje pod tym zarzutem odsunięty od sprawy, co w praktyce prowadzi...
Grzegorz Wierzchołowski
Afera Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego – jeden z największych rabunków w historii Polski – obciąża nie tylko postkomunistów, ludzi aparatu PRL i służb specjalnych. Z głównymi bohaterami grabieży powiązane były także czołowe nazwiska środowiska liberałów, które tworzyły najpierw Kongres Liberalno-Demokratyczny i Unię Demokratyczną, a potem Platformę Obywatelską. Grzegorz Żemek, Dariusz Przywieczerski, Janina Chim – te nazwiska najczęściej pojawiają się w artykułach i relacjach poświęconych antybohaterom afery FOZZ. Nikt chyba nie ma jednak wątpliwości, że wymienione osoby stanowiły jedynie parawan kryjący prawdziwych beneficjentów bezprecedensowego rabunku, jakiego dokonano na polskim państwie. Komunistyczni aparatczycy, tajni współpracownicy, funkcjonariusze służb specjalnych...

Pages