List do króla

Nie raz przyszło mu walczyć z dziką przyrodą Azji i Oceanii, ukrywać się przez wiele tygodni w puszczy, by nie wpaść w ręce muzułmanów, unikać śmierci wśród drapieżnych zwierząt i węży trucicieli, nie dać porwać się falom rozszalałego morza, ratować się przed śmiercią z rąk rozbójników, piratów i kanibali. Wszystko to przetrwał, bo był mężem nieustannej modlitwy. To dzięki niej pokonywał wszelkie przeszkody.

W młodości Franciszek Ksawery (1506–1552), zubożały szlachcic z Nawarry, marzył o błyskotliwej karierze kościelnej. Przystojny i wytworny młodzieniec, syn profesora uniwersytetu w Barcelonie, studiując w Paryżu filozofię i teologię, posiadał już w głowie...
[pozostało do przeczytania 96% tekstu]
Dostęp do artykułów: