Hitler, Syryjczycy, reparacje i niemiecka droga do gwiazd

A jednak Niemcy osiągnęły sukces. Z garbem winy za zbrodnie III Rzeszy, z fasadową denazyfikacją i nie do końca „odgruzowaną głową” udało im się po II wojnie światowej nie tylko dołączyć do ekskluzywnego klubu zachodnioeuropejskich graczy, lecz także przejąć bar. Wypromować niemieckość jako symbol niezawodności i jakości, w końcu – wspólnie z Francją – położyć fundament pod konstrukt europejski. Czy Josef Joffe odkrył Amerykę, pisząc o historii powojennych Niemiec w rytmie „od wyrzutka do Wunderkinda”?

Niech pani spojrzy, to musi być w Kolonii, tam na horyzoncie widać dwie wieże, wypisz wymaluj Katedra Kolońska. Oni nie bombardowali świątyń… – siwy antykwariusz...
[pozostało do przeczytania 94% tekstu]
Dostęp do artykułów: