Ludzie

Piotr Lisiewicz
Pijaństwo orężem walki o odnowę moralną To wiele mówiące obrazki. Nie ma chyba w polskiej literaturze postaci, której odbiór byłby bardziej zakłamany. Adolf Nowaczyński był twórcą łączącym kilka epok. Czołowy przedstawiciel Młodej Polski, który poznał Stanisława Wyspiańskiego ze Stanisławem Przybyszewskim, zaś ostro polemizował z Henrykiem Sienkiewiczem, był później pozytywistą, endekiem, a po śmierci zdołał się jeszcze załapać na epitety komunistycznej władzy. Opisana awantura z policją w połączeniu z faktem, że Nowaczyński nigdy anarchistą nie był, pokazuje młodopolski rodowód pisarza. „Manifestacyjne pijaństwo, niechlujność ubioru, wykroczenia przeciw regułom dobrego tonu itp. mają być orężem walki o odnowę moralną” – taką charakterystykę tego środowiska przedstawia Andrzej...
Piotr Lisiewicz
Jasne oczy dziewczyn z Podhala Tatry początku XX wieku. W góralskich chatach spotkać można Piłsudskiego i Lenina. A na niedostępne szczyty wspinają się pierwsi taternicy, z narażeniem życia zdobywający nietknięte ludzką stopą miejsca. Nim na szczyt zdążył, noc go zaszła w ścianie. Spojrzał w koło: ni stopnia, ni krawędzi... Zrąb krzesany. Gdzie stanął, noc przepędzi. Owinął się w pół liną, zacisnął ubranie. Ferdynand Goetel, autor tych słów, był jednym z pierwszych taterników i twórców tatrzańskiej literatury. Ale i jednym z kronikarzy świata Piłsudskiego i Lenina, czyli tego, co działo się w zakopiańskich knajpach, pensjonatach i góralskich chatach. Ferdek – jak mówili o nim górale – syn kelnera i krawcowej, w Tatry wyruszył po raz pierwszy jako nastolatek: „Na drogę...
Piotr Lisiewicz
Postać Rokossowskiego opisana przez Niezbrzyckiego w znacznej części pokrywa się z obrazem, jaki współcześnie w piosence „Sowieci” kreśli Kazik Staszewski: „A ten gruby, co na przedzie, na kradzionym koniu jedzie, to Rokossowski, marszałek Polski! Kryj się, kryj!”. Był 1928 rok i 32-letni, sześć lat starszy od Polaka, Rokossowski nie był wprawdzie jeszcze aż tak gruby – Niezbrzycki odnotowuje jego „doskonałą postawę i moderunek żołnierski” – jednak zalecenie „krycia się” wydawało się być na miejscu. Zgłaszając się do polskiego konsulatu w celu załatwienia formalności związanych ze spadkiem na Wołyniu, Rokossowski deklarował: „W wojnie polsko-sowieckiej udziału nie brałem. Wolałem na frontach wojny cywilnej bić ukraińską i rosyjską swołocz kontrrewolucyjną”. Niezbrzycki scharakteryzuje...
Piotr Lisiewicz
Trochę o zoologii W 1988 r. delegacja Polskiego Towarzystwa Historycznego odwiedziła gen. Jaruzelskiego. W pewnym momencie jeden z profesorów spytał generała, kto jest jego zdaniem najwybitniejszym polskim pisarzem historycznym. „Mackiewicz” – odpowiedział Jaruzelski bez zastanowienia. Sekretarz generała chciał tę odpowiedź uściślić: „Cat?”. Jaruzelski zaprzeczył: „Nie, Józef. Józef Mackiewicz”. Anegdota ta przywodzi na myśl inną, którą przytacza Waldemar Łysiak w książce „Salon. Rzeczpospolita kłamców”. Opowiada, jak w pewnym antykwariacie udało mu się kupić książkę Jacka Kuronia z dedykacją autora dla gen. Kiszczaka. „Jestem pełen podziwu dla Pana osobiście i roli, jaką Pan odegrał w naszej »pokojowej rewolucji«” – napisał Kuroń. Osobiste wyrazy podziwu od Kuronia znaczyły dla...
Piotr Lisiewicz
Dobraczyński – najmita komunistów „Stokroć potężniej unosi się nad dzisiejszą Polską woń lochów Bezpieki ponad zapach chleba naszego polskiego” – pisał Bielatowicz w ostrej odpowiedzi udzielonej Janowi Dobraczyńskiemu. 24 kwietnia 1955 r. Dobraczyński zaatakował emigrację w „Tygodniku Powszechnym”, odebranym wówczas prawowitej redakcji przez ekipę PAX. W swym tekście dowodził, że w Polsce panuje „duma z wyników pracy i entuzjazm wobec posuwającego się dzieła przebudowy”. Wśród zachęt dla emigrantów, by wracali do Polski, wymieniał tanie kino i teatr. Był też i wspomniany polski chleb. Jednocześnie, występując jako pisarz katolicki, ostro atakował ośrodki emigracji politycznej. Dowodził, że zwykli emigranci „boją się rozmawiać z przybyszem z kraju”, bo na emigracji panuje „terror...

Pages