Numer 9 (127)/2016

Dariusz Jarosiński
Jeden z hierarchów Kościoła katolickiego powiedział kilka lat temu o mieszkańcach ziemi łomżyńskiej, iż jest to „wierny lud, Bogu oddany, przywiązany do Kościoła i ojczyzny”. Na pewno nie przesadził w słowach. W nadbiebrzańskiej i nadnarwiańskiej krainie Żołnierze Wyklęci jeszcze w latach 50. stawiali zbrojny opór komunistom. W walce brały nieraz udział całe rodziny. Kozłowscy to stara szlachecka rodzina, z kilkuwiekową tradycją, której przodkowie walczyli w powstaniach narodowych. W rodzinie pielęgnowane były nie tylko wartości patriotyczne, narodowe, lecz także dbano o jak najlepsze wykształcenie. Z dużym powodzeniem Kozłowscy prowadzili swoje majątki rolne. Izydor Kozłowski, nestor rodziny, zarządzał dużymi, bo...
Kiedy Wilhelm Mach, wówczas jeszcze nikomu nieznany nauczyciel pochodzący z Kamionki, składał podanie do Związku Zawodowego Literatów Polskich, wielu dziwiło się jego personaliom, podejrzewano nawet, że nie jest Polakiem. Tymczasem rzecz w tym, że kiedy przyszedł na świat, Polska była pod zaborami, a jego mama zapatrzyła się na cesarza Wilhelma, którego twarz znała z garnków sprzedawanych przez Żydów. Stwierdziła, że jeśli da synowi na imię Wilhelm, to ten wyrośnie na równie przystojnego mężczyznę jak cesarz. Opowieść o garnkach pochodzi od starszej siostry Macha, Bronisławy. Do tego, skąd wzięło się imię jej brata, przyznała się jednemu z dziennikarzy w 1991 r. Na hasło „Wilhelm Mach” ludzie obeznani choć trochę z literaturą reagują najczęściej...
Piotr Lisiewicz
„Widziałem tam Kusego, jest lekko ranny, ale dalej obsługuje karabin maszynowy. Tyle już ze swego Maxima wystrzelał do Niemców, że w swoim dołku był zasypany łuskami aż po uszy” – tak zapamiętał go we wrześniu 1939 r. młody piłkarz Skry Warszawa. Janusz Kusociński, ogrodnik z Łazienek Królewskich i mistrz olimpijski z Los Angeles, o którym w przedwojennej Polsce pisano wiersze i piosenki, nie posłuchał tych, którzy tłumaczyli mu, że jest zbyt znany, by działać w konspiracji. W II Rzeczypospolitej dowcipy i anegdoty o Januszu Kusocińskim znało każde dziecko. Oto na policjanta stojącego na skrzyżowaniu ulic wpada Kusociński. – Panie posterunkowy, dokonano u mnie włamania! – Czy pan dogoniłeś złodzieja? – Ależ gdzie tam – spoglądając na zegarek – przegoniłem go o 5...
Małgorzata Matuszak
Walka o równe prawa kobiet jest dziś pretekstem do podważania tradycyjnego modelu rodziny i istoty macierzyństwa oraz propagowania wolności seksualnej. W ten sposób to, co miało służyć zapewnieniu równego statusu kobiet i mężczyzn, co było troską o ochronę prawdziwych interesów kobiet i społeczeństwa, stało się propagowaniem radykalnych idei feministycznych. Kobiety słyszą często ze strony innych przedstawicielek płci pięknej słowa, iż powinny się wspierać i „trzymać się razem” z racji tego właśnie, że są kobietami. Każda z nas jest bowiem silna, razem zaś posiadamy siłę zwielokrotnioną, która pozwala zdziałać dużo dobrego. Z pewnością tak jest, musimy jednak zadać pytanie, czy każde z haseł postulowanych przez pewne grupy pań...
Robert Tekieli
„Chciałam się zabić, podcięłam sobie żyły”. Dopiero wtedy zaczęło się jej piekło – czytam opowieść o przemocy seksualnej. Opuszczeni przez świat jazydzi, dzieci wydane na gwałt, oglądasz je potem na filmach porno. – Pornografia to wolność, kogo obchodzi, co ogląda dorosły człowiek? – krzyczą biedni ludzie. Oglądając porno, dając klikalność tym stronom, stajesz się gwałcicielem dzieci. Czy chcesz o tym wiedzieć, czy nie. Zaciśnięcie oczu nie uchroni cię przed pędzącym pociągiem, nie zamykasz oczu, przechodząc po pasach. Ojciec Aleksander Posacki, od którego uczyłem się, pisząc moje pierwsze książki o zagrożeniach duchowych ukrytych we współczesnej kulturze, napisał na swoim profilu FB: „Dziś św. Bartłomieja Apostoła. Apostołował w Indiach i Armenii. Żywcem...

Pages