Numer 4 (50)/2010

Małgorzata Matuszak
Obiektywizm jest podstawą etyki, ale jej źródło nieodmiennie bije z doświadczania drugiego człowieka. Wszak dopiero w odniesieniu do bycia pośród innych ludzi możemy mówić o dobru i złu. Czyż zatem wierność wobec zasad zastąpić może wierność, którą winniśmy drugiemu człowiekowi? Etyka Kanta nie sprzeniewierza się bynajmniej tej zasadzie. Obowiązek wzywa, bo wzywa nas drugi człowiek. Dobra wola chce w świecie dobra, stanowi siłę napędową chcenia człowieka – jest siłą, dzięki której człowiek chce działać w taki, a nie inny sposób. Obowiązek dotyczy więc raczej naszego sposobu życia, a etyka obowiązku staje się w ten sposób etyką bycia sobą pośród innych ludzi. Dochodzimy tu do drugiego sformułowania imperatywu kategorycznego: „Postępuj tak, byś człowieczeństwa tak w twej osobie, jak też...
Filip Musiał
Wspólny był kościec ideowy Janusz Kurtyka był jednym z tych, którzy jeszcze w czasach PRL upomnieli się o pamięć o „Żołnierzach Wyklętych”. Jednocześnie był jednym z tych, którzy w odmiennej, lecz wciąż totalitarnej rzeczywistości walczyli o niepodległość Polski – nie o „socjalizm z ludzką twarzą”, nie o demokratyzację systemu, lecz o jego odrzucenie. W 1980 r. był współzałożycielem Niezależnego Zrzeszenia Studentów w Instytucie Historii UJ oraz członkiem Komitetu Założycielskiego NZS UJ. Włączył się także w działania podziemnego Chrześcijańskiego Uniwersytetu Robotniczego. Jego wykłady z historii nie pozwalały słuchaczom pozostać obojętnymi. Z właściwym mu głębokim zaangażowaniem odkrywał „białe plamy” polskich dziejów. Nie był wówczas człowiekiem pierwszego szeregu krakowskiego...
Mateusz Matyszkowicz
Pamięć nie istnieje, bo rzeczy w naszym świecie są wyjątkowo bezduszne, dosłowne i są tylko teraz. To, co było, już nie istnieje. Nie istnieje też pamięć. Istnieje za to pamiętanie. Istnieje, ale nie tak jak rzeczy. Pamięć jest aktem. Możemy więc sensownie pytać: kto pamięta, co pamięta i jak pamięta. Podmiot, przedmiot, relacja. W naszym języku jest ślad pewnego ważnego rozróżnienia. Czasem mówimy, że coś pamiętamy. Innym razem, że sobie przypominamy. Pamiętać i przypominać sobie – to nie to samo. Grecy mieli na to dwa różne słowa. Pamiętanie to mneme, przypominanie to anamnesis. Pamiętanie jest bierne. Pamiętamy czas, kiedy byliśmy dziećmi. To znaczy zachowało się w nas wiele obrazów z dzieciństwa, wiele zapachów i słów. Możemy powiedzieć, że pamiętamy, jak chodziliśmy nad rzekę,...
Mateusz Matyszkowicz
10 kwietnia plączę się bezradnie wśród półek z książkami. Tego dnia biblioteka jest za duża – bo zbyt wiele w niej niepotrzebnych w takiej chwili książek – i za mała – bo długo nie mogę znaleźć niczego stosownego. Wreszcie znajduję. Sięgam po wydaną przez OMP w 2005 r. książkę „Pamięć i odpowiedzialność”. To zbiór tekstów napisanych przez osoby, które uznaje się za twórców koncepcji polityki historycznej. Jest wśród nich i Tomasz Merta z tekstem „Pamięć i nadzieja”. Pisze tam: „Przyszłość można opierać zarówno na przeszłości, jak i odwracając się do niej plecami”. Autorów „Pamięci i odpowiedzialności” połączyło bowiem przekonanie o tym dziwnym zapomnieniu, które dotknęło elity polityczne po 1989 r. Historię traktowano wtedy jak niepotrzebny balast, który należałoby z siebie zrzucić,...
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Już wtedy widziałem, że historia była dla niego pasją życiową, a największym autorytetem – marszałek Józef Piłsudski. Nie dziwił mnie więc jego wybór pozostania zawodowym historykiem. Był rzetelnym pracownikiem naukowym. Nigdy nie spotkałem się z sytuacją, w której by kłamał, manipulował. Równocześnie zaangażowany był także w działalność wydawnictw ukazujących się poza zasięgiem cenzury. Jak wspominał nasz wspólny przyjaciel, Wojciech Marchewczyk, redaktor naczelny podziemnego „Hutnika”, zajmował się kolportażem „bibuły” na terenie Nowej Huty i w środowiskach akademickich w Krakowie. Brał udział także w demonstracjach ulicznych, często mocno się narażając. Po 1989 r. spotykaliśmy się raczej sporadycznie. Wiedziałem jednak, że Janusz kontynuuje karierę naukową. Nasza przyjaźń odnowiła...

Pages