Numer 12 (153)/2018

Serial „Ślepnąc od świateł”, który jesienią pokazała widzom telewizja HBO, jest niewątpliwie wydarzeniem roku w swej kategorii, a zarazem fenomenem kulturowym. I choć nie brak na jego temat głosów krytycznych, popularność wydaje się zupełnie zasłużona. Produkcja budzi emocje, nie zostawia obojętnym, zapada w pamięć i imponuje rozmachem. Jest bardzo polska, jak polska może być opowieść o polskiej mafii, polskich dealerach, ćpunach celebrytach i zwykłych osiedlowych dresikach, którym w łapy wpadły nagle za duże pieniądze. Zarazem jednak brak jej większości wad rodzimych seriali. To opowieść o Warszawie, która wydaje się specyficzną bańką, miejscem, w którym sukces się odnosi i za ten sukces się płaci. I nie można się targować. O...
Problemu brexitu nie można sprowadzać tylko do kwestii negocjacji. Niezależnie od tego, na jakich warunkach dokona się ostateczny rozwód, wszyscy Brytyjczycy będą musieli zmierzyć się z o wiele większym wyzwaniem: życiem w radykalnie podzielonym społeczeństwie. Jak pozostać wspólnotą, jeśli poglądy na temat migracji czy narodowej tożsamości połowy społeczeństwa są nie do pogodzenia z przekonaniami drugiej połowy? Wielka Brytania jest w kropce i już teraz albo niedługo pożałuje  swojego wyboru – to sąd, z którym zgodziłaby się większość komentatorów obserwujących dziś procedury brexitowe. Z umowy wynegocjowanej przez Theresę May właściwie nikt nie jest zadowolony, a politycy zarówno lewicy, jak prawicy uważają ją – choć z ...
Ryszard Czarnecki
Dwie przecznice od mojego hotelu w stolicy Państwa Środka salon samochodowy ulubionego auta Jamesa Bonda – Astona Martina. Zresztą filmowy Bond nie walczy z Chińczykami – nawet korzysta z ich pomocy, tropiąc agenta Korei Północnej (też przecież komunistycznej) aż na Kubie. Producenci filmu o agencie Jej Królewskiej Mości są pragmatyczni – najliczniejsze państwo świata to zbyt wielki rynek zbytu, żeby sytuować rodaków Mao Tse-tunga (tak pisano za czasów mojej młodości, teraz pisze się: Mao Zedonga...) jako wrogów wolnego świata. Zresztą wobec Rosji też złagodzono kurs: owszem, są źli Rosjanie, „twardogłowi”, ale są też dobrzy, którzy chcą uchronić świat od wojny. Niczym NRD-owcy versus brzydka NRF. Obok salonu Astona Martina bogaty Chińczyk może też nabyć najnowszy...
Stefan Czerniecki
Przewidział pontyfikat Wojtyły. Teraz przychodzi pora na niego. Wybrałem się na spacer śladami wyjątkowego kapłana. O którym sam ojciec Pio mówił, że „jest święty”. Od Via Santa Chiara, gdzie się urodził, po Via Salvatore Tommasi, gdzie spoczywa jego ciało. I gdzie liczni polscy pielgrzymi przybywają, aby modlić się o jego rychłą beatyfikację. Właśnie mija 48 lat od śmierci Dolinda Ruotola. 19 listopada 2018 roku. Neapol. Po ciepłym weekendzie znów miła aura. Idealna dla  przybyszów z Polski. Piszę o nich nie bez powodu. To ich bowiem jest dziś tutaj wyjątkowo wielu. Nie bez powodu. Od dnia, kiedy książka Joanny Bątkiewicz-Brożek „Jezu, Ty się tym zajmij” stała się bestsellerem na naszym rynku wydawniczym, Polaków w mieście  pod Wezuwiuszem z...
Hanna Shen
Co działo się w minionym miesiącu na kontynencie azjatyckim? Poniżej prezentujemy omówienie wydarzeń, które niekoniecznie trafiają na pierwsze strony gazet, lecz są ważne. Kambodża Dwaj przywódcy Czerwonych Khmerów – 87-letni Khieu Samphan (był prezydentem Demokratycznej Kampuczy) i 92-letni Nuon Chea (główny ideolog komunistycznego reżimu) – zostali uznani przez Nadzwyczajną Izbę Sądu Kambodży (ECCC) za winnych ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości. Zbrodniarzy skazano na dożywocie, ponieważ w Kambodży nie ma kary śmierci. Reżim Czerwonych Khmerów (1975–1979) to jedna z najkrwawszych tyranii komunistycznych w historii. Pochłonęła prawie 2 mln ofiar, przeważnie inteligentów, mnichów, „wrogów rewolucji” – oskarżanych na podstawie fałszywych lub wymuszonych...

Pages