Papkultura

Marcin Wolski
Legendy wspominają też chętnie o uroczyskach cieszących się złą sławą, przyciągających zbrodniarzy i psychopatów. Mają swoją czarną legendę place i domy. Tylko w potocznym porzekadle najbezpieczniej jest w leju po bombie. Historia lubi się powtarzać i ma swoje ulubione miejsca bitew, katastrof, rzezi. Czy za region, w którym historyczna magia występuje w szczególnej koncentracji, tworząc nierozerwalny, krwawy węzeł losów polskich i rosyjskich, należy uznać Smoleńsk? Początki owego bogatego miasta cerkwi i monastyrów nie zapowiadały dramatu. W 1404 r. gród zdobyty przez Witolda wchodził przez 110 lat w skład Wielkiego Księstwa Litewskiego, a udział pułków smoleńskich w bitwie pod Grunwaldem uważano nieraz za przykład „słowiańskiej solidarności”. Niestety, okres symbiozy nie trwał...
Marcin Wolski
Dopiero Jezus Chrystus pokazał, że można widzieć bliźniego w obcym i miłować nieprzyjaciół swoich. A i tak trzeba było wieluset lat równowagi sił – cesarstwa i papiestwa, królów i baronów, prawowiernych i kacerzy, by ewangeliczne zasady zaczęły być wcielane w życie. Stosunkowo najwcześniej w Polsce, gdzie król stwierdził oficjalnie, że nie jest panem sumień swych poddanych, wyprzedzając tym oświadczeniem Europę (w której panowała zasada cuius regio eius religio) o półtora stulecia. Po epokach zmagań tolerancja stała się dziś obowiązującą normą w kulturze Zachodu, elementem składowym postępu, ba – wytworzyło się nawet zjawisko „nadtolerancji” dla rozmaitych mniejszości, z których te korzystają chętnie i coraz śmielej. Nigdy nie pojmę, dlaczego Trybunał Strasburski zajmuje się kwestią...
Marcin Wolski
Nie jest też wynalazkiem czasów najnowszych „czarny PR”, o czym mogą się przekonać obserwujący swych potomnych z zaświatów: Herod, Neron, Ryszard III Garbus czy generał Franco, że o papieżu Piusie XII (heroiczne zabiegi ratowania Żydów nie uchroniły go przed doczepieniem mu łatki „papieża nazistów”) nie wspomnę. Nawet to, co dziś nazywamy make-upem, czyli charakteryzatorski retusz, nie narodziło się wraz z telewizją i słynną debatą Kennedy–Nixon, w której ten ostatni nie dał się upudrować, spocił się na wizji i przerżnął wybory. Cezar chętnie dawał się portretować w wieńcu z racji łysiny, słynny kapelusz napoleoński miał podwyższać cesarza Francuzów, a Ludwik XIX po spektakularnym zabiegu dentystycznym przeprowadzonym przez kowala, pokazywał się wyłącznie z jednego profilu, nie chcąc...
Marcin Wolski
Jak doszło do tego, że ekologizm, nowa świecka religia, ogłupiła miliony i skłania dziś bogate kraje do wydawania miliardów, np. celem redukcji CO2 - mimo że nie ma pewności, czy coś takiego jak globalne ocieplenie w ogóle istnieje i czymkolwiek grozi? Nie słychać o rachunku kosztów, za które można by zapewne ożywić pustynię, tworząc sztuczne morza wewnątrz Afryki czy przeprowadzić proces przesiedlenia Obcych z Europy do krajów pochodzenia, zanim tę Europę zniszczą. Można się zgodzić częściowo z niedawno zmarłym pisarzem Michaelem Crichtonem, który w swej znakomitej powieści „Państwo Strachu” twierdzi, że rozniecenie ekologicznych lęków jest efektem końca zimnej wojny i naturalną potrzebą rządzących posiadania straszaka na rządzonych. Jeśli tak było, to racjonalność tej metody dawno się...
Marcin Wolski
Kiedy nastąpiło owo rozwidlenie między górą a dołem? Mozart był dla wszystkich, Sienkiewicz też, podobnie rzecz się miała z gotyckimi freskami – hołota oglądała obrazki niczym komiks, ludzie uczeni analizowali ich przesłanie intelektualne. Czy stało się to wówczas, kiedy ogłoszono hasło sztuki dla sztuki? Czy kiedy między malarza a nabywcę weszli marszand i krytyk, decydujący, co MUSI się podobać? A może wtedy, gdy mecenat z rąk „księcia” przeszedł w gestię anonimowych ciał, których mądrość zbiorowa przeważnie bywa nie sumą, a różnicą intelektu poszczególnych uczestników? Można wymienić jeszcze kilka hipotez – detronizacja Cywilizacji Białego Człowieka, emancypacja kobiet, o wiele bardziej podatnych na manipulację, łatwiej dających się łapać na blichtr eksperymentu i uwodzenie...

Pages