Na początek

Katarzyna Gójska-Hejke
Arka była synonimem niezależnej od władzy i partii politycznych instytucji, która wyszukiwałaby w Polsce zdolnych i samodzielnie myślących ludzi i dawała im szansę na nieskrępowaną przez koterie naukowe pracę twórczą. Na arkę mieliby wejść zatem młodzi naukowcy, którzy mogliby w sposób zupełnie niezależny realizować swe projekty badawcze, toczyć spory i dyskutować bez cenzury politycznej poprawności. Ludzie arki mieli odkłamywać najnowszą historię Polski i rzetelnie badać procesy społeczne zachodzące dziś w naszym kraju. Ale to był dopiero początek Jego marzenia, bardziej śmiały, bo w miarę szybki do realizacji. W całościowej wizji Janusza arka miała stać się zaczątkiem nowej uczelni wyższej. Myślał o tym bardzo poważnie, układał w głowie poszczególne etapy urzeczywistniania tego marzenia...
Katarzyna Gójska-Hejke
Ten numer naszego pisma trafia do kiosków w Dniu Świętości Życia. Cóż za paradoks: szczycący się nowoczesnością i tolerancją świat, opłacający dziesiątki tysięcy urzędników zajmujących się wyłącznie dbaniem, by wolność nikogo nie została naruszona, potrzebuje święta przypominającego, że nie wolno zabijać. Każdego dnia na starym kontynencie dochodzi do rzezi nienarodzonych dzieci. Każdego dnia 3200 bezbronnych istnień kończy swój króciutki żywot na śmietniku z odpadami medycznymi. Rozczłonkowani, pozbawieni czci, bezimienni mali ludzie. Fundacja „Pro” organizuje wystawy pokazujące dzieci zabite w łonie matki. Kilka przygotowanych przez nią plakatów publikujemy w tym numerze „Nowego Państwa”. Gdy będziecie je Państwo oglądać, pomyślcie, iż patrzycie na najbardziej prześladowaną wystawę w...
Katarzyna Gójska-Hejke
I w końcu sam „Rychu”. Przestępca, który twierdzi, iż w Ameryce byłby elitą biznesu. Dzwonił do najwyższych urzędników w państwie i bez ogródek wyłuszczał swoje potrzeby, żądał ich zaspakajania. Rozległe koneksje i rynsztokowy język. A przy tym wyjątkowa bezczelność i buta. Mimo wszystko miał posłuch wśród najbardziej wpływowych polityków PO. Oto i całe ujmujące trio. Można byłoby się nieźle pośmiać, gdyby nie fakt, iż to właśnie ta trójca i inne jej podobne decydowały i decydują o losach Polski. Ludzie bez zasad, bez idei, prości niczym konstrukcja cepa, ale za to z jazdą na kasę. W jakim stanie są instytucje polskiego państwa, skoro wpływ na nie mieli osobnicy tego pokroju? W jakim stanie jest wymiar sprawiedliwości, skoro dziś najbardziej atakowanym za aferę hazardową jest ten,...
Katarzyna Gójska-Hejke
Mam wrażenie, iż notorycznie lekceważymy zmiany społeczne, jakie dokonały się w czasie półwiecza rządów komunistów. Drobiazgowo analizujemy współczesność, jakby zapominając, iż u jej podstaw leży czas zniewolenia, który niezwykle intensywnie przerył świadomość pokoleń Polaków. Po pierwsze, wywrócił hierarchię społeczną. By awansować, móc realizować swoje marzenia i rozwijać talent, należało albo stać się pokornym wobec systemu, albo tę pokorność udawać. Odwaga, patriotyzm, honor były powodem marginalizacji, a często wręcz eliminacji z życia społecznego. Wspomnienie wojny, jej ofiar i losu żołnierzy podziemia antykomunistycznego po tzw. wyzwoleniu było dodatkowym czynnikiem wspomagającym funkcjonariuszy aparatu represji w łamaniu charakterów. Pozbawianie dorobku wypracowanego przez...
Katarzyna Gójska-Hejke
Gorąco zachęcam Czytelników do wspierania działań Fundacji „Pamiętamy” i do lektury artykułu o naszym tegorocznym Laureacie, który zamieszczamy w tym numerze. W świątecznym numerze „Niezależnej Gazety Polskiej – Nowego Państwa” analizujemy zjawisko, które należy nazywać wprost – dechrystianizacją Europy. Walka z Kościołem prowadzona jest pod hasłami zrozumienia dla wszelkich różnorodności, poszanowania poglądów innych. Przedstawiana jest jako dobrodziejstwo, zdobycz cywilizacyjna, wyjątkowe osiągnięcie nowoczesnego, kulturalnego i oświeconego człowieka. Piewcy tych miłych dla ucha haseł nie precyzują jednak, jakaż to „cywilizacja” wypracowała takie wyjątkowe idee. Czy może nie ta sama, która w imię braterstwa i równości, a nawet światowego pokoju, zakatowała miliony ludzi, a dziesiątki...

Pages