Katechizm inteligenta

Małgorzata Matuszak
Czym zatem jest eudaimonia według Arystotelesa? W „Etyce nikomachejskiej” pisze, że: „Dobrze żyć i dobrze działać [w grece wyrażenie to oznacza równocześnie „dobrze się mieć”] to to samo, co być szczęśliwym”. Jeśli zaś „życie dla istot żyjących jest istnieniem” – co czytamy w traktacie „O duszy” – to szczęście określić można jako „dobre istnienie”: istnienie polegające na pełnieniu pewnego rodzaju działań – dobrych działań, przyczyniających się do „dobrego mienia się”. Zdolny jest zatem człowiek, mocą swojego działania, określać swoje istnienie: w działaniu na sposób szczęścia wyjawia się samo bycie tego, kto działanie to dokonuje. Owo doskonałe istnienie, szczęście, przysługujące działającemu tak jak życie, a zarazem przemożnie zależne od niego samego, nieprzestające być przezeń czymś...
Małgorzata Matuszak
Słowo „sumienie” w języku polskim, według Brüknerowskiego wywodu, oznacza właściwie „wątpienie”. Najpierw – w XV w. – występowało jako sąmnienie i sampnienie, później – w wieku XIX – jako sumnienie. W strukturze swej odpowiada swoim greckim i łacińskim poprzednikom, z tym że greckiej syneidesis i łacińskiej consientia odpowiadają w polszczyźnie dwa wyrazy: sumienie i świadomość. Słowo „sumienie” składa się z przedrostka „są” określającego wspólność (jak np. w słowie „są-siad” – ten, kto ze mną siedzi; podobną funkcję spełnia greckie „syn” i łacińskie „con”) i rdzenia „mnie” oznaczającego „mniemać tak czy siak” (ocalonego np. w „pomnieć” i w jego złożeniach, czy też w „napominać”; w grece i łacinie eidesis i scientia również odnoszą się do wiedzy, także tej potocznej, wiedzy z...
Małgorzata Matuszak
Stajemy się odpowiedzialni nie tylko wtedy, gdy stajemy przed trybunałem prawa, odpowiadając za czyn przekraczający granice tego, co dozwolone prawem, i którego skutki domagają się interwencji i zadośćuczynienia sądu. Jesteśmy odpowiedzialni, zanim działanie nasze spowoduje jakiś skutek; odpowiedzialność wyprzedza skutek i wyprzedza działanie, nie tylko te, których zło zostało lub zostanie dopiero ujawnione przed innymi. Przede wszystkim bowiem to na nas ciążą konsekwencje niewłaściwego działania i musimy dalej żyć z sobą jako jego sprawcą. Bądź niesprawcą, gdyż stajemy się odpowiedzialni także za brak działania. Odróżnić musimy w tym miejscu skutki zamierzone od niezamierzonych i od skutków ubocznych, a także wziąć pod uwagę to, że nigdy nie jesteśmy w stanie wziąć w rachubę...
Małgorzata Matuszak
Odróżnić trzeba dialog od dyskusji. Uczestnicy dialogu stają się wspólnotą poprzez wspólne odnoszenie się do tego, o czym mówią. Dialog możliwy jest wtedy, gdy myśli się z kimś i dla kogoś. Nie możemy dochodzić prawdy, nie zwracając się do kogoś i nie odpowiadając komuś – prawda ujawnia się mocą uzyskanego porozumienia; mocą wspólnoty ludzi, którzy rozmawiają ze sobą. Jeśli mowa może coś sobą ujawniać, to dlatego, że staramy się zrozumieć siebie nawzajem. Filozoficzne pojęcie dialogu wyrasta z jednej strony z tradycji biblijnej; na jego kształt decydujący wpływ wywarł judeochrześcijański personalizm, swoiste rozumienie historii, w której trzeba uczestniczyć i która przesycona jest nieustannym dialogiem między Bogiem a ludźmi, myśleniem, które jest myśleniem w świecie. Z drugiej strony...
Małgorzata Matuszak
W klasycznej definicji prawdy – przypisywanej Arystotelesowi, wyeksplikowanej jednak w przywoływanej najczęściej formie dopiero przez św. Tomasza – jest ona zgodnością myśli i rzeczy. Zgodność ta charakteryzuje wypowiedzi prawdziwe. Na czym jednak miałaby ona polegać? Niemożliwość jednoznacznego ustalenia tej relacji powodowała, że korespondencyjna koncepcja prawdy jako adekwatności była często podważana, a z jej krytyki zrodziły się nieklasyczne koncepcje prawdy. Czy relacja ta byłaby bowiem porównywaniem rzeczywistości, która nam się jawi, z tą, która jest? Czy istnieje w ogóle jakaś rzeczywistość obiektywna? Jeśli istnieje – jak moglibyśmy się z nią konfrontować? Musiałoby i w nas istnieć coś, co pozwalałoby ją poznać. Co? Czy też istnieje tylko ta rzeczywistość, która nam się jawi? I...

Pages