Krzysztof Karnkowski

W jeden z czerwcowych wieczorów Internet został mocno rozgrzany politycznym występem wokalisty Elektrycznych Gitar, Kuby Sienkiewicza, na festiwalu w Opolu. Moje zaciekawienie (koncertu nie oglądałem!) szybko zmieniło się w rozczarowanie i zaskoczenie reakcją przeciwników i zwolenników artystycznej wypowiedzi Sienkiewicza. Artysta wplótł w starą piosenkę kilka wersów dotyczących bieżącej sytuacji politycznej. Ani obraźliwych, ani błyskotliwych. Sienkiewicz ponoć zawsze w piosence z filmu „Kiler” pozwala sobie na krótką improwizację, w Opolu, dla dużej publiczności, zaznaczył przy okazji swoje sympatie polityczne. Sympatie niebędące żadnym zaskoczeniem, muzyk znany był z poparcia dla Unii Wolności, zaś w początkach KOD-u ...
W listopadzie ubiegłego roku na koreańskie ekrany wszedł film „Kapłani” (tytuł międzynarodowy „The Priests”) Jang Jae-hyeona. Opowieść o księdzu-egzorcyście i jego młodszym pomocniku, próbujących uwolnić dziewczynkę od dręczącego ją demona, niespodziewanie stała się wielkim przebojem. Rasowy horror, nie wiedzieć czemu przez dystrybutorów przedstawiany jako thriller, w ciągu zaledwie dwóch miesięcy od premiery obejrzało 5,5 mln widzów. Dla porównania warto wspomnieć, że w przypadku tego gatunku za wielki sukces filmu uznaje się przekroczenie miliona sprzedanych biletów, co w ostatnich latach zdarza się bardzo rzadko. „Kapłani” są zaś w połowie drogi do rekordu – zarówno w ramach gatunku, jak i poza nim – osiągniętego przez pokazywany czasem przez polskie telewizje film „Potwór” (tytuł...
Lata 80. w polskiej muzyce rockowej to czas pokoleniowych hymnów. Czy faktycznie pisano wtedy lepsze piosenki, czy też łatwiej, mimo cenzury i wszystkich ograniczeń komunizmu, było się przebić, ponieważ słuchacze mieli o wiele mniejszy wybór audycji radiowych i telewizyjnych, a każda płyta była wydarzeniem? Pewnie trochę racji jest w obu wytłumaczeniach. Ilu wreszcie „Białych flag”, „Arahji” i „Wież radości, wież samotności” nigdy nie usłyszeliśmy, ponieważ wybrzmiały gdzieś w garażach i piwnicach? Początek lat 90. przyniósł nie tylko rockowe przeboje, jak „Jedwab” Róż Europy, czy jawnie komercyjne nagrania zespołu Ira, lecz także mocne tekstowo utwory Kobranocki (które jednak, może poza mocno antyklerykalną „Hipisówką” nie mogły powtórzyć sukcesu nieśmiertelnego „Kocham cię jak...
Od kilku miesięcy Telewizja Polska nadaje koreański serial historyczny „Cesarzowa Ki”. Gdybyśmy żyli w czasach dostępności dwóch programów, oglądaliby go wszyscy, ale nawet dziś cieszy się pewną popularnością. Widzów olśniewają egzotyka, żywe kolory i przepych realizacji, w którą włożono mnóstwo pieniędzy i umiejętności. Zważywszy jednak na tematykę, po tym pierwszym w historii TVP kontakcie z koreańskim serialem pozostanie on dla widza zjawiskiem obcym i egzotycznym. W Polsce telenowela kojarzy się bowiem z Ameryką Południową, zaś ambitniejsze seriale przede wszystkim ze Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią, trochę rzadziej z innymi krajami europejskimi. Azja (z wyjątkiem może japońskich kreskówek) pozostaje na pozór nieodkrytym zupełnie lądem, na którym można jednak napotkać...

Pages