Janusz Wróbel, IPN Łódź

Obietnice towarzysza Bieruta Wytworzona sytuacja postawiła na porządku dziennym sprawę dalszych losów Polskich Sił Zbrojnych. Żołnierze emigracyjnej armii stanęli w obliczu dylematu: wracać do kraju rządzonego przez komunistów czy też pozostać na obczyźnie z nadzieją, że kiedyś Polska odzyska suwerenność. Ze strony Brytyjczyków najbardziej miarodajna w tej kwestii była deklaracja Winstona Churchilla w Izbie Gmin wygłoszona 27 lutego 1945 r. Brytyjski premier powiedział wówczas, iż „Rząd Jego Królewskiej Mości nigdy nie zapomni długu, jaki ma wobec żołnierzy polskich, którzy służyli tak dzielnie”. Wyraził też nadzieję, „że tym wszystkim, którzy walczyli pod naszym dowództwem, będzie można zaoferować przywileje i obywatelstwo imperium brytyjskiego, jeśli zechcą”. Żołnierze 2....
Przemarsz odbywał się na ogół bez incydentów, chociaż nastroje ludności były nieprzychylne wobec obcych wojsk. Wściekłość ludzi wywoływały zniszczenia na drogach, spowodowane przez gąsienice sowieckich czołgów, przyczyniały się do niej również pogłoski o wypadkach komunikacyjnych, spowodowanych przez pojazdy Armii Radzieckiej, w których zginąć mieli cywile. Gdzieniegdzie chłopcy obrzucali wojskowe kolumny zgniłymi jabłkami, zdarzało się, że Sowietom wygrażano i złorzeczono. Na skrzyżowaniu dróg w Sieradzu przejeżdżających Rosjan witały okrzyki „Niech żyje Gomułka”. Jak zwykle, zaczęto wykupywać podstawowe artykuły żywnościowe. Wieści o ruchach wojsk sowieckich w okolicach miasta przynieśli do stolicy regionu robotnicy dojeżdżający do pracy. Władze administracyjne i partyjne, a nawet...
Przemarsz odbywał się na ogół bez incydentów, chociaż nastroje ludności były nieprzychylne wobec obcych wojsk. Wściekłość ludzi wywoływały zniszczenia na drogach, spowodowane przez gąsienice sowieckich czołgów, przyczyniały się do niej również pogłoski o wypadkach komunikacyjnych, spowodowanych przez pojazdy Armii Radzieckiej, w których zginąć mieli cywile. Gdzieniegdzie chłopcy obrzucali wojskowe kolumny zgniłymi jabłkami, zdarzało się, że Sowietom wygrażano i złorzeczono. Na skrzyżowaniu dróg w Sieradzu przejeżdżających Rosjan witały okrzyki „Niech żyje Gomułka”. Jak zwykle, zaczęto wykupywać podstawowe artykuły żywnościowe. Wieści o ruchach wojsk sowieckich w okolicach miasta przynieśli do stolicy regionu robotnicy dojeżdżający do pracy. Władze administracyjne i partyjne, a nawet...