Jan Pospieszalski

Jan Pospieszalski
Krzysztof Wyszkowski podczas procesu z Lechem Wałęsą Prosił Pan o uruchomienie kolejnej procedury sądowej. Na czym ona polega? Jawna sprzeczność tego fragmentu wyroku Sądu Apelacyjnego z rzeczywistością zmusiła mnie do złożenia wniosku o wznowienie postępowania. Skoro sąd zamknął oczy na stare dowody agenturalności Wałęsy, dostarczyłem mu nowe. Dzięki temu nowy skład Sądu Apelacyjnego w Gdańsku będzie mógł unieważnić poprzednie gorszące praktyki i wydać orzeczenie zgodne z przedstawionymi dowodami. Czyli rozstrzygnięcie na poziomie prawnym, czy rację miał Pan, czy Wałęsa, jest ciągle przed nami? Formalnie tak, ale to tylko kwestia czasu, bo nawet jeżeli sąd gdański będzie zwlekał z uznaniem faktów lub ponownie zaprzeczy prawdzie, to w Strasburgu czeka już mój wniosek o...
Jan Pospieszalski
Ale to nie programy gospodarcze partii – dług publiczny, gaz łupkowy czy emerytury – rozgrzewały emocje. W ostatnich tygodniach kampanii spoty wyborcze z jednej strony straszyły ludzi obrońcami krzyża, z drugiej ostrzegały przed perspektywą obecności w rządzie antyklerykała Palikota. Wygrana Platformy i powierzenie jej steru państwa na najbliższe lata udowadnia nie tylko siłę propagandy. Mimo zaangażowania po jednej stronie większości mediów, w tym przede wszystkim największych nadawców telewizyjnych, nie pozwoli jednak ukryć, że zamiast obniżenia podatków mamy wzrost, zamiast redukcji liczby urzędników PO zwiększa ich zatrudnienie o kilkadziesiąt tysięcy. Zamiast odpolitycznienia państwa mamy skok koalicjantów PO–PSL na wszystkie możliwe do obsadzenia swoimi ludźmi publiczne instytucje...