Ukosem

Jacek Kwieciński
Ktoś stwierdził wówczas, że słowa te powinny być nauczką dla Grassa, otrzeźwić go nieco. Nie otrzeźwiły. Zbyt głęboki humanizm go przepaja. Jest to humanizm tego rzędu, który demonstrowali postępowi intelektualiści, odbywający pielgrzymki do Sowdepii, maoistowskich Chin, przeróżnych Hawann, Sajgonów, nawet Phenianów, by opisywać potem, jak tam jest wspaniale. Zapewne Grass nie sięga jeszcze wyżyn G. B. Shawa, który z wrodzoną sobie inteligencją oceniał sowieckie gułagi: „W Anglii przestępca idzie do więzienia jako zwykły człowiek, a wychodzi jako kryminalista. W Związku Sowieckim idzie jako kryminalista, a wyszedłby jako zwykły [reedukowany] człowiek z tym, że trudno skłonić go do wyjścia, tak mu się w obozie podoba”. Ale stara się, jak może. Grass należy do długiego szeregu zachodnich...
Jacek Kwieciński
Aż tu słyszę prawdziwy protest song z tych destrukcyjnych czasów: „My nie używamy marihuany, nie zaprawiamy się LSD, nie robimy publicznego przedstawienia z tego, że się kochamy. Nie palimy kart powołania do wojska na Głównej Ulicy (Main St.), bo cenimy wolność. Sandałów „peaceników” u nas nie uświadczysz. Najbardziej gwałtowna impreza na uczelnianym campusie to mecz futbolowy. A młodzież wciąż szanuje dziekana (zamiast go terroryzować). I dumny jestem z tego, że stąd pochodzę, że tak u nas jest. W Muskogie, Oklahoma, USA”. Głupia moja reakcja? Zapewne. Ale chodzi właśnie o typ przekazu. Dopiero, gdy dopełnimy go lekturą takiej książki jak Umysł zamknięty (The Closing of the American Mind) Allana Blooma, z krytyką Marcusse’a, Foucault’a i całego tego towarzystwa, zrozumiemy, jak...
Jacek Kwieciński
Od lat próbuję to wykazać, jak widać z małym powodzeniem. Mimo że czynię to spokojnie, tzn. nie zapominając o represjach, jakim poddawali Michnika ortodoksi z PZPR, uznając rolę KOR-u. Oraz, uchowaj Boże, bez jakichkolwiek akcentów antysemickich. W roku 1977 w paryskiej „Kulturze”, podczas dyskusji o eurokomunizmie, Michnik życzył całej Europie, by ów w niej zapanował (słowo „całej” nawet podkreślił, choć posłużył się terminem „socjalizm”). Operował też frazami typu „imperialistyczna polityka amerykańska”. We wspomnianym artykule w „Tygodniku Powszechnym” stwierdził zaś, że pierestrojka Gorbaczowa to działanie „najważniejsze w historii socjalizmu od śmierci Lenina”. Losy „socjalizmu” pozostawały w centrum jego zainteresowań. Sformułowanie „od śmierci Lenina” było istotne. W tym...

Pages