Paszoł won szoł

Piotr Lisiewicz
Wiem, jak bardzo nie pasuje to do konserwatywnych schematów, ale tak właśnie było. Dlatego, gdybym – abstrahując od poglądów politycznych – miał wybrać, czy powierzyć swoją przyszłość młodemu garniturowcowi wychowanemu w partyjnej młodzieżówce na systemie wartości, w którym liczy się trzepanie kasy, wygryzanie kolegów i wygłaszanie pustosłowia, czy Farfałowi (lub jego lewicowemu odpowiednikowi), to wolę Farfała. Jaka jest najbardziej leniwa, a zarazem najbardziej zakłamana grupa zawodowa w kształtujących opinię publiczną w Polsce łże-elitach? Socjologowie z ośrodków badania opinii publicznej? Cóż, w zakłamaniu górują z pewnością, ale żeby dowieść na 10 dni przed wyborami prezydenckimi, że Tusk ma 62 procent poparcia, a Kaczyński 38, trzeba było się z pewnością trochę napracować. Mój...
Piotr Lisiewicz
Inni przeciwnicy Giertycha apelowali, by w proteście przeciwko ministrowi nosić żółte wstążeczki. Protest jak protest, ale po cholerę akurat żółte? Postanowiliśmy sprawdzić u kompetentnych fachowców. Zajrzeliśmy do działu „Magia” portalu „Sfera kobiet”. Wyczytaliśmy, że „żółty jest kolorem osób nadwrażliwych i maniaków”. Cóż, nie samą magią człowiek żyje, ciekawe, co wiadomo o żółtym w reklamie? Oznacza „tchórzostwo i nieuczciwość” – dowiedzieliśmy się z portalu PR „Proto”. Aby nabrać całkowitej pewności, przejrzeliśmy jeszcze czasopismo „Zdrowie” (3/2006). A tam piszą, że żółty informuje o „dążeniu do rozładowania problemów psychicznych” i może wskazywać „na kłopoty z przewodem pokarmowym na tle nerwowym”. „Zdrowie” informuje też, że „żółty oznaczał zdrajców (kolor Judasza)”. No, to...
Piotr Lisiewicz
Szok i przerażenie (Shock and awe) w polskich izbach skarbowych! Ich pracownicy dostali ostatnio do wypełnienia ankiety, w których poinformować muszą o swych rodzinnych koligacjach. Z racji na to, że izby obsiadły wielopokoleniowe klany, rubryka dotycząca krewnych pracujących w tej samej instytucji okazuje się przeważnie stanowczo za wąska. Cóż, to kolejny dowód na niekompetencję rządów PiS. Fachowcy z SLD dobraliby szerokość tabelki bardziej precyzyjnie. Podczas majowej konwencji PO Stefan Niesiołowski zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu negatywne podejście do inteligencji. Przypomniało mi to pewną anegdotę. Poznański skin powołany został do wojska. Stawił się przed komisją poborową, która zapytała go o tatuaż na ramieniu. – Jestem nazistą. Bliskie mi są idee Adolfa Hitlera –...
Piotr Lisiewicz
Gdyby liderami PiS i Samoobrony byli Przemysław Gosiewski oraz Janusz Maksymiuk, koalicja tych dwóch partii byłaby trwała i zgodna. Do takiego wniosku doszliśmy, obserwując z rozbawieniem, jak obaj politycy zgodnie zaprzeczają pewnemu ujawnionemu przez „Gazetę Polską”, a podchwyconemu skwapliwie przez inne media, faktowi. Chodzi o konsumpcję wódki w czasie koalicyjnych negocjacji. Którą Gosiewski polewał w ramach przyjętej negocjacyjnej strategii.   Ponieważ taktyka Gosiewskiego została przez nas opisana, do akcji wkroczył inny poseł PiS Tadeusz Cymański, który postanowił kupić negocjatorów Samoobrony pomarańczami (na zdjęciu). Częstowanie przez przyszłego koalicjanta wrogim importowanym owocem liderzy partii Leppera uznali za dyplomatyczny nietakt. To co, może po buraczku?...
Piotr Lisiewicz
Czy Marszałek Piłsudski zmartwychwstanie, by bronić polskich klik prawniczych przed ministrem Ziobro? W pierwszy dzień wiosny na pomysł taki wpadła, pijana pierwszymi powiewami cieplejszego powietrza, Naczelna Rada Adwokacka. Rada zaatakowała projekt Ziobry, odbierający prawniczym korporacjom prawo do prowadzenia postępowań dyscyplinarnych. Jak stwierdzili jej przedstawiciele, przywilej taki został niegdyś „usankcjonowany nazwiskiem” Józefa Piłsudskiego. Rada nie raczyła zauważyć, że między palestrą niepodległej Polski, a wywodzącymi się z PRL prawniczymi korporacjami jest jednak pewna drobna różnica. Ot, jak między Marszałkiem Piłsudskim a marszałkiem  Lepperem.   Aż interwencji Prokuratury Krajowej wymagało, by jeleniogórscy prokuratorzy odczepili się od emeryta Zdzisława...

Pages