Paszoł won szoł

Piotr Lisiewicz
Á propos byłych premierów PRL, to wszystko o orwellowskim charakterze Ruchu na rzecz Demokracji mówi obecność na jego imprezie Mieczysława Rakowskiego, za którego czasów premierowania i wicepremierowania zabijano opozycjonistów, zaś inwigilacja, pobicia czy rozpędzanie manifestacji były codziennością. Mało kto dziś pamięta, że Rakowski był też w latach 1981–1985 przewodniczącym Komisji Rady Ministrów ds. Dialogu ze Związkami Zawodowymi – kiedy to przedstawiciele największego związku mogli dialogować sobie zza krat. Nazwisko Rakowskiego rzadko pada w kontekście zbrodni czy zamordyzmu – wszak wiadomo, że to partyjny liberał i reformator. Do debaty nad „Europejskimi standardami demokracji” – jak głosił tytuł konferencji – w sam raz. Uczestnicy Parady Równości sprowadzili na nią...
Piotr Lisiewicz
Janusz Palikot, gej z SLD, a jednocześnie właściciel plastikowego penisa oraz praw autorskich do książki Donalda Tuska, udzielił pięć lat temu wywiadu „Gazecie Wyborczej”, w którym opowiedział, jak działa jego firma: „– Pewnie pracownicy się pana boją? – Tak. Ja lubię ten stan. Nie lubię tego amerykańskiego braterstwa. W pracy nie przechodzę na „ty” nawet z ludźmi, których znam dziesięć lat. Nigdy. Co więcej, pracuje u mnie moja matka, jest główną księgową – ale zawsze w firmie mówię jej „pani”„. Hmm, a może by tak po staropolsku „Pani Matko”? Media zgodnie twierdzą, że dobry stan gospodarki nie jest zasługą PiS. Pewnie i sporo w tym prawdy, bo gospodarka rządzi się własnymi prawami. Ale jest czynnik, który jednak od polityków zależy. Przypomina mi się, co szczerze wyznał mojemu...
Piotr Lisiewicz
Od paru miesięcy miałem ochotę przywalić Piotrowi Zarembie z „Dziennika”, bo mnie chłop zdenerwował nieprzeciętnie. Wyjaśnię tylko, że teksty w takiej „Wyborczej” dawno mnie już denerwować przestały, bo jaki koń jest, każdy widzi. Natomiast kiedy Zaremba, którego cenię, zaczyna zapełniać papier znakomitym stylistycznie pustosłowiem (na zasadzie PiS świeczkę i Platformie ogarek), to mam ochotę zeżreć gazetę, od czego powstrzymuje mnie tylko świadomość, że całego nakładu nie przetrawię. I już chciałem zamiast tego ugryźć samego autora, kiedy to przeczytałem w internecie, że na korytarzu w radiu Zaremba pokłócił się z Gudzowatym i w odpowiedzi na nazwanie „baranem” powiedział do oligarchy „sp... aj”. No i nagle cała złość na Zarembę mi przeszła, bo owa odzywka, to najoczywistszy objaw, że...
Piotr Lisiewicz
Czytają państwo pisma kobiece? Nie? A warto! W takim „Życiu na gorąco” na przykład czas się zatrzymał. Gazeta ogłosiła w jednym z numerów z ubiegłego miesiąca, kto został wybrany „Postacią tygodnia”. Uwaga, uwaga: Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy! Czym tak niesamowitym „postać” zasłużyła się w ciągu owych siedmiu dni? „On tworzy wizje, a ona je realizuje” – pisze gazeta wytłuszczonym drukiem. Jakie wizje tworzy Kwaśniewski? „Mam wizję, gdzie chciałbym zamieszkać” – mówi. O mieszkaniach w artykule jest niemal tyle, co w programie prezydenckim z 1995 r. „Para prezydencka swoje mieszkanie podarowała Oli” – czytamy, co oznacza, że jednak ktoś z młodych obiecane lokum od byłego prezydenta dostał. Nowe mieszkanie „postać” kupiła, jak się dowiadujemy, od właściciela Prokomu za 2 mln zł. Czytamy...
Piotr Lisiewicz
Mamy prawdziwą sensację! Udało nam się dotrzeć do przygotowywanego przez Michała Listkiewicza i utrzymywanego w tajemnicy nawet przed najbliższymi współpracownikami tekstu przemówienia, które ma on wygłosić w najbliższych dniach. Oto niektóre cytaty: „Powstała taka przedziwna sytuacja, że sami siebie nie lubimy”, „Dobrze wiemy, jak zawiłe są losy”, „Godność i uczciwość ludzka powinny nas chronić przed wydawaniem o nim sądów jedynie negatywnych albo też sądów potępieńczych. Poczekajmy jeszcze, co powie historia”, „Chciałoby się jednak chodzić z podniesioną głową”, „Wcale nie uważam, że kładziemy związek do trumny, tylko zamykamy pewien rozdział w jego historii”, „Apeluję po prostu o to, by nie znęcać się nad PZPN, bo jest to często znęcanie się nad swoim życiem”. Cytaty wydają się Państwu...

Pages