Opinie

Katarzyna Gójska-Hejke
Krążące wokół milicyjnego SKOTA niekończące się „Ale czad” czy „Ekstra” to jasne wskazanie, kto prowadzi w walce o odkłamanie najnowszej historii. Miażdżące dla tych, którym zależy na jej prawdziwym obliczu. Może być też wskazówką – bez wychowania patriotycznego rośnie pokolenie outsiderów narodowych. Ludzi, którzy są – bo ich widać i da się ich policzyć – ale swoją jałową obecnością nie tworzą wspólnoty, nie tworzą więzi społecznych, nie włączają się we wspólną tradycję. Taki nowy człowiek sowiecki: konsument, wyborca, członek stada. Ale na pewno nie indywidualista.
Już na pierwszy rzut oka widać, że z grubsza dokładnie to samo, co już raz „odzyskaliśmy” w 1989 r. Dzięki kolejnym ministrom spraw zagranicznych III RP, którzy nie zrobili absolutnie nic dla zlustrowania i zdekomunizowania powierzonej im instytucji, w naszej służbie zagranicznej nadal roi się od „fachowców” rodem z PRL, gdzie dyplomacja była jedynie wyspecjalizowaną komórką służb specjalnych, realizujących politykę zagraniczną totalitarnego państwa, sprowadzającą się w ostatecznym rachunku do posłusznego wypełniania poleceń Kremla i Łubianki. Tych samych, którzy w Polsce Ludowej służyli władzom okupacyjnym, zwalczali NATO, UE i amerykański imperializm, inwigilowali Polonię, podpisywali niekorzystne dla Polski umowy międzynarodowe, szpiegowali dzisiejszych sojuszników i wykradali im...
Marcin Wolski
O co chodzi w tej bitwie? Trwa bitwa o Polskę! Podkreślam o Polskę, jej kształt i drogę rozwoju, a nie o wolność i demokrację, bo te są i będą, ani o czystą władzę dla władzy, co często zarzuca się Kaczyńskim. Nie chodzi także o kasę, bo tę rozgrabiły już poprzednie ekipy. Każdy, kto choć przez moment się zastanowi, musi przyznać, że władza (nikt z PiS­u nie ukrywa, że chodzi o jej wzmocnienie i usprawnienie) może być jedynie środkiem do zrealizowania własnej wizji państwa. W tym przypadku normalnego państwa, praworządnego, sprawnego, suwerennego, bo niestety takim nasza III Rzeczpospolita się nie stała (w tej ocenie do czasu wyborów PiS i PO były zgodne).  Istotna różnica między „dwiema wysoce skonfliktowanym stronami” dotyczy zatem nie diagnozy, ale sposobu realizacji...
Rafał Ziemkiewicz
Skupię się na swojej sprawie, bo ją znam najlepiej. Michnik poczuł się urażony zdaniem z mojego felietonu dla „Newsweeka”, iż robił wszystko, abyśmy nigdy nie poznali nazwisk komunistycznych zbrodniarzy. Zdaniem Michnika (czy też jego pełnomocnika) stwierdzenie to jest „kłamliwą informacją”, która redaktora naczelnego „Wyborczej” zniesławia. Zniesławia do tego stopnia, że prawnik Michnika, nie zadawalając się powództwem cywilnym, uporczywie grozi mi również wytoczeniem procesu karnego na podstawie osławionego paragrafu 212 (tego o zniesławianiu osoby publicznej), którego to paragrafu zniesienia, skądinąd, domagała się niedawno jego gazeta jako sprzecznego z normami cywilizowanego prawa – przynajmniej w kontekście procesu, jaki jej z kolei zapowiedzieli szefowie SKOK. Każdego, kto choć...

Pages