Opinie

Paweł Paliwoda
Ostatnio dużo mi opowiadano o dzisiejszym Paryżu. Miejskim molochu, gdzie wszędzie porozklejane są plakaty z hasłami rewolucji: „Liberte! Egalite! Fraternite!”. Gdzie w metrze trzy czwarte pasażerów to kolorowa biedota, a reszta to zagraniczni turyści. Na ulicach nowoczesne, klimatyzowane bolidy, w których tkwią odseparowani od reszty autochtoni. W dyskotekach techno, z którym człowiek taki jak ja nie wie, co począć. Wszędzie gigantyczne reklamy, dużo skośnookich piękności zachwala gadżety, o których ja nie wiem, do czego służą. Napotkani ludzie reagują na podobnych mnie ze zdziwieniem, chociaż ubiorem się nie różnią. Francuzi patrzą gdzieś w przestrzeń. Mówią o czymś, czego, znając francuski, nie sposób zrozumieć. Dziwne mają twarze. Dziwnie przejawiają emocje. Dziwnie chodzą i dziwnie...
Katarzyna Gójska-Hejke
Jedność przede wszystkim – tę światłą myśl starają się wcielać w życie polscy politycy zajmujący się Polakami za wschodnią granicą RP. Tymczasem jednoczenie na siłę wyrządziło naszym rodakom więcej złego, niż możemy sobie wyobrazić. Oczywiście na pierwszy rzut oka idea pociąga – wizja jednej, silnej organizacji wydaje się mieć same plusy. W rzeczywistości jednak nakaz bratania wszystkich mających polskie korzenie przynosi efekty odwrotne do zamierzonych. Część aktywnych Polaków odgórnie bratanych z innymi, czasem o zupełnie innych poglądach, celach działania i innej przeszłości, wycofuje się z działalności w polskich organizacjach. W procesie odgórnego jednoczenia najlepiej sprawdzają się konformiści. I tu dochodzimy do przykrej konstatacji – wymuszanie jedności kończy się najczęściej...
Katarzyna Gójska-Hejke
Codzienne sceny z czasów rewolucji kulturalnej. Pozycja „odrzutowiec” (po lewej) i przymusowe strzyżenie zawsze pod portretem Mao W 2006 r. ukazała się biografia „Mao” pióra Jung Chang. Miała poruszyć sumienia ludzi Zachodu. Pokazać im wynaturzenie chińskiej partii komunistycznej i wstrząsnąć nimi, jak niegdyś „Archipelag GUŁAG”. Ekonomia okazała się lepszym przewodnikiem zachodnich sumień niż dokument ukazujący nieludzką zbrodnię. Mimo wszystko trzeba za każdym razem reagować na wybielanie dokonań komunistów w Chinach. Bo gdy BBC ogłasza, iż Mao wskrzesił poczucie godności w rodakach, to ma na pewno na myśli 80 mln Chińczyków (według zaniżonych danych), którzy za jego „wskrzeszania” zostali zamordowani: w czasie rewolucji kulturalnej (zaledwie 40 lat temu!) wrogów komunizmu...
Katarzyna Gójska-Hejke
Jako że nic mnie nie łączy z wyżej wspomnianą wspólnotą, a i kibic ze mnie marny, to reprymendy mistrzów robią na mnie dość średnie wrażenie. W moim najgłębszym przekonaniu mamy prawo domagać się od naszych sportowców tego, by reprezentowali nas godnie. To w Polsce rozpoczęli swe sportowe kariery, Polskę reprezentują, oczekują od nas nie tylko kibicowania, lecz także tego, byśmy wspierali ich finansowo. I domyślam się, iż w znacznej części wywiązujemy się z naszych obowiązków. Dlaczego zatem nie mamy oczekiwać, że na oczach całego świata w jakikolwiek sposób zaprotestują przeciwko ludobójstwu w swoim i naszym imieniu? Kilka miesięcy temu oglądałam dokument opowiadający o aukcji charytatywnej zorganizowanej w jednym z ośrodków rehabilitacyjnych, w którym do zdrowia dochodzą amerykańscy...
Akcję propaguje również komitet World Solidarity, który podczas konferencji „Igrzyska Olimpijskie 2008 jako okazja do polepszenia przestrzegania praw człowieka w Chinach”, zorganizowanej 9 października 2007 r. przez sejmową Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka, wystosował „APEL do polskich władz i opinii publicznej o wycofanie się z udziału w uczestnictwie w Olimpiadzie PEKIN 2008”, który poparli m.in. Andrzej Gwiazda, działacz „Solidarności”, IPN; Andrzej Czuma, działacz „Solidarności”, poseł RP; Julia Pitera, b. prezes Transperency International Polska, poseł RP; Bogusław Stanisławski, b. prezes Amnesty International Polska, i inni. Obecnie prowadzona jest akcja zbierania podpisów pod apelem na stronach Komitetu: www.WORLD-SOLIDARITY.org Serwis WORLD SOLIDARITY „Raport – Prawa...

Pages