Katechizm inteligenta

Małgorzata Matuszak
Dobro domaga się realizacji, ale to działanie dopiero sprawia, że ono istotnie powstaje. Przed tym działaniem jest jakby nie-bytem. I nie-bytem pozostaje, jeśli działanie okaże się działaniem złym. Na gruncie etyki Arystotelesa rzec by można, że w sferze „rzeczy, które mogą się mieć inaczej”, mogą być i nie być, potrzebny jest człowiek jako zasada ruchu – zmiany, w wyniku której powstanie dobro, które nie mogłoby powstać w żaden inny sposób aniżeli za jego sprawą. Z drugiej jednak strony to, co istnieje potencjalnie, nie jest nie-bytem – jest jednym ze sposobów istnienia bytu. Każda zmiana jest bowiem przejściem z możności do aktu, urzeczywistnieniem zmiennego jako zmiennego, urzeczywistnieniem bytu potencjalnego ku samemu sobie, w stan pełnego (siebie) urzeczywistnienia: przejście od nie...
Małgorzata Matuszak
Arystoteles ujmuje problem w taki sposób: w wiedzy praktycznej nie chodzi o to, by wiedzieć, czym jest dzielność, ale o to, by wiedzieć, jak człowiekiem dzielnym się stać. Nie wiedza bowiem sprawia, że dobrymi się stajemy, ale to, że na sposób dobra postępujemy. Stajemy się sprawiedliwi dzięki temu, że umiejętnie ważyć będziemy zysk i stratę w swych zobowiązaniach wobec ludzi, mężnymi – dzięki temu, że będziemy stawiać czoła temu, co napawa nas lękiem, czyli dzięki umiejętnemu utrzymywaniu się w umiarze-środku względem swoich uczuć i w swych działaniach; niesprawiedliwymi zaś i tchórzliwymi czy brawurowymi stajemy się poprzez przyzwyczajanie się do takich właśnie, odbiegających od umiaru uczuć i działań. Wszak od przyzwyczajenia zależy tutaj „wiele, a nawet wszystko”, jak pisze...
Małgorzata Matuszak
Wydaje się, że z natury jesteśmy raczej niecierpliwi. Że cierpliwości musimy się dopiero uczyć. Jak? Jest to o tyle trudniejsze dzisiaj, bo nasza cywilizacja jest cywilizacją techniczną, ta zaś – jest cywilizacją niecierpliwości. Niecierpliwość stała się jedną z głównych przypadłości naszych czasów. Nie lubimy czekać. Nie chcemy czekać. Ów brak cierpliwości w osiągnięciu zamierzonego celu wzmagany jest jeszcze przez wielość środków, które mamy do dyspozycji; środków, które technika złożyła człowiekowi w darze, a które ów rozwój cywilizacyjny i techniczny zbyt często obraca przeciw tym, którzy go spowodowali – przeciw nam samym. W tym pędzie zapominamy, że istnieje zależność między powolnością a zapominaniem, między cierpliwością a dochodzeniem do prawdy. Żyjemy w epoce szybkiej prawdy,...
Małgorzata Matuszak
Wielkoduszność, jako uzasadniona duma ze swej wielkości, jest umiarem między skromnością, najczęściej fałszywą, a próżnością, zawsze niemądrą, bo nierozumnie mierzącą to, co ją powoduje. Jeśli ktoś uważa się za godnego rzeczy wielkich wtedy, gdy godzien ich nie jest, staje się człowiekiem próżnym, pustym zatem, bo „nadętym” fałszywą dumą, czyniącą wysiłki kierowane na uznanie jej przez innych daremnymi; tego zaś, kto odstępuje od czynienia rzeczy wielkich, mając możliwości ich przedsiębrania, nazwać trzeba człowiekiem małodusznym, duchowym sknerą, żałującym wysiłku i niemającym ambicji sięgania po rzeczy wielkie, pomimo posiadania odpowiednich ku temu zdolności. Gdzie jednak kończy się duma, a zaczyna pycha? Istotnie, niełatwo w ów środek utrafić. Tym trudniej, o ile częściej słychać...
Małgorzata Matuszak
Jedność życia byłaby poprzez opowieść dana jako jedność postaci, bohatera tej opowieści, jedność postaci zaś – jako jedność narracji łączącej narodziny, życie i śmierć. Jednakże historia życia człowieka, chociaż ono samo rozciąga się między własnym początkiem a własnym końcem, nie zaczyna się wraz z jego narodzinami i nie kończy się wraz ze śmiercią, ale jest częścią historii rodziny, miasta, państwa. Jesteśmy zawsze już dłużnikami tych, dzięki którym jesteśmy tymi, którymi jesteśmy. Nasza opowieść dziedziczy przeszłość przodków i staje się częścią opowieści potomków. Sama też sięgać może tam, gdzie sięga pamięć. Opowiadamy wszak, ażeby nie zapomnieć, i o tyle, o ile pamiętamy, i tyle, ile pamiętamy. Pamięć prawdziwej opowieści jest zaś szczególnego rodzaju pamięcią. Jak jednak rozpoznać...

Pages