Pro Memoria

Cenzury nie ma, ale jest Warto jednak przyjrzeć się tej kwestii od strony funkcjonalnej i zapytać, jak przedstawia się wolność badań naukowych w zakresie „sztuk wyzwolonych”, czyli humanistyki we współczesnej Polsce, która wkroczyła właśnie w trzecią dekadę swego niepodległego i demokratycznego żywota. Na wstępie trzeba poczynić tu ważne zastrzeżenie. Oto ograniczenie wolności płynąć może (i tak się też dzieje) z dwu różnych źródeł. Pierwsze to ograniczenia natury etycznej. Były one i są niezbywalnym aspektem badań naukowych zarówno w przeszłości, jak i obecnie, choć oczywiście zmieniają się przedmioty ich refleksji. Tak więc akademickie dążenie do prawdy było zawsze łączone z jakimś rodzajem moralnej odpowiedzialności. Ograniczenia takie występują we wszystkich dziedzinach nauki, choć...
Ryszard Czarnecki
Pierwszy raz terminu lustracja w epoce nowożytnej użyto w państwie, które już nie istnieje: Czechosłowacji. Sformułował je szef MSW po „aksamitnej rewolucji”, Richard Sacher. Chodziło mu o prześwietlenie kandydatów w wyborach do obu izb parlamentu pod kątem ich wcześniejszej kolaboracji z komunistyczną policją polityczną. Szybko okazało się, że problem udziału byłych agentów w polityce, armii, kulturze czy kościołach istnieje praktycznie we wszystkich krajach dawnego bloku sowieckiego. I od Polski po Estonię, od Rumunii po byłą NRD, ludzie ci nie byli bynajmniej agentami-śpiochami, lecz czynnie kształtowali życie publiczne w swoich krajach, zawsze zresztą zdecydowanie występując przeciwko „szaleństwu lustracyjnemu”. I nie należy o tym pisać w czasie przeszłym dokonanym. Jeżeli jeszcze...
Małgorzata Matuszak
Obiektywizm jest podstawą etyki, ale jej źródło nieodmiennie bije z doświadczania drugiego człowieka. Wszak dopiero w odniesieniu do bycia pośród innych ludzi możemy mówić o dobru i złu. Czyż zatem wierność wobec zasad zastąpić może wierność, którą winniśmy drugiemu człowiekowi? Etyka Kanta nie sprzeniewierza się bynajmniej tej zasadzie. Obowiązek wzywa, bo wzywa nas drugi człowiek. Dobra wola chce w świecie dobra, stanowi siłę napędową chcenia człowieka – jest siłą, dzięki której człowiek chce działać w taki, a nie inny sposób. Obowiązek dotyczy więc raczej naszego sposobu życia, a etyka obowiązku staje się w ten sposób etyką bycia sobą pośród innych ludzi. Dochodzimy tu do drugiego sformułowania imperatywu kategorycznego: „Postępuj tak, byś człowieczeństwa tak w twej osobie, jak też...
Filip Musiał
Wspólny był kościec ideowy Janusz Kurtyka był jednym z tych, którzy jeszcze w czasach PRL upomnieli się o pamięć o „Żołnierzach Wyklętych”. Jednocześnie był jednym z tych, którzy w odmiennej, lecz wciąż totalitarnej rzeczywistości walczyli o niepodległość Polski – nie o „socjalizm z ludzką twarzą”, nie o demokratyzację systemu, lecz o jego odrzucenie. W 1980 r. był współzałożycielem Niezależnego Zrzeszenia Studentów w Instytucie Historii UJ oraz członkiem Komitetu Założycielskiego NZS UJ. Włączył się także w działania podziemnego Chrześcijańskiego Uniwersytetu Robotniczego. Jego wykłady z historii nie pozwalały słuchaczom pozostać obojętnymi. Z właściwym mu głębokim zaangażowaniem odkrywał „białe plamy” polskich dziejów. Nie był wówczas człowiekiem pierwszego szeregu krakowskiego...
Mateusz Matyszkowicz
Pamięć nie istnieje, bo rzeczy w naszym świecie są wyjątkowo bezduszne, dosłowne i są tylko teraz. To, co było, już nie istnieje. Nie istnieje też pamięć. Istnieje za to pamiętanie. Istnieje, ale nie tak jak rzeczy. Pamięć jest aktem. Możemy więc sensownie pytać: kto pamięta, co pamięta i jak pamięta. Podmiot, przedmiot, relacja. W naszym języku jest ślad pewnego ważnego rozróżnienia. Czasem mówimy, że coś pamiętamy. Innym razem, że sobie przypominamy. Pamiętać i przypominać sobie – to nie to samo. Grecy mieli na to dwa różne słowa. Pamiętanie to mneme, przypominanie to anamnesis. Pamiętanie jest bierne. Pamiętamy czas, kiedy byliśmy dziećmi. To znaczy zachowało się w nas wiele obrazów z dzieciństwa, wiele zapachów i słów. Możemy powiedzieć, że pamiętamy, jak chodziliśmy nad rzekę,...

Pages