Pro Memoria

Jan Żaryn
Prośba zamieniła się w czyn Książki naukowe i popularnonaukowe, teki edukacyjne, katalogi wystaw i czasopisma, broszury i informatory mogły od tej pory – poza centralą – wydawać także oddziały IPN, w tym delegatury, a także specjalnie wydzielona w pionie archiwalnym komórka wydawnicza przygotowująca edycje źródeł. Zachęcaliśmy także oddziały do zawierania umów z wydawnictwami zewnętrznymi, pod warunkiem umieszczenia logo IPN i utrzymania standardu jakości. Mnożyły się także kolejne dodatki do pism codziennych, tygodników i miesięczników, z których w 2010 r. miały powstać dzieła zebrane. Nadzór merytoryczny i techniczny nad każdą pozycją (w tym wybór recenzentów czy też projekt okładki serii) pozostawał nadal w gestii dyrekcji BEP IPN, która – rzecz jasna – konsultowała swe decyzje z...
Andrzej Waśko
Historyk jest badaczem tej ludzkiej prawdy. Pyta, co się zdarzyło. Oddziela relacje wiarygodnych świadków od relacji świadków kłamliwych lub źle poinformowanych. Ustala, co, kto i kiedy uczynił. Nie zadaje pytania o to, czym jest prawda. On ją stwierdza, kiedy to  jest możliwe – w pozostałych wypadkach mówi po prostu: nie wiem.  Ludzie zadają sobie wiele pytań; historia odpowiada tylko na najprostsze z nich. Najprostsze, ale i najważniejsze. Te, których zabrania się zadawać, gdy naród znajduje się pod władzą okupanta lub tyrana. Te, wokół których media i elity mataczą w sparaliżowanej polityczną poprawnością, fasadowej demokracji. Na szczęście mieliśmy i mamy w Polsce takich historyków i takich humanistów. Dwóch z nich zginęło 10 kwietnia w katastrofie pod Smoleńskiem. To o nich...
Katarzyna Gójska-Hejke
Zapowiedział Pan, że jeżeli zostanie prezesem IPN, zmieni wizerunek kierowanej przez siebie instytucji. Na czym będzie polegać ta zmiana? Chciałbym wzmocnić rolę pionu edukacji publicznej. Na naszych oczach toczy się walka o pamięć, o postrzeganie najnowszej historii Polski. W interesie naszego społeczeństwa i niepodległej RP leży mówienie i nauczanie prawdy o PRL – o tym, że było to państwo komunistyczne w Polsce (a nie państwo polskie), państwo represyjne, z sowieckiego nadania. Świadomość historii Polski Ludowej i społecznych konsekwencji jej istnienia musi być ciągle obecna w debacie publicznej i świadomości obywateli. Nie możemy dopuścić do tego, by prawda o minionej epoce uległa zatarciu – przez dwa pokolenia komunizm przeorał polską świadomość społeczną i spowodował zaistnienie...
Józef Darski
W moim rozumieniu był to okres wycofywania się z wszechogarniającego kłamstwa, w którym żyjemy od 1989 r., i pojawienia się możliwości przywracania pamięci narodowej, a więc również tożsamości Polaków, korzystania z wolności badań naukowych i osłabienia rzeczywistej cenzury. Termin „pieriedyszka” zakłada, iż jest to okres jedynie przejściowego rozluźnienia kontroli myśli, potrzebny, by system kłamstwa odzyskał równowagę i powrócił do stanu poprzedniego, z czym mamy teraz do czynienia. Pojęcie „wszechogarniającego kłamstwa” odnośmy jednak do okresu komunizmu. Teza o systemie kłamstwa kontrolującym obecnie myśli jest przesadna, zakłada bowiem funkcjonowanie dzisiaj sformalizowanej i agresywnej struktury posttotalitarnej. Wątpię, byśmy mieli do czynienia z alternatywnym rewersem...
Trudno uwierzyć, żeby oponenci Janusza Kurtyki nie rozumieli sensu i istoty powołania Instytutu Pamięci Narodowej czy społecznych funkcji nauki historycznej i powinności historyków. A jednak dochodzenie do prawdy w wielu przypadkach wywoływało nie racjonalną polemikę, tylko polityczne oburzenie. Argumenty Prezesa Kurtyki z trudem przebijały się przez ideologiczną wrzawę czy polityczną poprawność. Janusz nieustannie musiał bronić idei IPN-u. Zdawał sobie sprawę, że świat polityki, choć podzielony w ocenie nieodległej przeszłości, nie może ograniczać historykom pola badań historycznych. Ze smutkiem przyjmował ataki na niektóre publikacje, a także wyroki sądowe, które ośmieszały instytucję państwa. Jako historyk i patriota nieugięcie stał na straży pamięci narodowej. Rzec można: człowiek na...

Pages