Kultura

Marcin Wolski
Wiele wskazuje na to, że powieść kryminalna wychodzi z dołka. Dłuższy czas dreptała w miejscu, bo tradycyjne patenty – powieść-szarada w stylu Agaty Christie, czy Chandlerowski „czarny kryminał” – osiągnęły granice wzrostu.  Sposobem wyjścia coraz częściej stają się profesjonalne przyprawy. Autor dzięki swej wiedzy – patologa, psychologa dziecięcego czy specjalisty od mikrośladów z kręgu bajeczek kryminalnych – wprowadza nas w prawdziwy klimat śledztwa, gdzie nie wystarcza już dedukcja Sherlocka lub szare komórki Herkulesa Poirot, a nawet żona porucznika Colombo, potrzebna jest natomiast wiedza, np. o cyklu rozrodczym muchy plujki, okresie rozkładu toksyn lub uwarunkowaniach związanych z kompleksami dzieciństwa. Czasem kończy się to nudziarstwem, a czasem – jak w przypadku Chemii...
Marcin Wolski
Problem dawny i zapomniany? Ależ skąd, problem odwieczny. Doświadczamy go także w dzisiejszej Polsce, ilekroć pojawia się zagadnienie: moralność a sztuka. Talent to moim zdaniem sprawa irracjonalna. Bardzo nieliczni mają szczęście go posiadać. Inni nie mieli tego szczęścia. Dlaczego? Nie wiadomo. Wierzący będą jak Salieri mówić o woli Opatrzności, niewierzący – szukać wyjaśnienia w genetyce. Oczywiście talent można i należy pielęgnować, by pięknie rozkwitł, a można go też na przykład skutecznie topić w alkoholu. Ale to nie zmienia jego irracjonalnej natury. Posiadacz talentu jest przez sam fakt jego posiadania wyróżniony. Pojawia się w pałacach władców, gdzie zasiada wśród niezłomnych patriotów, bohaterów, którzy ryzykowali życie dla spraw wyższych, sędziwych mędrców, co w księgach...

Pages