Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
Trochę o zoologii W 1988 r. delegacja Polskiego Towarzystwa Historycznego odwiedziła gen. Jaruzelskiego. W pewnym momencie jeden z profesorów spytał generała, kto jest jego zdaniem najwybitniejszym polskim pisarzem historycznym. „Mackiewicz” – odpowiedział Jaruzelski bez zastanowienia. Sekretarz generała chciał tę odpowiedź uściślić: „Cat?”. Jaruzelski zaprzeczył: „Nie, Józef. Józef Mackiewicz”. Anegdota ta przywodzi na myśl inną, którą przytacza Waldemar Łysiak w książce „Salon. Rzeczpospolita kłamców”. Opowiada, jak w pewnym antykwariacie udało mu się kupić książkę Jacka Kuronia z dedykacją autora dla gen. Kiszczaka. „Jestem pełen podziwu dla Pana osobiście i roli, jaką Pan odegrał w naszej »pokojowej rewolucji«” – napisał Kuroń. Osobiste wyrazy podziwu od Kuronia znaczyły dla...
Piotr Lisiewicz
Poza tym dzieją się dookoła rzeczy nieracjonalne i niezrozumiałe. Marek Jurek założył partię i wyszedł z PiS. Nieracjonalnie i bez perspektyw? No tak, ten Jurek przesadził z ideowością – komentowali publicyści. Potem na Boże Ciało abp Józef Michalik wygłosił kazanie, w którym skrytykował PiS i PO, za to pod nieba wychwalał Jurka. Nieracjonalnie i bez perspektyw? No tak, to fanatyzm ideologiczny, przecież partii bardziej popierającej ochronę życia nienarodzonego niż PiS u władzy nie będzie, a Jurek ma śladowe poparcie – analizowano. A gdyby przyjąć, że było odwrotnie? Załóżmy, że było tak: Kościół staje coraz mocniej okoniem wobec lustracji duchownych. Dlatego postanawia pogrozić PiS i osłabić tę partię, by dać jej nauczkę, aby nie mieszała się w nie swoje sprawy. Dlatego abp...
Piotr Lisiewicz
Dobraczyński – najmita komunistów „Stokroć potężniej unosi się nad dzisiejszą Polską woń lochów Bezpieki ponad zapach chleba naszego polskiego” – pisał Bielatowicz w ostrej odpowiedzi udzielonej Janowi Dobraczyńskiemu. 24 kwietnia 1955 r. Dobraczyński zaatakował emigrację w „Tygodniku Powszechnym”, odebranym wówczas prawowitej redakcji przez ekipę PAX. W swym tekście dowodził, że w Polsce panuje „duma z wyników pracy i entuzjazm wobec posuwającego się dzieła przebudowy”. Wśród zachęt dla emigrantów, by wracali do Polski, wymieniał tanie kino i teatr. Był też i wspomniany polski chleb. Jednocześnie, występując jako pisarz katolicki, ostro atakował ośrodki emigracji politycznej. Dowodził, że zwykli emigranci „boją się rozmawiać z przybyszem z kraju”, bo na emigracji panuje „terror...
Piotr Lisiewicz
Zanim Lech Wałęsa spotkał się z Michałem Wiśniewskim, uratował pielęgniarki. Po spotkaniu premiera Kaczyńskiego z nimi ogłosił: „Premier mnie zaskoczył. Jeszcze wczoraj rano zapowiadał, że prawdopodobnie trzeba będzie użyć innych sposobów i wyprowadzić pielęgniarki siłą. Aż nie chce mi się wierzyć, że tak błyskawiczny efekt odniósł mój list”. Nas doszły niepokojące wieści, że Wałęsa zamierza napisać w najbliższym czasie do Pana Boga w sprawie końca świata. Posłaniec Boży archanioł Gabriel od paru dni czeka na list przed bramą na ul. Polanki. Tomasz Lis kpił ostatnio ze stanowczości premiera wobec pielęgniarek: „Jakiś rok temu ostro do natarcia ruszyli górnicy. Wtedy pan premier bardzo ważył słowa. Oj, jak ważył”. To ja już niczego nie rozumiem, panie Lis. Przecież całymi dniami żeście...
Piotr Lisiewicz
Szampan szkodliwy dla naczyń Czytelnikom spoza Krakowa znany był przede wszystkim jako felietonista o łajdackim poczuciu humoru, z którym mało kto mógł się równać – jak pisał o nim Boy-Żeleński. Felieton „Kwas moczowy” z przedwojennego zbiorku „Kucharz doskonały” to absolutna klasyka gatunku. Nowakowski odpowiadał nim na książkę przedwojennego specjalisty od zdrowej diety, lekarza Oskara Wojnowskiego. Felietonista wczytuje się w porady mistrza i dowiaduje się, czego nie powinien jeść. Po pierwsze, soli, bo zaszkodzą mu „chlorjony”: „Chlorjony! Zimno się człowiekowi robi”. Z przerażeniem komentuje kolejne zakazy: „Jedzenie mięsa równa się śmierci. Kto je ziemniaki, ten grób sobie kopie. Zamiast jeść chleb, lepiej sobie od razu uwiązać kamień u szyi. Komu życie miłe, powinien jak...

Pages