Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
Dobraczyński – najmita komunistów „Stokroć potężniej unosi się nad dzisiejszą Polską woń lochów Bezpieki ponad zapach chleba naszego polskiego” – pisał Bielatowicz w ostrej odpowiedzi udzielonej Janowi Dobraczyńskiemu. 24 kwietnia 1955 r. Dobraczyński zaatakował emigrację w „Tygodniku Powszechnym”, odebranym wówczas prawowitej redakcji przez ekipę PAX. W swym tekście dowodził, że w Polsce panuje „duma z wyników pracy i entuzjazm wobec posuwającego się dzieła przebudowy”. Wśród zachęt dla emigrantów, by wracali do Polski, wymieniał tanie kino i teatr. Był też i wspomniany polski chleb. Jednocześnie, występując jako pisarz katolicki, ostro atakował ośrodki emigracji politycznej. Dowodził, że zwykli emigranci „boją się rozmawiać z przybyszem z kraju”, bo na emigracji panuje „terror...
Piotr Lisiewicz
Zanim Lech Wałęsa spotkał się z Michałem Wiśniewskim, uratował pielęgniarki. Po spotkaniu premiera Kaczyńskiego z nimi ogłosił: „Premier mnie zaskoczył. Jeszcze wczoraj rano zapowiadał, że prawdopodobnie trzeba będzie użyć innych sposobów i wyprowadzić pielęgniarki siłą. Aż nie chce mi się wierzyć, że tak błyskawiczny efekt odniósł mój list”. Nas doszły niepokojące wieści, że Wałęsa zamierza napisać w najbliższym czasie do Pana Boga w sprawie końca świata. Posłaniec Boży archanioł Gabriel od paru dni czeka na list przed bramą na ul. Polanki. Tomasz Lis kpił ostatnio ze stanowczości premiera wobec pielęgniarek: „Jakiś rok temu ostro do natarcia ruszyli górnicy. Wtedy pan premier bardzo ważył słowa. Oj, jak ważył”. To ja już niczego nie rozumiem, panie Lis. Przecież całymi dniami żeście...
Piotr Lisiewicz
Szampan szkodliwy dla naczyń Czytelnikom spoza Krakowa znany był przede wszystkim jako felietonista o łajdackim poczuciu humoru, z którym mało kto mógł się równać – jak pisał o nim Boy-Żeleński. Felieton „Kwas moczowy” z przedwojennego zbiorku „Kucharz doskonały” to absolutna klasyka gatunku. Nowakowski odpowiadał nim na książkę przedwojennego specjalisty od zdrowej diety, lekarza Oskara Wojnowskiego. Felietonista wczytuje się w porady mistrza i dowiaduje się, czego nie powinien jeść. Po pierwsze, soli, bo zaszkodzą mu „chlorjony”: „Chlorjony! Zimno się człowiekowi robi”. Z przerażeniem komentuje kolejne zakazy: „Jedzenie mięsa równa się śmierci. Kto je ziemniaki, ten grób sobie kopie. Zamiast jeść chleb, lepiej sobie od razu uwiązać kamień u szyi. Komu życie miłe, powinien jak...
Piotr Lisiewicz
Á propos byłych premierów PRL, to wszystko o orwellowskim charakterze Ruchu na rzecz Demokracji mówi obecność na jego imprezie Mieczysława Rakowskiego, za którego czasów premierowania i wicepremierowania zabijano opozycjonistów, zaś inwigilacja, pobicia czy rozpędzanie manifestacji były codziennością. Mało kto dziś pamięta, że Rakowski był też w latach 1981–1985 przewodniczącym Komisji Rady Ministrów ds. Dialogu ze Związkami Zawodowymi – kiedy to przedstawiciele największego związku mogli dialogować sobie zza krat. Nazwisko Rakowskiego rzadko pada w kontekście zbrodni czy zamordyzmu – wszak wiadomo, że to partyjny liberał i reformator. Do debaty nad „Europejskimi standardami demokracji” – jak głosił tytuł konferencji – w sam raz. Uczestnicy Parady Równości sprowadzili na nią...
Piotr Lisiewicz
Grafika na podstawie zdjęcia  okładki książki Karola Zbyszewskiego „Wczoraj na wyrywki” Ryża nieumyta w człapakach To bynajmniej nie najbardziej obrazoburczy, a raczej typowy, fragment wydanej w 1939 r. książki Zbyszewskiego „Niemcewicz od przodu i tyłu”, pokazującej upadek przedrozbiorowej Polski. Typowy zresztą dla całej jego twórczości. Pisarz zachował ten sam styl poczucia humoru, kiedy po wojnie znalazł się na emigracji w Londynie. Gdy emigranci wierzyli, że ich niedola jest przejściowa, a wkrótce do Polski wkroczy gen. Anders na białym koniu, notował: „Wychodząc z raju, Adam rzekł do Ewy: – Nie przejmuj się moja droga, żyjemy w epoce przejściowej”. Kopalnią dowcipów stało się dla niego zderzenie polskiej i angielskiej mentalności: „Mr. John: – Ci Smithowie to...

Pages