Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
Nie próbuj zabrać wilkowi Cóż, kochający wolność wilk zamknięty w ZOO to obiekt wielu kampanii ekologów. Ale pokrewieństwo wilka z udomowionym psem spowodowało, że na świecie pojawiły się krzyżówki obu gatunków, nazywane wolfdogami. Jedną z najsłynniejszych, o nazwie „wilczak”, wychowano w nieistniejącej już Czechosłowacji. Wilczaki miały pracować dla wojska kraju Gustava Husaka – strzec granic oraz wojskowych obiektów. Ogłoszono je tam nawet rasą narodową. Dziś wilczaki nie służą już w wojsku. Nie sprawdziły się, bo nie pasowały do systemu wojskowego poboru. Przywiązywały się do jednego strażnika, a gdy ten kończył wojskową służbę, odmawiały współpracy z jego następcą. Sentymentalizm, który komsomolcowi nie przystoi. Pat Tucker, biolog dzikich zwierząt, oraz pisarz Bruce Weide...
Piotr Lisiewicz
Starsi czytelnicy przypominają sobie, jak pisaliśmy niegdyś dobrze o niektórych ludziach z AWS, których dziś ostro krytykujemy – bo robią różne niedobre rzeczy w PO. Niekonsekwencja? Myślę, że tylko pozorna. Rolą ludzi myślących – strasznie niemodne słowo, ale to akurat bardzo adekwatne – patriotycznie, jest wspierać tych, których działania mogą przyczyniać się do postępu, czyli przekształcania się państwa posowieckiej oligarchii w niepodległą Polskę. Po rządach Leszka Millera rządy AWS, mimo przeróżnych koszmarnych postaci w niektórych służbach, stanowiły niewątpliwy postęp. Mała to ich zasługa, bo po Millerze każdy byłby lepszy. Dojście do władzy tych samych ludzi po rządach PiS jest nie postępem, a dramatycznym regresem. Wtedy mimo wszystko pchało sprawy Polski do przodu. Dziś nas...
Piotr Lisiewicz
U boku podpalacza świata Marian Włodzimierz Kukiel urodził się 15 maja 1885 r. w Dąbrowie Tarnowskiej w Małopolsce, czyli na terenie ówczesnej Galicji. Jego rodzina żyła tradycjami powstania styczniowego. Urodzony w 1840 r. ojciec Adolf Kukiel studiował w czasie powstania w warszawskiej Szkole Głównej, gdzie zaangażowany był w konspirację. Po jego wybuchu został komisarzem Rządu Narodowego na powiat hrubieszowski. Zorganizował oddział, który zajął Hrubieszów. Jego wspólnik został za to rozstrzelany, zaś sam Kukiel senior skazany zaocznie na karę śmierci. Został później aresztowany, ale życie uratował mu znajomy rosyjski pułkownik, który odstawił go do granicy austro-węgierskiej. Na emigracji w Paryżu pracował jako robotnik, a później w Brukseli podjął studia techniczne. Matkę...
Piotr Lisiewicz
Tak poza wszystkim: Józef Oleksy miał nie 100, a 200 procent, opowiadając o programie Kwaśniewskiej to, co każdy widzi. Nie wiem, czy Oleksy jest sowieckim agentem, czy nie, ale gdybym musiał wybierać, czy on ma być prezydentem Polski, czy Tusk, wybrałbym Oleksego. Lepszy ewentualny agent z poczuciem humoru niż kolejny „buc nadęty”. Ciągnąc wątek ocieracko-autobusowy. „Kiedy ktoś mnie po pijaku obrzyga w autobusie, to nie jest obraza. To jest obrzydliwość. Prezes PiS nie ma życiorysu, który by mu pozwolił mnie obrazić” – tak wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o inteligencji skomentował profesor Władysław „Bydło” Bartoszewski. Odpowiem krótko, językiem z podstawówki, którą – na pewno fuksiarsko albo za łapówę – ukończył profesor „Bydło”: „Mam cię w dupie kościotrupie”. Kontynuując...
Piotr Lisiewicz
Z małolatkami ciężko było wytrzymać współwięźniarkom, ale także strażnikom. Pewnego dnia, nie mogąc sobie z nimi poradzić, zrozpaczony dyżurny wezwał na pomoc „jakąś grubą rybę”. Wysoki urzędnik stanął przed okienkiem w drzwiach celi. „Doskakuje, tupie, wali pięścią w drzwi” – zapamiętała Obertyńska. „Czuje się, że purpurowy szał bezsilnej złości zadławi go za chwilę i zaleje. alało go jednak coś zgoła innego! Oto przechodząc, chwytam błyskiem spojrzenia niedwuznaczny, żółtawy chlust, którym tryska niespodziewanie otwór okienka prosto w te rozżarte, na wierzch pasją wyduszone ślepia, na baranią czapkę, rubaszkę, buty, i widzę jeszcze, jak zadławiony, umilkły w pół słowa dygnitarz otrząsa się ze wstrętem jak pies, pluje, prycha, kaszle. Takie są małolatki!” – pisała w książce „W domu...

Pages