Olga Doleśniak-Harczuk

Olga Doleśniak-Harczuk
Media głównego nurtu praktycznie od początku sprowadzały wasz program wyłącznie do antyislamizmu. Dość szybko przyklejono wam etykietkę niemieckiej wersji PVV . Liczył się Pan z taką reakcją dziennikarzy? To było do przewidzenia. Nasz krytyczny stosunek do islamu budzi duże zainteresowanie. Media żyją sensacją, a temat wzbudzający tak wiele emocji zarówno wśród polityków, jak i zwykłych obywateli sam w sobie jest godny uwagi. Nie jest to oczywiście żaden zarzut pod adresem dziennikarzy, media rządzą się swoimi prawami. Dopóki nie wyrywa się pewnych słów z kontekstu, nie przeinacza wypowiedzi i udziela rzetelnej informacji, sprawy toczą się właściwym torem. Słowo „etykietka” źle mi się kojarzy, nosi w sobie negatywny ładunek. Mówiąc o partii Geerta Wildersa, nie można pominąć...
Olga Doleśniak-Harczuk
Socjaldemokraci w bawarskim Landtagu zażądali, by do czasu wyjaśnienia sprawy zu Guttenberg tymczasowo zrezygnował z „doc.” przed nazwiskiem. Przy okazji afery plagiatowej SPD przypomniało ministrowi jego ostatnie posunięcia względem kapitana szkoleniowego żaglowca marynarki „Gorch Fock”. (Po serii niepokojących wydarzeń na pokładzie tej jednostki zu Guttenberg zawiesił w obowiązkach dowodzącego statkiem kapitana Norberta Schatza). Zdaniem SPD minister obrony powinien teraz w stosunku do siebie wyciągnąć analogiczne konsekwencje. Również Zieloni skorzystali z okazji, by zaatakować Bawarczyka: „Niezależnie od tego, czy to plagiat, czy zwykłe niedbalstwo, zu Guttenberg po raz pierwszy na nikogo nie może zrzucić odpowiedzialności” – skwitował szef frakcji Zielonych w Bundestagu Jürgen...
Olga Doleśniak-Harczuk
Podobno młodzież jest przyszłością narodu, wypadałoby jednak dodać, że tylko takiego narodu, który dba o przyszłość. Jaką recenzję wystawia sobie naród wybierający w demokratycznych wyborach ekipy polityczne podcinające gałąź, na której siedzi? Przez ostatnie miesiące ludzie odpowiedzialni za nasze państwo już nawet nie ukrywali, że czują się nad Wisłą co najmniej nie na miejscu. Nawarstwienie rozlicznych problemów (obcych wszystkim ustrojom poza tym jedynym właściwym) jak się okazuje – nawet w warunkach absolutnej swobody działania i bez zgryźliwej opozycji na karku – paraliżuje tęgie umysły. Realizm podpowiada, że jest to stan chroniczny. Niechaj bukiet dla ministra Grabarczyka będzie ilustracją i puentą stanu polskiej polityki 22 lata od tzw. transformacji. A tak z zupełnie innej...
Olga Doleśniak-Harczuk
W jednym z opowiadań Wladimira Kaminera pojawia się postać pulchnego Martina - idealisty. Martin jest zakochanym w dwóch kółkach deputowanym do Bundestagu. Osobnikiem ciekawym świata, a przy okazji ofiarnym utrwalaczem przyjaźni niemiecko-rosyjskiej. Luksusowym rowerkiem wyrusza entuzjastyczny Martin na Syberię. Jedzie, by „zostawić znak pokoju i porozumienia między narodami”. To, czy Martin jest postacią fikcyjną, czy prawdziwą, jest kwestią drugorzędną, istotne, że na takich Martinów jest dziś w Niemczech urodzaj. Zauroczeni odmętami „rosyjskiej duszy”, pokonują ścieżki dawno już przetarte przez Manna i Rilkego. Ci z zacięciem reformatorskim czerpią garściami z leibnizowskiej pasji zapisywania rosyjskiej „tabula rasa”. Jeszcze inni uniżenie chylą czoła przed selektywnie pojmowaną...
Olga Doleśniak-Harczuk
Lud specjalnej troski 20 lat później Polska dogoniła tzw. standardy. Zagrożenia, których istnienia nawet się nie domyślano, doczekały się naukowych opracowań i autorytetów warujących na straży nowego ładu. Ani ideologia stojąca za mechanizmem stopniowego urabiania społeczeństwa w kierunku bezmyślnej masy, ani metody tej operacji nie są dziełem naszych rodzimych aktywistów. To, co Zachód zdążył przeżuć w latach 60. i 80., trafiło do nas kilka lat po transformacji i jest cierpliwie wdrażane do dzisiaj. Konstrukcja jest wielopiętrowa i zakrojona na lata, a ci, którzy polegną w starciu z jej przekazem, staną się kontynuatorami rewolucji sprzed 40 lat. Większość z nich zupełnie nieświadomie. O ile w Niemczech czy Francji owoce tego procesu można i zmierzyć, i zważyć, w Polsce sprawa jest...

Pages