Olga Doleśniak-Harczuk

Olga Doleśniak-Harczuk
Blisko zwykłych ludzi Dawno, dawno temu pojęcia piękna i brzydoty, dobra i zła nie podlegały relatywistycznym teoriom, więc nikomu nawet do głowy nie przyszło, by zachwycać się byle czym tylko z uwagi na domniemany rys artystyczny. Współczesna estetyka odrzucająca pojęcie piękna i harmonii zaciera granicę między kiczem a tym, co niegdyś nazywano sztuką wysoką. Krasnal ogrodowy, w zależności od kontekstu, może być dziś zarówno szczytem dobrego smaku, jak i esencją bezguścia. Samo zaś pojęcie dobrego smaku przyjęło płynną konsystencję, wymykając się próbom definicji. Analizując współczesne trendy w sztuce i kreowaniu wizerunku medialnego ludzi na pozór z nią związanych, można wysnuć pierwsze wnioski. Kicz stał się cnotą, dyletanctwo wyrazem oryginalności, a talent pustym hasłem...
Olga Doleśniak-Harczuk
Bardzo chciałbym wierzyć w to, co mówi każdy z prezydentów Stanów Zjednoczonych, ale muszę przyznać, że prezydent Obama wzbudza mój niepokój. Rozdźwięk między jego wcześniejszymi zapewnieniami w kwestii systemu antyrakietowego w Europie Środkowej a późniejszymi decyzjami nie są odosobnionym przypadkiem. Przypominam, że w początkach swej prezydentury Barack Obama wykluczał np. ściganie agentów CIA zaangażowanych w przesłuchiwanie podejrzanych o terroryzm, a obecnie wszystko wskazuje na to, że Ministerstwu Sprawiedliwości wolno jednak ścigać sądownie pracowników wywiadu. Zarówno prezydent, jak i jego doradcy od spraw polityki zagranicznej i obronnej kontynuują dyskusję nad irańskim programem nuklearnym, ale ich wnioski nie odnoszą się w żaden sposób do ostrzeżeń przed możliwymi...
Olga Doleśniak-Harczuk
Jak by Pan opisał europejski sposób postrzegania i definiowania globalnego zagrożenia terroryzmem? Czasem można odnieść wrażenie, że europejscy politycy nie do końca zdają sobie sprawę z powagi sytuacji... Zarówno spora część europejskich elit akademickich, albo raczej – większość intelektualistów z Europy Zachodniej, jak i wiele rządów państw Starego Kontynentu przez lata ulegało wpływom krajów naftowych. W 1973 r. kryzys paliwowy wystraszył  polityczną i gospodarczą elitę Europy Zachodniej, która obawiała się powtórki z bojkotu  naftowego 1969/1970. Tak zwany petro-dżihad, o którym często wspominam w moich książkach, zdeterminował europejskie podejście do relacji międzynarodowych, a w dalszej kolejności zaważył na stosunku do dżihadu na kontynencie. Przedstawicielstwa...
Olga Doleśniak-Harczuk
Tymczasem społeczność muzułmańska zaskakuje na każdym kroku, nie poddając się tak łatwo ani próbom definicji, ani wtłoczeniu jej w ciasne ramy zachodniego planu. Według danych ostatniego raportu Fundacji Gallupa aż 40 proc. „niemieckich” muzułmanów utożsamia się z Republiką Federalną, podczas gdy odsetek rdzennych Niemców deklarujących poczucie przynależności do swej ojczyzny wynosi 32 proc. Nic dziwnego, że czołowe niemieckie media dzień po opublikowaniu raportu z nutką ironii pytały swoich odbiorców: „Czy muzułmanie są lepszymi Niemcami?”. Również Brytyjczycy dowiedli, że ich przywiązanie do ojczyzny nie może się równać z lojalnością brytyjskich muzułmanów, którzy wygrali pojedynek na „patriotyzm” stosunkiem 77 do 50 proc. Wyznawcy islamu, gastarbeiterzy w trzecim pokoleniu, uchodźcy...
Olga Doleśniak-Harczuk
Benedykt XVI dostaje reprymendę Publiczne znieważenie Ojca Świętego przez Angelę Merkel wstrząsnęło niemieckimi katolikami. Protestancka kanclerz, publicznie żądająca od Benedykta XVI wyjaśnienia pobudek, które skłoniły go do zrehabilitowania lefebrystycznego biskupa Richarda Williamsona, podzieliła chrześcijańskich demokratów na dwa obozy. Bliski CDU publicysta Alexander Gauland przyrównał zachowanie kanclerz do Kulturkampfu Bismarcka. „Tego nam jeszcze brakowało! [...] To co najbardziej irytuje w państwowej napaści na wewnętrzne sprawy Kościoła, to nieprzyjemna mieszanka niemieckiego moralizatorstwa i taniego efekciarstwa. Kto by pomyślał, że to właśnie Niemcy zostali powołani do tego, aby pouczać innych o  prawidłowym stosunku do holokaustu” – ironizuje Gauland w dzienniku „...

Pages